Historia braci, którzy pokazali się dzisiaj jako najlepsi strzelcy swoich drużyn. Historyczny wynik Johna Collinsa. Przełamanie złej passy przez Chicago Bulls. Mrożąca krew w żyłach końcówka spotkania pomiędzy San Antonio Spurs a Boston Cetlics. No i na koniec szalony wynik w Utah. Zapraszamy do relacji ze spotkań.


Indiana Pacers – Miami Heat 123:99

Statystyki

  • Tu pierwsza niespodzianka dzisiejszej nocy. O dziwo to gospodarze powoli budowali swoją przewagę od pierwszej minuty spotkania. Nie pamiętam szczerze czy Andrew Nembhard zagrał lepszy mecz w tym sezonie. Koszykarz w 29 minut zdobył 29 punktów, zebrał sześć piłek, rozdał dziewięć asyst i dwa razy przechwycił piłkę. Oddając skalę, ich drugim najlepszym punktującym był Micach Potter (wchodząc z ławki), który zgromadził 14 „oczek”.
  • To drugie zwycięstwo Indiany Pacers pod rząd, a to nie zdarza się dla nich często w obecnym sezonie. W tym meczu ani razu nie oddali prowadzenia. Miami Heat średnio sobie radzili z kryciem na obwodzie, w skutek czego ich rywale trafili 43% swoich rzutów zza łuku.
  • To był fatalny atak drużyny z Florydy. Zaledwie 39% trafionych rzutów z pola, a za trzy punkty… 13%! Tyler Herro miał 21 punktów, siedem zbiórek i cztery asysty. Z ławki Jaime Jaquez dołożył 16 punktów na 50% skuteczności (zebrał też siedem piłek). Ze starterów: Bam Adebayo tylko 13 punktów, Norman Powell zaledwie sześć.
  • Była próba powrotu ze strony gości. Na początku drugiej połowy Heat zdobyli dziewięć punktów z rzędu, zmniejszając stratę do 61–54, jednak Pacers odpowiedzieli serią 21–6, która w zasadzie zamknęła losy spotkania. Mecz do zapomnienia dla podopiecznych Erika Spoelstry.

Detroit Pistons – Los Angeles Clippers 92:98

Statystyki

  • To był mecz bez obecności Cade’a Cunninghama, Jalena Durena, Isaiah Stewarta czy nawet Tobiasa Harrisa i niestety, ale to było widać. Zwłaszcza tego pierwszego brakowało, który jest przecież głównym sterowniczym „Tłoków”.
  • Los Angeles Clippers mają ostatnio lepszy okres, powygrywali sporo meczów, ich dobra passa trwa. Dzisiaj znowu nie zawiódł Kawhi Leonard (26 punktów, osiem zbiórek), a swoje dodali John Collins (25 punktów, siedem zbiórek, pięć przechwytów i cztery bloki), James Harden (19 punktów, siedem zbiórek, siedem asyst) czy podkoszowy Ivica Zubac (17 punktów, sześć zbiórek).
  • Dla wyżej wymienionego Johna Collinsa to był historyczny mecz. Stał się zaledwie dziewiątym zawodnikiem w historii NBA, który w jednym meczu zanotował co najmniej 4 celne „trójki”, 4 przechwyty i 4 bloki.
  • Clippers przegrywali jednak w pewnym momencie różnicą nawet 19 punktów, a na początku czwartej kwarty stracili aż ich 14. Na niespełna trzy minuty przed końcem Harden doprowadził do remisu 90-90, a potem kluczowe punkty zdobył między innymi Collins. Mecz zakończyli serią 28-8.
  • Ambitna walka rezerwowych Detroit Pistons ostatecznie nie przełożyła się na wygraną. Duncan Robinson zdobył 20 punktów, ale w drugiej połowie oddał tylko jeden rzut.

