Immanuel Quickley rzutem za trzy punkty w ostatniej sekundzie dał zwycięstwo Raptors nad Hornets, a Paolo Banchero trójką o tablicę również w ostatniej sekundzie dał wygraną Magic nad Nets. Do niespodzianki doszło w Bostonie, gdzie osłabieni brakiem Nikoli Jokicia Nuggets wygrali z Celtics. W Nowym Jorku Knicks nie mieli problemów z pokonaniem Clippers, a Spurs rozbili Lakers, którzy grali bez LeBrona Jamesa. Ciekawie było też w San Francisco, gdzie doszło do pojedynku Stepha Curry’ego z Giannisem. W ostatnim meczu Deni Avdija zdobył 41 punktów i poprowadził Blazers do wygranej nad Rockets. Nie obyło się tam jednak bez kontrowersji i sędziowskich powtórek. Minionej nocy rozegrano aż 12 spotkań! Sprawdźcie, co dokładnie działo się w NBA w ostatnich godzinach.
Charlotte Hornets – Toronto Raptors 96:97
- Koszykarze z Północnej Karoliny byli krok od kolejnej sensacji w ostatnim czasie. Po pokonaniu Thunder (124:97) musieli jednak uznać wyższość Toronto Raptors, którzy wygrali z Szerszeniami zaledwie jednym punktem. Kluczową akcją w ostatnich sekundach spotkania popisał się Immanuel Quickley, trafiając trójkę równo z końcową syreną.
- Zdecydowanie najlepszym graczem meczu był RJ Barrett, który zdobył 28 punktów (12/25 z gry), z czego 16 w czwartej kwarcie. Skrzydłowy Raptors zebrał 7 piłek, ale jego skuteczność w rzutach za trzy pozostawiała wiele do życzenia (1/7). 21 punktów zanotował wspomniany wcześniej Quickley.
- 17 oczek i 4 zbiórki dołożył Scottie Barnes. Zaledwie 11 minut rozegrał Brandon Ingram, który w pierwszej kwarcie doznał skręcenia lewego kciuka. Jeden z liderów Toronto Raptors nie pojawił się już na parkiecie, notując 6 punktów, 2 asysty i 3 bloki. Raptors trafili zaledwie 7 z 34 prób (21%) zza linii 7,24.
- W szeregach Charlotte Hornets najlepiej zaprezentował się Collin Sexton, który zdobył 22 punkty (7/13 z gry, w tym 3/5 za 3). 15 punktów, 7 zbiórek i 7 asyst uzyskał LaMelo Ball. 12 punktów i 5 asyst zgarnął Miles Bridges. 11 punktów, 8 zbiórek i 3 asysty dodał Kon Knueppel. Rewelacyjny pierwszoroczniak nie może jednak zaliczyć tego meczu do udanych. 20-latek trafił zaledwie 4 z 17 rzutów z gry (23,5%).
relacja: Mateusz Malinowski
Szalona końcówka meczu Hornets – Raptors i Immanuel Quickley na zwycięstwo!
Detroit Pistons – Chicago Bulls 108:93
- Detroit Pistons pokonali Chicago Bulls 108:93 w środowy wieczór, mimo poważnych osłabień kadrowych.
- Bohaterem gospodarzy był Isaiah Stewart, który ustanowił rekord kariery: 31 punktów (poprzedni najlepszy wynik: 26 przeciwko Memphis, 3 listopada). Stewart mocno wszedł w mecz, bo już w pierwszej kwarcie zdobył 11 punktów.
- Pistons wygrali po raz czwarty w pięciu ostatnich spotkaniach, choć zagrali bez Cade’a Cunninghama (uraz nadgarstka), Tobiasa Harrisa (biodro) i Jalena Durena (kostka).
- Duży wpływ na grę Detroit miał Daniss Jenkins. Zawodnik na umowie two-way zanotował rekordowe w karierze 15 asyst, a do tego dołożył 6 zbiórek.
- Po stronie Bulls najskuteczniejszy był Ayo Dosunmu (24 punkty), a Nikola Vucević zaliczył 20 punktów i 16 zbiórek. Matas Buzelis również zdobył 20 punktów.
