Oklahoma City Thunder pokonuje w hitowym starciu New York Knicks. Przemęczeni Celtics nie dali rady energicznym Hornets. Utah Jazz znowu przegrywają w końcówce, tym razem z Philadelphią 76ers. Portland Trail Blazers wygrali z Memphis po świetnym występie Jrue Holidaya, a w Milwaukee bardzo źle się dzieje, co dosadnie pokazał mecz z Atlantą Hawks. Los Angeles Clippers bardzo pewnie zwyciężyli z Indianą Pacers, których pogrążyli ich byli już gracze i Kawhi Leonard…


New York Knicks – Oklahoma City Thunder 100:103

Statystyki na PROBASKET

  • Spotkanie New York Knicks i Oklahomy City Thunder było meczem na samym szczycie, w końcu mowa o trzeciej najlepszej drużynie Konferencji Wschodniej (oceniając poprzez bilans) a liderami Konferencji Zachodniej. Rezultat na tylko trzy punkty różnicy!
  • Gospodarze w postaci Knicks „wrócili do meczu” poprzez 40-punktową trzecią kwartę. Po pierwszej połowie 10 punktami różnicy prowadziła Oklahoma, która zdołała na końcu wrócić na prowadzenie i utrzymać minimalistyczą przewagę.
  • Chet Holmgren zagrał wybitne spotkanie, trafiając 28 punktów (rekord kariery). Gdy jego zespół zaciął się w ataku na kilka minut, on był impulsem do powrotu na dobre tory. Zeszłoroczny MVP, czyli Shai Gilgeous-Alexander, zdobył tylko o dwa „oczka” mniej, ale dołożył też osiem asyst.
  • Jalen Brunson zdobył 16 punktów i zaliczył rekordowe w sezonie 15 asyst, ale trafił tylko 5 z 18 rzutów z gry. OG Anunoby zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów. Obaj Panowie spudłowali rzuty za trzy punkty w ostatniej akcji meczu, które mogły doprowadzić do remisu. Karl-Anthony Towns ponownie z double-double na koncie, dzisiaj 17 punktów i 17 zbiórek.

Boston Celtics – Charlotte Hornets 89:118

Statystyki na PROBASKET

  • Boston Celtics byli chyba po prostu zmęczeni, nie ujmując oczywiście Charlotte Hornets. Mieli bardzo słabą skuteczność rzutów i popełnili aż 16 strat! Gospodarze bowiem zagrali swój szósy mecz w ciągu dziewięciu ostatnich dni, ale komisarz ligi Adam Silver najwyraźniej nie widzi w tym nic złego.
  • Trudno mieć pretensję do zespołu Joe Mazzulli właśnie za tę porażkę. W szczególności, że grali z kolorowymi, młodymi i ekscytującym Hornets, którzy zdecydowanie są na fali. Ci nie musieli gonić wyniku ani razu! Prowadzili w pewnym momencie blisko 30 punktami, a ostatecznie wygrali również bardzo wysoko. Właśnie wygrali szósty mecz z rzędu, brawo.
  • Derrick White zdobył 29 punktów, a Jalen Brown 20 punktów (plus 11 zbiórek i siedem asyst) dla Bostonu. Po stronie gości Kon Knueppel zdobył 20 punktów, LaMelo Ball i Brandonim Miller dołożyli po 18. Coby White, który powoli adaptuje się w nowej drużynie, zdobył 17 „oczek” i rozdał sześć asyst.

Philadelphia 76ers – Utah Jazz 106:102

Statystyki na PROBASKET

  • Utah Jazz mieli zwycięstwo na wyciągnięcie ręki po „clutch trójce” w wykonaniu Keyonte George’a (30 punktów!) na niespełna pięć minut przed końcem. Po tym epizodzie Jazzmani spudłowali sześć kolejnych rzutów. Zestawiając to ze słabą obroną, zwycięstwo powędrowało w ręce Philadelphii 76ers, którzy grali bez Joela Embiida czy VJ Edgecombe’a.
  • Tyrese Maxey był liderem i zdobył 25 punktów oraz sześć asyst, ale bardzo ważną postacią był również Quentin Grimes, który zdobył 16 punktów, ale wytrzymał ciśnienie w końcówce i trafił dwa rzuty osobiste na przełamanie remisu w ostatnich kilkunastu sekundach meczu.
  • Słowa uznania lecą również do Jabariego Walkera z 76ers, który skończył z linijką w postaci 22 punktów, 10 zbiórek, dwóch asyst i jednego bloku. To on przypieczętował zwycięstwo, stając również na linii jak chwilę wcześniej Grimes.