Boston Celtics – San Antonio Spurs 95:100

Statystyki

  • To było meczycho, a nie zwykły mecz! Jaylen Brown (27 punktów, osiem zbiórek, siedem asyst) grał aż 43 minuty. Derrick White (29 punktów, dziewięć zbiórek, trzy asysty) tylko o minutę mniej. Trzeci najlepszy strzelec Boston Celtics w tym spotkaniu, czyli Luka Garza, zgromadził 11 „oczek” i sześć zbiórek. Specjalne wyróżnienie za grę pod tablicami Neemiasa Queta, któremu zabrakło punktu do double-double – ten zbierał dzisiaj piłkę aż 13 razy.
  • San Antonio Spurs są niesamowici. To że grają kapitalnie to jedno, ale że potrafią regularnie pokonywać czołowe drużyny to drugie. Celtics dalej zajmują drugą pozycje w Konferencji Wschodniej, a J. Brown jest jednym z kandydatów do MVP.
  • Victor Wembanyama zaliczył 21 punktów, z czego 16 w druiej połowie. Na 19,2 sekundy przed końcem zdobył punkty zapewniające zwycięstwo. Wcześniej trafił fadeawaya, który dał San Antonio prowadzenie na minutę i 33 sekundy przed końcem.
  • De’Aron Fox był ważną postacią. Zdobył 21 punktów, dziewięć zbiórek i sześć asyst. Keldon Johnson z double-double (18 punktów, 10 zbiórek), podobnie jak Julian Champagnie (kolejno 12 i 13). Czwarta kwarta meczu zdecydowanie do obejrzenia.
  • Symboliczny udział Jeremy’ego Sochana. Polak dostał cztery minuty, oddał dwa rzuty zza łuku (żadnego nie trafił) i zaliczył jeden faul.

Chicago Bulls – Dallas Mavericks 125:107

Statystyki

  • Dallas Mavericks, jak się ostatnio okazało, będą musieli radzić sobie na dłuższą metę bez Anthony’ego Davisa. Osamotniony Cooper Flagg zdobył zaledwie 11 punktów, a najlepszym strzelcem pod nieobecność gwiazd był Ryan Nembhard (16 punktów, trzy zbiórki, sześć asyst). Bracia Nembhard mogą być z siebie wzajemnie dumni po dzisiejszych meczach.
  • Chicago Bulls wykorzystali słabości Mavs i mocno się z nimi rozprawili, przerywając swoją niechlubną serię trzech porażek. Coby White zdobył 22 punkty, Ayo Dosunmu 20 (dokładając do tego osiem asyst!), a Nikola Vucevic zdobuł double-double (15 punktów, 12 zbiórek). Swoje 15 punktów dorzucił też drugoroczniak Matas Buzelis.
  • Trener z Dallas, Jason Kidd, został wyrzucony z meczu w połowie pierwszej kwarty za wykłócenia się z sędzią.
  • W zasadzie „byki” ograły rywali po szybkich, skutecznych atakach. Oddawali więcej rzutów z gry, ale np. skuteczność zza łuku mieli procentowo gorszą. Spotkanie troche bez większej historii.

Utah Jazz – Charlotte Hornets 95:150

Statystyki

  • Co tu się wydarzyło! Charlotte Hornets prowadzą różnicą 47 punktów w pierwszej połowie i miażdżą Utah Jazz na ich terenie 150–95. Hornets odbili się naprawdę mocno po dwóch porażkach z rzędu, imponująca wygrana, bolesny blow-out dla Jazz. Nie zagrał dzisiaj Lauri Markkanen ani Jusuf Nurkić.
  • Keyonte George miał słaby dzień. Pod nieobecność drugiego lidera, ten zdobył tylko cztery „oczka” w 23 minuty na parkiecie (2-7 z gry, zero trafionych trójek). Co prawda miał pięć asyst, ale co z tego skoro na każdą przypadła strata (tak, dobrze czytacie, miał aż pięć strat…). Negatywnym rekordzistą statystyki +/- był Cody Williams. Z nim na parkiecie Hornets byli… -60! Pochwalić trzeba Brice’a Sensabaugh. Ustrzelił 26 punktów w 30 minut na bardzo dobrej skuteczności (56%). Światełko w bardzo ciemnym tunelu jeśli chodzi o ten mecz.
  • Szerszenie” pokazały kawał zespołowej koszykówki. Strzeleckim liderem był Tre Mann, który zaczął na ławce (20 punktów w 12 minut!). LaMelo Ball, Brandon Miller i Kon Knueppel zagrali na miarę oczekiwań. Nie musieli do tego wykręcać chorych linijek.
  • Grant Williams wrócił po przerwie spowodowanej kontuzją kolana i trafił trzy rzutu za trzy na dziesięć prób. Nie oddawał rzutów w inny sposób niż tych za trzy. Debiutant Ryan Kalkbrenner zanotował 12 punktów i 9 zbiórek, wracając po 10 meczach pauzy z powodu skręcenia łokcia.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    17 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments