Kolejne złe wieści dla Houston Rockets. Przed startem sezonu teksańska ekipa straciła swojego podstawowego rozgrywającego, gdy okazało się, że Fred VanVleet zerwał więzadło w kolanie. Teraz z gry do końca sezonu wypada inny zawodnik. Operację kostki przejść musiał bowiem Steven Adams, który tym samym zakończył już swój udział w trwających rozgrywkach.
Nie mają szczęścia w tym sezonie gracze Houston Rockets. Kolejny gracz wypada z gry do końca sezonu. Wcześniej poważnej kontuzji doznał Fred VanVleet, a teraz – Steven Adams.
32-latek kontuzji doznał 18 stycznia w wygranym meczu przeciwko New Orleans Pelicans. Okazało się, że uraz jest na tyle poważny, że w środę przeszedł on operację kostki. To dla Rockets duży cios, bo Adams był ważnym ogniwem zespołu. W przekroju całego sezonu notował średnio 5,8 punktu oraz 8,6 zbiórki na mecz.
To również dzięki jego postawie Rakiety są numerem jeden w lidze, jeśli chodzi o liczbę zbieranych piłek w każdym spotkaniu. Teraz więcej minut dostanie Clint Capela, ale już słychać, że Rockets mogą poszukać transferu, by wzmocnić strefę podkoszową. Wcześniej ich priorytetem było dodanie do składu nowego rozgrywającego.
Teksańska ekipa mimo problemów cały czas walczy o topowe miejsca w tabeli Konferencji Zachodniej. W tej chwili z bilansem 28-17 drużyna trenera Ime Udoki zajmuje czwartą lokatę ze stratą trzech spotkań do drugich San Antonio Spurs (32-15). W środę w bezpośrednim starciu tych drużyn Rockets nie potrafili powstrzymać Victora Wembanyamy:










