Wyniki NBA: game-winner Jacksona, trwa seria Suns, Bulls rozbici przez Pacers

4
4540

Kevin Durant rzucił 27 punktów, a jego Brooklyn Nets pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers. Terry Rozier zanotował 32 punkty, które pomogły Charlotte Hornets w wygranej z Washington Wizards. Atlanta Hawks ograli Oklahomę City Thunder i tym zaliczyli już piąty triumf z rzędu. Chicago Bulls zagrali fatalnie i przeciwko Indiana Pacers rzucili zaledwie 77 punktów. Milwaukee Bucks nie dali żadnych szans Orlando Magic, a Minnesota Timberwolves pewnie pokonali New Orleans Pelicans. Phoenix Suns wyszarpali wygraną z rąk San Antonio Spurs, notując na swoim koncie 13. zwycięstwo z rzędu. Jaren Jackson Jr. przymierzył zza łuku w końcowych fragmentach meczu, zapewniając tym samym Memphis Grizzlies wygraną nad Utah Jazz. W ostatnim spotkaniu minionej nocy Sacramento Kings nie byli w stanie odeprzeć naporu Philadelphia 76ers w ostatniej kwarcie.

Cleveland Cavaliers – Brooklyn Nets 112:117

Statystyki na PROBASKET

  • Kevin Durant wrócił do składu Nets i zdobył dla nich 27 punktów. James Harden dołożył 14 oczek i 14 asyst (rekord sezonu). Z kolei Cam Thomas w kilka dni przeszedł drogę od sensacji G-League do człowieka, który pobudza Nets do lepszej gry. Podobnie było dzisiaj w drugiej połowie. LaMarcus Aldridge dołożył 21 punktów i 11 zbiórek. Goście w pierwszej połowie nie wyglądali zbyt dobrze, ale po przerwie wzięli się za siebie i zapewnili sobie szóstą wygraną w ostatnich siedmiu meczach.
  • Czasem nieco dłużej schodzi im odpowiednie wejście w mecz. Chciałbym, żeby tak nie było. Znaleźli się w trudnej sytuacji, ale są na tyle mocni, że zdołali się z niej wygrzebać – powiedział Steve Nash, trener Nets. Thomas i jego osiem punktów zdobytych w trzeciej kwarcie z pewnością pomogły Nets na złapanie odpowiedniego rytmu. Nets zanotowali w końcowych trzech minutach trzeciej kwarty serię punktową 13:2 i tym samym Nets objęli dwupunktowe prowadzenie przed ostatnią ćwiartką.
  • Ricky Rubio trafił zza łuku zmniejszając straty Cavs do jednego punktu. Jednak już w kolejnym posiadaniu Aldridge zebrał piłkę w ofensywie i umieścił ją w obręczy. W następnej akcji Durant zebrał piłkę i odpalił podanie do Jamesa Johnsona, który powiększył przewagę do pięciu oczek (113:108). Durant następnie cztery razy celnie rzucił z linii rzutów wolnych, przypieczętowując triumf swojej drużyny.
  • Dla Cavs 24 punkty rzucił Darius Garland, a Jarden Allen dołożył 20 oczek i 15 zbiórek. Lauri Markkanen zanotował 22 punkty w swoim pierwszym występie od 1 listopada. Dla zespołu z Ohio była to czwarta porażka z rzędu. Cavs mieli szansę na wygraną, ale popełnili błędy w kluczowych fragmentach meczu. Po samym spotkaniu trener gospodarzy, JB Bickerstaff, miał nieco pretensji do arbitrów. – Niektóre zagrania nie zostały odgwizdane i nie ma w tym nic dobrego. Cleveland zasługuje na coś więcej – powiedział szkoleniowiec.