Memphis Grizzlies – Portland Trail Blazers 114:122

Statystyki na PROBASKET

  • Przed tym meczem Portland Trail Blazers złapali lekką zadyszkę, ale to był idealnyt rywal do „odbicia się”. Memphis Grizzlies nie grają najbardziej jakościowej koszykówki w lidze po oddaniu Jarena Jacksona Jr., lekko mówiąc. Mimo to, mecz był na styku!
  • Do zwycięstwa Portland poprowadził Jrue Holiday, który zdobył 35 punktów i 11 asyst na 90% TS! W przypadku tego grajka nie trzeba chyba dodawać, że w obronie też dawał radę, bo to już pewien standard mimo wieku. Jerami Grant uzbierał natomiast 30 „oczek”, a Robert Williams 20-punktowe double-double ze zbiórkami.
  • Grizzlies grali bez Ja Moranta, więc młodzi mogli się bardziej wykazać, chociaż w końcówce zabrakło im doświadczenia. Jaylen Wells prowadził zespół, notując 24 punkty. GG Jackson wsparł go, dając od siebie 20. Skrzydłowy Olivier-Maxence Prosper, który świeżo podpisał wieloletni kontrakt, odnotował 17 punktów i dziewięć zbiórek. Aż siedmiu zawodników Grizzlies zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową, ale to nie wystarczyło.

Milwaukee Bucks – Atlanta Hawks 113:131

Statystyki dostępne na PROBASKET

  • Atlanta Hawks zdominowała swoich rywali w drugiej odsłonie meczu, wygrywając w konsekwencji sporą różnicą punktów. „Atlanta musiała „Jastrzębie” musiały sobie radzić sobie bez Jonathana Kumingi, z kolei Milwaukee Bucks zabrakło Kevina Portera Jr.
  • Bucks tracą coraz więcej do lokaty gwarantującej fazę play-in, co pod znakiem zapytania stawia ich 10. z rzędu awans do play-offów. Giannis Antetokounmpo zdobył dla nich dziosiaj 24 punkty w swoim drugim występie po pięciotygodniowej przerwie. Grek nie krył swojej flustracji i został ukarany faulem technicznym za uderzenie piłką o konstrukcję kosza po trafieniu Dysona Danielsa, które powiększyło prowadzenie Atlanty do 121:103 na 4:20 przed końcem. Nie jest dobrze w Milwaukee.
  • Ryan Rollins zanotował 13 punktów, osiem zbiórek i 12 asyst, a Kyle Kuzma dołożył 16 punktów; tyle jeśli chodzi o „większe” wsparcie dla Giannisa w tym meczu. Zespół Doca Riversa zdecydowanie zagrał poniżej oczekiwań.
  • Milwaukee prowadziło 71:66 po pierwszej połowie. Jednak po zmianie stron Bucks zupełnie się zacięli, np. zdobyli zaledwie dwa punkty w ciągu pierwszych sześciu minut trzeciej kwarty. Atlanta objęła trwałe prowadzenie dzięki serii 10 do 0 na rozpoczęcie trzeciej odsłony.
  • Onyeka Okongwu zapisał na swoim koncie 21 punktów, a Jalen Johnson dołożył 20 oczek i dziewięć asyst. Nick Alexander-Walker ustrzelił dzisiaj 23 punkty.

Los Angeles Clippers – Indiana Pacers 130:107

Statystyki wkrótce dostępne na PROBASKET

  • Los Angeles Clippers postawili swoje warunki i rozpoczęli czwartą kwartę już ze sporą przewagą. W pierwszej kwarcie zdobyli zespołowo aż 42 punkty, a w trzeciej 39. Nawet gdy wychodzili na końcówkę, nie stracili na agresywności i nie pozwolili zbliżyć się gościom do wyniku, sami będąc wciąż głodni zdobywania kolejnych punktów. Taką koszykówkę się ceni.
  • Pascal Siakam zdobył 29 punktów w 30 minut gry dla Indiany Pacers. Podkoszowy Jay Huff dołożył 18 punktów, a Quenton Jackson 18 i double-double ze zbiórkami. Ta grupa graczy nie zawiodła, czego nie można powiedzieć o innych: Andrew Nembhard (tylko pieć punktów, 20% skuteczności z gry), Ben Sheppard (cztery punkty, 25% z gry), Aaron Nesmith (dwa punkty, 12.5% z gry), Obi Toppin (zero punktów).
  • W Clippers natomiast Kawhi Leonard zdobył aż 29 punktów w 23 minuty. Zdrowy Kawhi, to przynajmniej solidni Clippers. Tak to wygląda, po prostu. Darius Garland zdobył 12 „oczek” i rozdał osiem asyst.
  • Byli gracze Pacers również zagrali bardzo dobre spotkania przeciwko swojemu byłemu zespołowi: Bennedict Mathurin (23 punmkty w 22 minuty i bardzo aktywny w obronie), Isaiah Jackson (10 punktów, trzy bloki, ogólnie bardzo efektywny występ). Tak zwane revenge game?

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments