W wieczornym spotkaniu Cleveland Cavaliers pokonali za sprawą 41 punktów Evana Mobleya Charlotte Hornets. Pozbawieni między innymi Jamala Murraya Denver Nuggets pomimo 56 punktów Nikoli Jokicia ulegli Washington Wizards, Oklahoma City Thunder zdominowali New Orleans Pelicans, a Detroit Pistons za sprawą triple-double Cade’a Cunninghama sprawili niespodziankę w Nowym Jorku. W pozostałych spotkaniach Dallas Mavericks zgodnie z planem okazali się lepsi od Toronto Raptors, Boston Celtics ulegli Memphis Grizzlies, a Miami Heat pokonali Phoenix Suns.
Charlotte Hornets – Cleveland Cavaliers 102:116
- Trapionym przez kontuzje Hornets nie udało się sprawić niespodzianki w starciu z faworyzowanymi Cavaliers. Drużyna z Cleveland kontynuuje najbardziej udany od 2008 roku start sezonu i z 21 zwycięstwami po 24 meczach przewodzi całej NBA.
- Rozgrywane niedzielnego wieczoru polskiego czasu spotkanie goście rozstrzygnęli praktycznie już w pierwszej kwarcie, którą wygrali 40-18. 23 punkty w premierowej odsłonie na swoim koncie zapisał Evan Mobley, który za sprawą 41 „oczek” w całym spotkaniu ustanowił nowy rekord kariery. Podkoszowy do dorobku dodał 10 zbiórek i trzy bloki. Po 18 punktów zanotowali natomiast Donovan Mitchell oraz Darius Garland.
- Hornets z biegiem spotkania sukcesywnie zbliżali się do przeciwników, jednak straty udało im się zredukować do minimalnie czterech punktów na pięć minut do końcowej syreny. Wówczas Cavs zanotowali serię 12-2, która ostatecznie rozstrzygnęła losy spotkania.
- Po stronie gospodarzy nie wystąpili dziś LaMelo Ball, Miles Bridges, Nick Richards oraz oczywiście Grant Williams. 25 punktów zdobył dla drużyny Brandon Miller, natomiast 17 „oczek” zanotował rezerwowy DaQuan Jeffries.
Washington Wizards – Denver Nuggets 122:113
- To zdecydowanie jedna z największych niespodzianek tej nocy. Nikola Jokić rozegrał historyczną noc, ale to nie wystarczyło, by zatrzymać Washington Wizards, którzy tym zwycięstwem przerwali serię 16 porażek z rzędu. Wygrali po raz pierwszy od października! Jamal Murray (ścięgno udowe), Aaron Gordon (łydka) i Dario Šarić (kostka) byli poza grą co sprawiło, że Nikola Jokić musiał wziąć na siebie większą odpowiedzialność jako niemal jedyna siła napędowa zespołu.
- Wizards zawsze mieli odpowiedź. Do przerwy prowadzili 69:57. W trzeciej kwarcie Joker zdobył 23 punkty i jego zespół przegrywał sześcioma punktami, gdy siedział na ławce na początku czwartej kwarty. Denver przegrywało 108:95, gdy wrócił na parkiet na 7:35 przed końcem meczu. Justin Champagnie trafił kluczowy rzut przy wjeździe pod kosz na 1:12 przed końcem, dając Wizards prowadzenie 118:111.
- Wizards wygrali pomimo własnych problemów kadrowych — Kyle Kuzma (żebra) i debiutant Alex Sarr (plecy) nie zagrali. 39 punktów (12/26 z gry, 9/20 za trzy), pięć zbiórek i osiem asyst Jordana Poole’a. 23 oczka, osiem zbiórek, dwa przechwyty i dwa bloki Champagnie. Dla Nuggets 56 punktów (22/38 z gry, 3/5 za trzy), 16 zbiórek i osiem asyst Jokicia oraz 18 oczek, trzy zbiórki, dwa przechwyty, dwie asysty i trzy bloki Juliana Strawthera.
Autor: Michał Kajzerek
New Orleans Pelicans – Oklahoma City Thunder 109:119
- Dwójka liderów Oklahomy City Thunder – Shai Gilgeous-Alexander oraz Jalen Williams wzięli na siebie odpowiedzialność za wynik zespołu i poprowadzili go do zwycięstwa z grającymi już w niemal pełnych siłach New Orleans Pelicans. Dla ekipy z Luizjany to 16 porażka w ostatnich 18 meczach. Pels popełnił sześć strat w pierwszych sześciu minutach, co sprawiło, że Thunder objęli prowadzenie 20:5.
- Sytuacja nie poprawiła się już do końca meczu. OKC zdominowało Pelicans, wygrywając 40:18 w pomalowanym i prowadziło różnicą 26 punktów do przerwy. Thunder dominowali także w kontratakach. W efekcie odnieśli siódme zwycięstwo w ostatnich ośmiu meczach. Pelicans zmniejszyli stratę w trzeciej kwarcie, wygrywając ją 29:22, co pozwoliło im zbliżyć się na 80:99. W końcówce meczu zdołał dojść do wyniku 105:114 na 3:31 przed końcem, ale Thunder odpowiedzieli serią pięciu punktów, aby ponownie odskoczyć i przypieczętować zwycięstwo.
- Gilgeous-Alexander zanotował na swoje konto 31 punktów (10/18 z gry), dwie zbiorki i cztery asysty. Kolejne 27 oczek (10/19 z gry), sześć zbiórek, pięć asyst i cztery przechwyty Williamsa. Thunder w całym meczu rzucali na 53% skuteczności z gry. Dla Pelicans z kolei 26 punktów, dziewięć zbiórek, pięć asyst i cztery przechwyty Dejounte Murraya oraz 24 oczka, cztery zbiórki i cztery asysty Herba Jonesa.
Autor: Michał Kajzerek
New York Knicks – Detroit Pistons 111:120
- Ból prawego kolana wyeliminował z tego meczu Karla-Anthony’ego Townsa i skrzętnie wykorzystali to Detroit Pistons, wygrywając dość niespodziewanie wyjazdowe spotkanie na parkiecie New York Knicks, dzięki czemu przerwali serię trzech porażek z rzędu.
- Goście świetnie weszli w mecz, wygrywając pierwszą kwartę różnicą 16 punktów, tę przewagę utrzymywali nawet w trzeciej części gry, ale wtedy Knicks przypuścili próbę powrotu do spotkania. Zanotowali serię 27:14 na koniec tej kwarty i przed ostatnią tracili tylko 4 punkty. To jednak nie wystarczyło, bo Pistons odpowiedzieli serią 12:2 w czwartej kwarcie i to wystarczyło, żeby bezpiecznie kontrolować przebieg końcówki spotkania.
- Dodatkowo gospodarze musieli kończyć spotkanie bez Josha Harta, który wyleciał z boiska za dwa przewinienia techniczne.
- Cade Cunningham zanotował piąte w sezonie triple-double i jest drugi w sezonie w tej kategorii tylko za Nikolą Jokicem. Zapisał na swoim koncie 29 punktów, 10 zbiórek i 15 asyst, 23 punkty z ławki dorzucił Malik Beasley, a 16 dołożył Jaden Ivey.
- Knicks z kolei zakończyli serię czterech wygranych meczów. Jalen Brunson był ich najlepszym strzelcem z 31 punktami i 10 asystami, 20 punktów dołożył Mikal Bridges.
Autor: Piotr Zarychta
Toronto Raptors – Dallas Mavericks 118:125
- Pierwsza połowa tego spotkania była dominacją Dallas Mavericks. Zakończył ją rzutem za trzy punkty równo z końcową syreną Luka Doncic, dzięki czemu do przerwy wynik brzmiał 70:54 na niekorzyść Toronto Raptors. Gospodarze jednak się nie poddali i w drugiej połowie postawili trudne warunki, walcząc o wynik do samego końca i nie pozwalając rywalom na spokojne zakończenie spotkania zawodnikami rezerwowymi.
- Luka Doncic zanotował 79. triple-double w karierze, przesuwając się na liście wszech czasów przed Wilta Chamberlaina i Jamesa Hardena. Jego linijka statystyczna zatrzymała się w tym meczu na 30 punktach, 13 zbiórkach i 11 asystach.
- Dostał spore wsparcie od Kyriego Irvinga, który zdobył 29 punktów i miał 4 asysty, a 20 punktów dołożył Klay Thompson, dzięki czemu Mavericks zanotowali siódme zwycięstwo z rzędu.
- Dla pokonanych rekordowe w karierze 14 asyst rozdał Scottie Barnes, dodał do tego też 19 punktów. 27 punktów i 5 trójek zanotował z kolei Gradey Dick.
Autor: Piotr Zarychta
Boston Celtics – Memphis Grizzlies 121:127
- Historyczna seria 10 kolejnych porażek Grizzlies w Bostonie dobiegła właśnie końca. Drużyna Miśków zdołała zbudować nawet 14-punktową zaliczkę w trzeciej kwarcie, jednak Celtics pozostawali w grze, na początku czwartej odsłony wychodząc na prowadzenie 97-94. Kluczowym momentem spotkania była jego 45. minuta, gdy goście zdobyli siedem kolejnych „oczek”, co dało im prowadzenie 124-115.
- Owacje na stojąco zebrał dziś Marcus Smart, który po raz pierwszy wrócił do TD Garden od momentu wymiany z Bostonu. O triple-double otarł się z 32 punktami, dziewięcioma zbiórkami i dziewięcioma asystami Ja Morant, 27 „oczek” rzucił Jaren Jackson Jr, a 18 Brandon Clarke.
- Po stronie Celtics, dla których była to pierwsza porażka w tym sezonie w meczu dzień po dniu, 23 punkty zanotował Jrue Holiday, a po 22 „oczka” dodali Jaylen Brown oraz Payton Pritchard.
Miami Heat – Phoenix Suns 121:111
- Dziewiąte spotkanie Phoenix Suns bez Kevina Durant w tym sezonie i ósma porażka. Z powodu kolejnego urazu KD wypadł z gry na około 1-2 tygodnie, a Słońca muszą dokonać istotnych korekt w składzie. Z gry wyłączony jest bowiem również Jusuf Nurkić, a jak pokazują statystyki, kluczowa dla Suns w tym sezonie jest defensywa. Dzisiejsi goście mają bowiem bilans 0-8 w spotkaniach, w których stracili powyżej 120 punktów i 12-2 w pozostałych meczach.
- Kluczowym momentem dzisiejszej konfrontacji było dziewięć kolejnych punktów Jimmy’ego Butlera w czwartej kwarcie, które powiększyły przewagę Heat do dziesięciu „oczek” i mocno uprościły kwestie zwycięstwa. W całym spotkaniu Jimmy zanotował 24 punkty, siedem zbiórek i cztery asysty. 25 „oczek”, 12 zbiórek i osiem asyst zapisał na swoim koncie Bam Adebayo, natomiast Tyler Herro dodał 17 punktów.
- Po stronie Suns 23 punkty rzucił Royce O’Neale, natomiast 21 zanotował Devin Booker.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!