Washington Wizards – Charlotte Hornets 103:109

Statystyki na PROBASKET

  • Terry Rozier rzucił, rekordowe w tym sezonie, 32 punkty, w tym swoją ósmą trójkę na 13 sekund przed końcem, przypieczętowując wygraną Hornets nad Wizards. LaMelo Ball dołożył 28 punktów i 13 zbiórek, a Hornets mogli zacząć świętować szóstą wygraną w ostatnich siedmiu spotkaniach. Dwukrotnie w tym okresie pokonali Wizards. – Potrzebuje więcej takich meczów jak dzisiaj – powiedział Rozier po swoim najlepszym ofensywnie występie w sezonie.
  • W poprzednich trzech spotkaniach Rozier trafił zaledwie dwa z 16 prób zza łuku. Przed meczem z Wizards trafiał zaledwie 25% rzutów zza łuku, co było jego najgorszym wynikiem od debiutanckiego sezonu. W poprzednim sezonie notował na swoim koncie średnio 20,4 punktu na mecz, w tym było to, na razie, 14,7 punktu. – Nigdy nie będę w siebie wątpił. Nigdy nie zwracam uwagi na procenty, po prostu gram – przyznał Rozier.
  • Dla Wizards 24 punkty i 18 zbiórek (rekord sezonu) zanotował Montrezl Harrell. Kentavious Caldwell-Pope dołożył 17 oczek, Bradley Beal miał 18 punktów, a Kyle Kuzma 11 punktów i 13 zbiórek. Wizards przegrywali w pewnym momencie drugiej połowy już różnicą 17 oczek, ale zdołali zmniejszyć straty do dwóch oczek na 50 sekund przed końcem. Miles Bridges następnie spudłował próbę wsadu, ale pika wylądowała w rękach Roziera, który i tym razem się nie pomylił.
  • To nasz kluczowy zawodnik. W wielu kwestiach jest sercem tej drużyny Trafiał ważne rzuty na początku i oczywiście trafił też w samej końcówce – powiedział James Borrego, trener Hornets, którzy przerwali serię czterech wygranych Wizards we własnej hali.

Atlanta Hawks – Oklahoma City Thunder 113:101

Statystyki na PROBASKET

Boston Celtics – Houston Rockets 108:90

Statystyki na PROBASKET

Chicago Bulls – Indiana Pacers 77:109

Statystyki na PROBASKET

  • Domantas Sabonis rzucił 21 punktów, Malcolm Brogdon dołożył 16 oczek, a Pacers nie dali żadnych szans Bulls w ich hali. Myles Turner dołożył 12 punktów i 10 zbiórek, a Pacers wygrali po raz drugi z rzędu. – Wydaje mi się, że powoli łapiemy to, w jaki sposób chcemy grać. Nikt nie dam nam niczego za darmo. Musimy o tym pamiętać i robić wszystko, aby być ze sobą jeszcze bliżej – powiedział trener Pacers, Rick Carlisle.
  • Najwięcej dla Bulls, o 18 oczek, zanotował DeMar DeRozan. Zach LaVine dołożył 17 punktów i było to zaledwie drugi raz w tym sezonie, gdy LaVine nie zdołał przekroczyć barier 20 punktów w meczu. Było to bardzo jednostronne widowisko, a Pacers prowadzili w czwartej kwarcie już różnicą 35 punktów. Bulls mieli przebłyski ofensywne, ale ostatecznie zdołali trafić zaledwie 36,5% swoich rzutów z gry.
  • W końcowych fragmentach meczu po boisku biegali głównie rezerwowi. Pacers otworzyli spotkanie serią punktową 26:9. Justin Holiday i Caris LeVert rzucili w pierwszych czterech minutach po sześć oczek. – Pokonanie tak dobrej drużyny wiele dla nas znaczy. Musieliśmy wymyślić sposób, jak grać na wysokim poziomie przez całe 48 minut. Chcieliśmy grać razem i grać twardo. Fakt, że byliśmy w stanie zrealizować swoje założenia to dla nas doby sygnał na przyszłość – skomentował Holiday. 

Milwaukee Bucks – Orlando Magic 123:90

Statystyki na PROBASKET

New Orleans Pelicans – Minnesota Timberwolves 96:110

Statystyki na PROBASKET

San Antonio Spurs – Phoenix Suns 111:115

Statystyki na PROBASKET

  • Devin Booker rzucił 23 punkty Deandre Ayton dołożył 21 oczek i 14 zbiórek, a Suns ograli Spurs mimo ich zrywu w końcówce, zapewniając sobie 13. wygraną z rzędu. Dla zespołu z Arizony to wyrównanie trzeciej pod względem długości serii wygranej w historii. To najdłuższe tego typu osiągniecie od przełomu 2006 i 2007 r., gdy Suns wygrali rekordowe 17 kolejnych spotkań. – Nie zwracam na to uwagi, to tylko liczba. Dzisiaj wygraliśmy i tylko to się liczy – powiedział Cameron Payne.
  • Suns wygrali w niedzielę z Nuggets, a dzisiaj nie wyglądali, jakby byli czymkolwiek zmęczeni. Choć w końcówce Spurs napędzili im nieco strachu. Payne wszedł z ławki i dołożył 20 oczek. Aż sześciu graczy Suns zakończyło zawody z dwucyfrowym wynikiem punktowym. Suns zaliczyli dzisiaj 25 asyst i trafili 51% rzutów z gry.
  • Dejounte Murray zanotował dla Spurs 18 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst, co pozwoliło mu na odnotowanie siódmego triple-double w karierze. Spurs mają aktualnie bilans 4-12 i przegrali osiem z ostatnich 10 spotkań. To drugi najgorszy start w historii klubu z Teksasu. – To wszystko siedzi we mnie. Jestem zwycięzcą i chcę wygrywać – przyznał Murray. Suns grali cierpliwie i kontrolowali przebieg spotkania przez znaczna jego część.
  • Za każdym razem szukamy możliwie najlepszego rzutu. Dynamika naszej drużyny, także po obręczą, pozwala nam na bycie zagrożeniem dla rywali w każdym miejscu na parkiecie. Mamy możliwości oddawać kluczowe rzuty z każdego miejsca – powiedział Booker. Spurs otworzyli ostatnią kwartę serią punktową 20:10, dzięki czemu na sześć minut przed końcem zmniejszyli straty do pięciu oczek.

Utah Jazz – Memphis Grizzlies 118:119

Statystyki na PROBASKET

  • Jaren Jackson Jr. rzucił 26 punktów (rekord sezonu), wliczając w to trójkę na zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania. Ja Morant dołożył 32 punkty, a Desmond Bane 28 oczek (rekord kariery). Grizzlies rzucili ostatnie siedem punktów w starciu z Jazz w drodze do swojej trzeciej wygranej w ostatnich czterech spotkaniach. Rudy Gobert zanotował dzisiaj pięć bloków i dzięki temu wskoczył na trzecie miejsce w tej klasyfikacji w historii Jazz.
  • Dla Jazz 24 punkty zdobył Bojan Bogdanović, trafił przy tym rekordowe w tym sezonie dla siebie siedem trójek. Celnie przymierzył także zza łuku w ostatnich dwóch minutach gry i wydawało się wtedy, że Jazz mają wszystko, aby odprawić Grizzlies z kwitkiem. Przy remisie 112:112 Rudy Gobert (23 punkty, 13 zbióek) zablokował zjazd na kosz Moranta, a w odpowiedzi Royce O’Neal znalazł Bogdanovicia, który trafił za trzy. W kolejnej akcji Chrowat ponownie celnie uderzył za trzy i Jazz prowadzili już sześcioma punktami.
  • Grizzlies trafili później cztery z sześciu rzutów osobistych, a po tym, jak sędziowie zagwizdali piłkę sporną na 14 sekund przed końcem, stało się jasne, że Grizzlies mogą jeszcze odrobić straty. Jackson wygrał jump-balla z Gobertem, a Morant popędził na kosz. Rozgrywający odebrał na obwód, gdzie na piłkę czekał Jackson, który celnym trafieniem zapewnił Grizz wygraną. Donovan Mitchell (18 punktów) nie trafił w kolejnej akcji i goście mogli zacząć świętowanie.

Sacramento Kings – Philadelphia 76ers 94:102

Statystyki na PROBASKET

  •  Tyrese Maxey rzucił 24 punkty, a grający w osłabionym składzie 76ers, zepsuli debiut na ławce trenerskiej Kings Alvinowi Gentryemu. Shake Milton dołożył 16 punktów, a Matisse Thybulle 15 oczek. Szóstki wygrały po raz drugi w ostatnich ośmiu spotkaniach. Andre Drummond miał dziewięć punktów i 23 zbiórki. Kings prowadzili dziewięcioma punktami na początku czwartej kwarty, ale seria punktowa 25-8 Sixers pozwoliła im na odniesienie końcowego sukcesu.
  • Dla Kings 23 punkty rzucił De’Aaron Fox, a Buddy Hield dołożył 21 oczek. Gentry został tymczasowym trenerem Kings po tym, jak klub pożegnał się w niedzielę z Luke’em Waltonem. Gentry był pierwszym trenerem New Orleans Pelicans w latach 2015-20. W przeszłości prowadził także Miami Heat, Los Angeles Clippers, Phoenix Suns i Detroit Pistons. Kings znów mieli problemy, aby dowieźć prowadzenie do końca.
  • 76ers grali dzisiaj bez Joela Embiida, Bena Simmonsa, Tobiasa Harrisa i Setha Curry’ego. Maxey starał się dzisiaj wypełnić wszystkie te dziury w składzie i poniekąd się mu to udało. Nawet jeśli trafił tylko osiem z 22 rzutów z gry. W czasie, gdy Sixers w czwartej kwarcie osiągali bezpieczną przewagę, Maxey zdobył wówczas sześć punktów. Sixers zanotowali dzisiaj zaledwie siedem strat. Grali mądrze i nie pozwalali rywalom zdobywać łatwych punktów.