- Po trzech kwartach Bulls prowadzili 77:76, ale początek czwartej odsłony należał do Pistons. Seria 7:0 dała Detroit przewagę 83:77.
- W czwartej kwarcie ofensywa Bulls wyraźnie stanęła. Spudłowali 12 z pierwszych 16 rzutów, w tym 8 z 10 prób za trzy, i dołożyli trzy straty.
- Pistons wykorzystali ten fragment, a przewaga w punktach z pola trzech sekund (14:4) pomogła zbudować prowadzenie 101:87 na dwie minuty przed końcem.
- Dla Bulls była to trzecia porażka z rzędu.
Philadelphia 76ers – Washington Wizards 131:110
- Joel Embiid zdobył 28 punktów (10/14 z gry i 7/8 z linii, a do tego miał 7 zbiórek), Paul George dołożył 23, a Tyrese Maxey zanotował 22 punkty i 8 asyst.
- Sixers przejęli kontrolę bardzo wcześnie. Embiid zdobył aż 16 punktów w pierwszej kwarcie, nadając ton całemu meczowi.
- Przed czwartą kwartą było 92:80 dla Philadelphii, a finałową odsłonę Sixers rozpoczęli serią 11:0. Akcję domknął wsadem Quentin Grimes, który łącznie uzbierał 16 punktów.
- Philadelphia odbiła się po poniedziałkowej, minimalnej porażce po dogrywce z Denver 124:125 u siebie.
- Wizards grali Khrisa Middletona (uraz prawego kolana). Tre Johnson był ich najlepszym strzelcem (20 punktów). Bub Carrington i Bilal Coulibaly zdobyli po 18.
- Sixers wygrali cztery z pięciu ostatnich meczów.
Boston Celtics – Denver Nuggets 110:114
- Podopieczni Adelmana niespodziewanie zakończyli 4-meczową serię zwycięstw Boston Celtics i na ich parkiecie pokonali zespół z Beantown czteroma punktami. Zaskakującym bohaterem spotkania okazał się Peyton Watson, autor 30 punktów (10/15 z gry, w tym 6/7 za trzy), 6 zbiórek, 2 asyst i 2 bloków. Dla 23-latka był to jeden z najlepszych meczów w karierze.
- Po kilkudniowej przerwie do gry powrócił Jamal Murray i od razu zapisał się złotymi zgłoskami. Obrońca Denver Nuggets był bliski drugiego w karierze triple-double, notując 22 punkty (8/18 z gry), 17 asyst (najwięcej w karierze) i 8 zbiórek. 14 punktów dołożył Tim Hardaway Jr, a po 12 oczek zaliczyli Aaron Gordon (6 zbiórek) i Zeke Nnaji.
- Nuggets wyróżniali się znakomitą skutecznością w rzutach trzypunktowych (20/44 zza łuku, 45,5%). – Zdecydowanie są akcje, w których musimy poprawić naszą rotację, ale trzeba im oddać sprawiedliwość – powiedział Mazzulla. – Zgrali się jako drużyna. Jamal Murray był świetnym rozgrywającym i trafiali rzuty – dodał trener Celtics. Nuggets bez Jokicia notują bilans 3-2.
- Po stronie Bostonu wyróżniał się Jaylen Brown, zdobywca 33 punktów (14/29 z gry), 7 zbiórek i 4 asyst. – Nasza obrona była w porządku – powiedział Brown. –Trafili 20 trójek i dzięki temu wygrali. Myślę, że to był jeden z najlepszych występów w tym roku, jeśli chodzi o trafienia za trzy punkty – dodał.
- Po 17 punktów zdobyli Payton Pritchard (5 zbiórek) i Derrick White (4 zbiórki i 4 asysty). 15 punktów dołożył Anfernee Simons. Mimo porażki Celtics nadal zamykają pierwszą trójkę najlepszych drużyn Konferencji Wschodniej.
relacja: Mateusz Malinowski
Atlanta Hawks – New Orleans Pelicans 117:100
- Dla kibiców w Atlancie najważniejszym wydarzeniem tej nocy był transfer Trae’a Younga do Washington Wizards. Piszemy o tym więcej tutaj.
- Najlepszym strzelcem Hawks był Zaccharie Risacher (25 punktów), Jalen Johnson dołożył 19 punktów, a w sumie aż siedmiu zawodników Atlanty zakończyło mecz z dwucyfrową zdobyczą. Kolejni punktujący po stronie Hawks: Nickeil Alexander-Walker 17 punktów, a Kristaps Porzingis, Luke Kennard i Dyson Daniels po 13. Mouhamed Gueye dorzucił 10 punktów.
- Atlanta przerwała serię dwóch porażek, po tym jak w sobotę i poniedziałek dwukrotnie uległa Toronto Raptors.
- Trae Young nie zagrał z powodu stłuczenia uda, ale był obecny na ławce rezerwowych. Kiedy pojawiła się informacja o transferze wyszedł z hali i udał się do szatni.
- Po stronie Pelicans liderem był Zion Williamson. W pierwszej kwarcie nie zdobył żadnego punktu, ale zakończył mecz z 22 punktami (10/15 z gry), 8 zbiórkami i 6 asystami.
- Jordan Poole zdobył 21 punktów, Bryce McGowens 20, a Micah Peavy i Jeremiah Fears po 11.
- New Orleans poniosło dziewiątą porażkę z rzędu. Ich ostatnie zwycięstwo miało miejsce 22 grudnia, kiedy to pokonali Dallas Mavericks 119:113.
- Hawks od początku spotkania kontrolowali przebieg meczu. Po pierwszej kwarcie prowadzili 37:26, do przerwy 63:53, a po trzeciej odsłonie było już 89:66.
- Pelicans grali bez Treya Murphy’ego (problemy z plecami), który dzień wcześniej zdobył 42 punkty w porażce z Los Angeles Lakers.
Brooklyn Nets – Orlando Magic 103:104
- Orlando Magic wygrali z Brooklyn Nets 104:103 po dogrywce, a decydujący cios zadał Paolo Banchero: równo z syreną trafił trudny rzut za trzy punkty!
- Dla Orlando był to już ósmy kolejny triumf nad Nets.
- Banchero był liderem gości – zdobył 30 punktów. Wsparli go m.in. Wendell Carter Jr. (20), Tristan da Silva (14) i Noah Penda (13).
- Na 17 sekund przed końcem da Silva odpowiedział wsadem dla Orlando, ale Nets wyrównali – Egor Demin trafił za trzy na sześć sekund przed syreną.
- Ostatnia akcja w regulaminowym czasie nie przyniosła rozstrzygnięcia. Banchero spudłował rzut z dystansu na równo z końcową syreną.
- Dogrywka była serią szybkich akcji. Na 1:07 przed końcem Demin trójką dał Brooklyn prowadzenie 100:99. Carter Jr. wsadem na 16 sekund przed końcem odwrócił wynik na korzyść Magic.
- Nets jeszcze raz odpowiedzieli. Demin trafił kolejną trójkę na 3,6 sekundy przed końcem i zrobiło się 103:101 dla Brooklynu.
- Ostatnie słowo należało jednak do Banchero, który trafił trudną trójkę równo z syreną i zamknął mecz na wyniku 104:103.
- Najwięcej punktów dla Nets zdobył Michael Porter Jr. – 34. Demin dorzucił 18.
New York Knicks – Los Angeles Clippers 123:111
- Koszykarze z Nowego Jorku przerwali serię czterech porażek z rzędu. Knicks zatrzymali Los Angeles Clippers, którzy w ostatnim czasie wygrali 3 z 5 spotkań. Na parkiecie w Madison Square Garden wyróżniał się Jalen Brunson, autor 26 punktów (9/12 z gry, 75%). Obrońca NYK trafił 4 z 5 trójek i wszystkie rzuty wolne (4/4). 29-latek dołożył 3 zbiórki i 7 asyst.
- 20 punktów, 11 zbiórek i 7 asyst uyskał Karl-Anthony Towns. Środkowy nowojorczyków trafił 6 z 18 rzutów z gry (33%). Tyle samo punktów, ale ze znacznie lepszą skutecznością (8/10 z gry), zanotował OG Anunoby. 16 oczek dołożył Miles McBride (4 zbiórki). 15 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst zaliczył Mikal Bridges.
- W zespole z Los Angeles najlepszym graczem dalej pozostaje Kawhi Leonard, z tą różnicą, że już od kilku meczów nie notuje serii z minimum 40 punktami. 34-latek zdobył 25 punktów (10/20 z gry), 3 zbiórki, 4 asysty i 3 przechwyty. Po kilkudniowej przerwie do gry wrócił James Harden. Gwiazdor Clippers zanotował 23 punkty (6/17 z gry), 3 zbiórki i 9 asyst. Double-double (22 punkty, 11 zbiórek) dołożył Ivica Zubac i John Collins (18 punktów, 10 zbiórek).
relacja: Mateusz Malinowski
Memphis Grizzlies – Phoenix Suns 98:117
- Phoenix Suns rozbili Memphis Grizzlies 117:98 w środowy wieczór, kontrolując spotkanie od pierwszych minut. Najwięcej punktów dla Suns zdobył Dillon Brooks (21). Grayson Allen dołożył 19, a obaj mają za sobą grę w Memphis. Brooks spędził w Grizzlies pierwszych sześć sezonów kariery, Allen grał tam przez dwa sezony.
- Brooks był szczególnie skuteczny przed przerwą. 18 z jego 21 punktów padło w pierwszej połowie, gdy Suns budowali przewagę.
- Allen trafił 7/13 z gry, w tym 5/10 za trzy. Devin Booker zakończył mecz z 13 punktami. Miał problemy ze skutecznością (6/15 z gry).
- Phoenix przystępowało do tego spotkania po porażce z Houston 97:100 w poniedziałek, a mimo to utrzymuje dobrą serię: siedem zwycięstw w ostatnich dziewięciu meczach.
- Grizzlies byli mocno osłabieni (nie zagrał m.in. Ja Morant). Ich liderem punktowym był Jaren Jackson Jr. (19). Cam Spencer, Javon Small i Kentavious Caldwell-Pope zdobyli po 14.
- Grizzlies trafili 42% rzutów z gry, ale popełnili aż 18 strat, które przełożyły się na 25 punktów Phoenix.
- Przewaga Suns urosła do 22 punktów na początku trzeciej kwarty i nawet krótki zryw Memphis 10:2 nie zrobił dużej różnicy.
- Grizzlies dzień wcześniej wygrali 106:105 z San Antonio Spurs. To był dopiero trzeci raz w sezonie, kiedy pokonali zespół z dodatnim bilansem.
Oklahoma City Thunder – Utah Jazz 129:125
- Oklahoma City Thunder pokonali Utah Jazz 129:125 po dogrywce, przerywając serię dwóch porażek z rzędu.
- Bohaterem OKC był oczywiście Shai Gilgeous-Alexander:, który zdobył 46 punktów, w tym dziewięć już w dogrywce.
- Równo z końcową syreną regulaminowego czasu SGA trafił z okolic linii rzutów wolnych, doprowadzając do dogrywki.
- Aktualny MVP przedłużył przy okazji serię meczów z co najmniej 20 punktami do 109. To druga najdłuższa taka seria w historii NBA.
- Wśród wspierających lidera Thunder wyróżnili się: Chet Holmgren (23 punkty, 12 zbiórek), Jalen Williams (17) oraz Ajay Mitchell (16).
- Oklahoma City miało ostatnio wyraźny spadek formy: po starcie sezonu 24–1 przegrali aż sześć z kolejnych 12 spotkań.
- Najbardziej dotkliwą wpadką była wtorkowa porażka 97:124 z Charlotte. To był wtedy drugi przegrany mecz z rzędu.
- Warto dodać, że Thunder nie przegrali trzech kolejnych meczów sezonu regularnego od kwietnia 2024 roku i tym dzisiejszym zwycięstwem podtrzymali ten trend.
- Jazz, którzy przeżywają trudny okres, doznali piątej porażki z rzędu mimo solidnych występów liderów.
- Lauri Markkanen zanotował 29 punktów i 13 zbiórek, Keyonte George dołożył 25 punktów i 11 asyst, a Jusuf Nurkić 15 punktów i 15 zbiórek.
- Thunder prowadzili już 20 punktami w drugiej kwarcie, ale Jazz odrobili część strat do przerwy (58:53 dla OKC).
- Po zmianie stron Jazz zaczęli bardzo mocno, a po lay-upie Nurkicia wyszli na prowadzenie 70:69.
- W końcówce Oklahoma City przegrywało ośmioma punktami na nieco ponad pięć minut przed końcem, ale konsekwentnie zmniejszało dystans.
- Na trzy sekundy przed końcem regulaminowego czasu Markkanen dobił piłkę po nieudanej akcji dając Jazz prowadzenie 114:112.
- Ostatnie zdanie należało jednak do Gilgeousa-Alexandra, który trafił rzut na wagę dogrywki, a w dodatkowym czasie gry Thunder przypieczętowali zwycięstwo.
Niesamowita końcówka meczu Thunder – Jazz:
San Antonio Spurs – Los Angeles Lakers 107:91
- Spurs pokonali Lakers 107:91, mimo fatalnej skuteczności za trzy (4/25 – 16%). Co ciekawe cztery trójki Ostróg trafili rezerwowi – Keldon Johnson (2/3) oraz Jeremy Sochan (2/2).
- Lakers nie byli dużo lepsi, bo trafili tylko dziewięć z z 39 prób (23%).
- Najwięcej punktów dla Spurs zdobył Keldon Johnson (27 pkt), a Victor Wembanyama dołożył 16 pkt i 14 zb.
- Statystycznie znakomity mecz rozegrał Luka Doncic – 38 pkt 10 zb 10 ast. To jego 86. triple-double w sezonie zasadniczym (7. wynik w historii NBA).
- Lakers musieli sobie radzić bez LeBrona Jamesa, który z powodu problemów ze zdrowiem (zapalenie stawów i problemy z rwą kulszową) opuścił to spotkanie.
- W szeregach Lakers zabrakło też mających problemy ze zdrowiem Austina Reavesa i Rui Hachimury.
- Poza Donciciem dla Lakers punktowali głównie Jake LaRavia (16 pkt) oraz Jaxson Hayes (10 pkt). Tylko oni, oprócz Luki, mieli dwucyfrową zdobycz.
- Wembanyama był wcześniej oznaczony jako „questionable” po powrocie po dwóch meczach przerwy (przeprost lewego kolana); dzień wcześniej zdobył 30 pkt w 20 minut w porażce z Memphis 105:106.
- Kluczowym momentem była seria Spurs w trzeciej kwarcie, kiedy to dzięki wynikowi 11:4 odjechali rywalom na 71:59, a Johnson ze Stephonem Castlem dorzucili w tym fragmencie łącznie dziewięć punktów. Castle skończył mecz z 15 pkt, a De’Aaron Fox z 14.
- 11 minut na boisku spędził też Jeremy Sochan, który w tym czasie trafił oba rzuty za trzy punkty i zaliczył asystę.
- Spurs przerwali serię trzech wygranych Lakers. Drużyna z San Antonio dzięki temu zwycięstwu awansowało na 2. miejsce na Zachodzie.
Po meczu doszło też do „sytuacji” z Jeremim Sochanem. Niezadowolony przegraną i pewnie jakimś komentarzem Polaka Jarred Vanderbilt zachował się w mało elegancki sposób. Myślicie, że NBA ukarze za to gracza Lakers?
Golden State Warriors – Milwaukee Bucks 120:113
- Golden State Warriors pokonali Milwaukee Bucks 120:113 w środowy wieczór, a ich liderem był oczywiście Stephen Curry.
- Curry zdobył 31 punktów, dołożył 7 asyst i 7 zbiórek, a jego trójka na 26 sekund przed końcem była jednym z najważniejszych zagrań w decydującym momencie spotkania.
- Lider Warriors trafił 12 z 21 rzutów z gry, w tym trzy trójki. Pierwszą trafił przy stanie zegara 4:44 w pierwszej kwarcie, a do przerwy miał na koncie 14 punktów.
- Bardzo istotny wkład dali też De’Anthony Melton, który zdobył 22 punkty z ławki oraz Jimmy Butler – 21 punktów i 5 zbiórek.
- Al Horford zanotował 8 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. To było jedno z jego najlepszych, najbardziej wszechstronnych spotkań odkąd dołączył do Warriors.
- Draymond Green dopisał 14 punktów i 7 asyst, a Golden State rozpoczęło ośmiomeczową serię meczów u siebie od zwycięstwa.
- Bucks próbowali wrócić do gry. Na 4:38 przed końcem lay-up Giannisa Antetokounmpo zmniejszył stratę do 10 punktów, ale Butler natychmiast odpowiedział skuteczną akcją.
- Giannis był najlepszym strzelcem Bucks: 34 punkty, 10 zbiórek, 5 asyst. Z gry trafił 15/22, jednak spudłował pięć z siedmiu rzutów wolnych.
- Kevin Porter Jr. dołożył 15 punktów, 9 asyst i 4 zbiórki, ale to nie wystarczyło, by zneutralizować przewagi Warriors.
- Golden State trafiło łącznie 18 rzutów za trzy i wygrało walkę na tablicach 53:42. To były dwa główne elementy, z którymi Bucks nie potrafili sobie poradzić tej nocy.
- Milwaukee przystępowało do meczu w dobrej dyspozycji (dwie wygrane z rzędu, cztery zwycięstwa w pięciu ostatnich spotkaniach) i po dwóch pełnych dniach przerwy od wygranej w Sacramento 115:98 w niedzielę.
- W sezonowej rywalizacji zespoły podzieliły się wygranymi. Wcześniej Bucks wygrali w Milwaukee 120:110 (30 października).
Portland Trail Blazers – Houston Rockets 103:102
- Blazers wygrali z Rockets 103:102 i odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu. Ich liderem był Deni Avdija, który ustanowił swój rekord sezonu: 41 punktów.
- Końcówkę meczu można nazwać chaotyczną, bo rozstrzygnęła się dopiero po analizie wideo. Wyglądało na to, że Tari Eason dobił piłkę równo z syreną na zwycięstwo Rockets. Gracze Houston zaczęli świętować i udali się do szatni, ale po sprawdzeniu nagrania sędziowie uznali, że rzut został oddany po upływie regulaminowego czasu.
- Zespoły szybko dostaną okazję do rewanżu, ponieważ w piątek zagrają ze sobą ponownie, ale tym razem w Houston.
- Blazers kontrolowali przebieg gry przez większą część drugiej połowy, choć Rockets doprowadzili do remisu 84:84 po osobistym Amena Thompsona na 8:56 przed końcem. Chwilę później Shaedon Sharpe trójką znów wyprowadził Blazers na prowadzenie.
- Na nieco ponad minutę przed końcem Houston zbliżyło się na 101:99 po rzucie Kevina Duranta z półdystansu i trafionym wolnym, ale Avdija odpowiedział lay-upem.
- Przy prowadzeniu Portland 103:100 Durant wykorzystał dwa rzuty wolne na 5,9 sekundy przed końcem i zrobiło się 103:102.
- W samej końcówce doszło do zamieszania. Odgwizdano faul gracza Rockets przy wybiciu piłki z autu, kiedy piłka nie była jeszcze w grze, a zaraz po wznowieniu udało się ją przechwycić. Trener Ime Udoka poprosił jednak o challenge, który wygrał i dzięki temu to Rockets mieli piłkę (nagranie video poniżej).
- Durant, który zakończył mecz z 37 punktami, spudłował rzut z półdystansu na dwie sekundy przed końcem, a dobitka Easona równo z syreną ostatecznie nie została zaliczona po weryfikacji czasu.
- Rockets zagrali bez Alperena Senguna, który skręcił kostkę w sobotnim meczu z Dallas (ma pauzować do dwóch tygodni).
Ostatnia akcja meczu:
Końcówka spotkania (dłuższe nagranie):










