Hornets wygrali z Pelicans, mimo że przegrywali już różnicą 22 punktów. Alperen Sengun zdobył 39 punktów i poprowadził Rockets do wygranej w Indianapolis. Anthony Edwards też zdobył 39 punktów, ale Wolves przegrali w Memphis. Sixers bez Paula George’a prowadzili od pierwszych minut z Clippers i pewnie wygrali w Los Angeles. Zobacz, co działo się minionej nocy w NBA.
Charlotte Hornets – New Orleans Pelicans 102:95
- Dla Hornets jest to już 7. zwycięstwo z rzędu! Dzięki temu wyrównali swoją najdłuższą serię wygranych od marca 2016 roku, mimo że popełnili aż 17 strat.
- W pewnym momencie Hornets przegrywali już 22 punktami, ale zdołali odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
- Do przerwy wszystko wyglądało źle dla Charlotte. Było 64:49 dla Pelicans, a przyczyn było kilka, m.in. 7/30 za trzy oraz 10 strat jeszcze przed zejściem do szatni.
- Liderem zwycięzców był LaMelo Ball, który zdobył 24 punkty i odegrał ważną rolę w czwartej kwarcie.
- W I kwarcie doszło do nietypowego i groźnie wyglądającego zdarzenia. Ball zderzył się głową z trenerem Charlesem Lee, gdy próbował uratować piłkę z autu. Przez to doznał rozcięcia w okolicy oka i na moment opuścił parkiet.
- Ball wrócił po kilku minutach i już w pierwszej połowie uzbierał 18 punktów, trafiając trzy trójki. Mimo to Hornets wciąż schodziło na przerwę ze sporą stratą.
- Kon Knueppel dorzucił 17 punktów i trafił cztery razy za trzy, a Brandon Miller oraz Grant Williams zdobyli po 16 punktów.
- Jeden z najbardziej efektownych obrazków końcówki: Miller (wczoraj ogłoszony Zawodnikiem Tygodnia Wschodu) przechwycił piłkę na wysokości połowy i popędził na kosz, popisał się potężnym wsadem jedną ręką! Wtedy to Szerszenie odskoczyły nawet na dziewięć punktów.
- Po stronie przegranych najskuteczniejszy był Trey Murphy – 27 punktów. Zion Williamson zanotował 14 punktów i 11 zbiórek, a Derik Queen zdobył 16 punktów.
- Dla Pelicans to kolejny trudny fragment sezonu, bo przegrali 6 z ostatnich 9 meczów.
Indiana Pacers – Houston Rockets 114:118
- Bohaterem meczu był Alperen Sengun, który wyrównał swój rekord sezonu: 39 punktów i dołożył 16 zbiórek. Turek popisał się dobrą skutecznością 13/25 z gry oraz 13/18 z linii wolnych, w tym 8/12 w czwartej kwarcie.
- W Rockets zabrakło Kevina Duranta. Trener Ime Udoka wyjaśnił, że Durant skręcił lewą kostkę, gdy nadepnął na stopę kibica. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, kiedy Durant robi sobie krzywdę przed meczem. Kiedyś skręcił kostkę podczas rozgrzewki.
- Jabari Smith dorzucił 19 punktów.
- Rockets wygrali trzeci mecz z rzędu (5 wygrana w ostatnich 6 meczach).
- Początek spotkania należał do Pacers, którzy kontrolowali większość pierwszej połowy. Dopiero w końcówce drugiej kwarty Rockets odpowiedzieli zrywem 17:4 i wyszli na prowadzenie.
- Po przerwie Rockets jeszcze podkręcili tempo. Zaliczyli „run” 12:5 i prowadzili 75:63 na początku trzeciej kwarty. Pacers jednak szybko odpowiedzieli dziewięcioma punktami z rzędu, a potem wrócili na prowadzenie.
- Kluczowa dla wyniku była końcówka spotkania. Wolne Senguna pozwoliły Rockets zaliczyć „run” 12:2 i prowadzenie 109:101 na 5 minut przed końcem.
- Najlepszym graczem Pacers był Pascal Siakam, który zdobył 27 punktów, a Bennedict Mathurin dodał 25.
Memphis Grizzlies – Minnesota Timberwolves 137:128
- Grizzlies udało się przerwać serię sześciu porażek z rzędu. W drugiej połowie zbudowali sobie 20-punktowe, ale i tak końcówka była nerwowa.
- Grizzlies musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Ja Moranta. Bohaterem Memphis Jaren Jackson Jr., który zdobył 30 punktów. Ty Jerome dołożył 19, Jaylen Wells zdobył 18, a Cam Spencer i Vince Williams Jr. dorzucili po 16.
- Anthony Edwards ciągnął Minnesotę. Zdobył 39 punktów i 7 zbiórek, ale to nie wystarczyło, aby tej nocy pokonać Grizzlies. Dobrze zagrał też Jaden McDaniels – 29 punktów.
- Donte DiVincenzo skończył mecz z 21 punktami, z czego 13 zdobył w czwartej kwarcie, gdy Timberwolves próbowali jeszcze odwrócić losy meczu. Memphis trzymało jednak dwucyfrową przewagę przez dużą część czwartej kwarty. Minnesota wyglądała momentami tak, jakby miała zaraz złapać rywala (napędzana głównie duetem DiVincenzo–Edwards), ale Grizzlies ani razu nie pozwolili im zejść na mniej niż dziewięć punktów.
- Dwa dni wcześniej Wolves wygrali z Memphis 131:114. W tamtym spotkaniu Edwards zdobył 33 punkty, a Julius Randle dołożył 27. W Minnesocie aż czterech zawodników zdobyło wtedy co najmniej 20 punktami.
- W sobotę Grizzlies spudłowali 17 z pierwszych 18 trójek, a tym razem trafiali od początku. Już w pierwszej połowie Grizzlies zbudowali dwucyfrową przewagę, trafiając 8/15 za trzy, a ich prowadzenie urosło do 14 punktów. Do przerwy było 66:58. Po trzech kwartach Memphis prowadziło 98:86.
- Na starcie czwartej kwarty gospodarze odjechali rywalom. Trafili pierwsze cztery rzuty, w tym trzy trójki i w kilka chwil podnieśli wynik do 109:89. To był jeden z kluczowych momentów, który ustawił ten mecz.
- Dla Timberwolves ta porażka oznaczała koniec serii czterech zwycięstw z rzędu.
Los Angeles Clippers – Philadelphia 76ers 113:128
- Dla Sixers to czwarta wygrana z rzędu. Mecz od pierwszych minut układał się pod dyktando gości, którzy rozpoczęli od prowadzenia 2:0 i systematycznie je powiększali. W pewnym momencie ich przewaga wynosiła nawet 23 punkty (do prowadzili 72:53).
- Najlepszym graczem Sixers był oczywiście Tyrese Maxey, który zdobył 29 punktów (trafił siedem trójek). Świetny mecz rozegrał też Dominick Barlow – 26 punktów i 16 zbiórek, a Joel Embiid dołożył 24 punkty.
- Sixers poprawili bilans do 11–10 w meczach bez Paul George, który odbywa 25-meczowe zawieszenie za naruszenie programu antydopingowego NBA.
- Po stronie Clippers najskuteczniejszy był Kawhi Leonard – 29 punktów. Z ławki starał się go wspierać Jordan Miller (21 punktów).
- James Harden nie zagrał po raz drugi z rzędu z powodów osobistych. Trener Tyronn Lue powiedział, że Harden jest w domu w Phoenix.
- Clippers próbowali jeszcze odrobić straty w czwartej kwarcie. Leonard popisał się wtedy dwoma wsadami i trójką, ale to było za mało, aby nawiązać walkę z dobrze dysponowanymi Sixers.
- Mimo tej porażki Clippers mają bilans 8–3 w ostatnich 11 meczach i walczą o to, by utrzymać się w zasięgu co najmniej turnieju play-in.
Pięć najlepszych zagrań minionej nocy:










