Cleveland Cavaliers, znajdujący się w samym środku walki o czołowe lokaty Konferencji Wschodniej, otrzymali niespodziewany i bolesny cios. James Harden, którego niedawne dołączenie do zespołu tchnęło nową energię w szeregi drużyny, nabawił się urazu, który może poważnie skomplikować ambitne plany ekipy z Ohio. Po serii imponujących występów, 11-krotny uczestnik Meczu Gwiazd staje przed wymuszoną przerwą, a lokalni fani z niepokojem wyczekują dalszych wieści z gabinetów lekarskich, zastanawiając się, jak ta nagła zmiana scenariusza wpłynie na formę zespołu tuż przed kluczową fazą sezonu.



Od momentu debiutu w barwach Cleveland Cavaliers, który miał miejsce 7 lutego w meczu przeciwko Sacramento Kings, James Harden udowodnił, że wciąż należy do ścisłej ligowej czołówki. Jego obecność na parkiecie niemal natychmiast przełożyła się na wymierne wyniki – zespół wygrał aż sześć z siedmiu spotkań, w których wystąpił popularny „Broda”. Weteran nie potrzebował czasu na aklimatyzację, notując średnio 18,9 punktu, 8,0 asysty oraz 4,6 zbiórki na mecz. Jego skuteczność rzutowa, wynosząca 49% z gry oraz 48% z dystansu, pozwoliła na znaczące rozszerzenie pola gry drużyny i odciążenie pozostałych liderów formacji ofensywnej.

Transfer Hardena, który dołączył do Cavs tuż przed trade deadline z Los Angeles Clippers, okazał się brakującym elementem w układance drużyny trenowanej przez Kenny’ego Atkinsona. Doświadczony rozgrywający wniósł do szatni nie tylko ogromny bagaż doświadczeń, ale przede wszystkim nową pewność siebie i spokój w kreowaniu akcji. Dzięki jego wizji gry i umiejętności wymuszania fauli, zawodnicy z Cleveland zaczęli prezentować bardziej zrównoważony basket, co pozwoliło im awansować na trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej z co najmniej solidnym bilansem 37-22 (ex aequo z New York Knicks).

Wszystko układało się niemal idealnie aż do wtorkowego starcia właśnie z nową drużyną naszego Jeremy’ego Sochana. Wprawdzie Cavaliers pewnie pokonali rywali 109:94, ale cena za to zwycięstwo okazała się niezwykle wysoka. Harden spędził na parkiecie 32 minuty, zdobywając 20 punktów i rozdając cztery asysty, jednak to właśnie podczas tego spotkania doszło do nieszczęśliwego zdarzenia.

– James Harden złamał prawy kciuk w trakcie wtorkowego meczu z New York Knicks. Gwiazdor Cavaliers jest obecnie poddawany szczegółowym badaniom i leczeniu – poinformował w środę Shams Charania z ESPN.

Klub w oficjalnym komunikacie potwierdził te niepokojące doniesienia, informując, że badania obrazowe wykazały „nieprzemieszczone złamanie paliczka dalszego”. Chociaż diagnoza brzmi poważnie, sztab medyczny nie określił jeszcze terminu powrotu zawodnika, a jego występ w nadchodzącym meczu przeciwko Milwaukee Bucks pozostaje pod znakiem zapytania.

Przymusowa przerwa w grze, jaka może czekać Hardena, stawia Cavs w trudnym położeniu. Zespół, który wygrał osiem z ostatnich dziesięciu spotkań i zrównał się bilansem z trzecimi w tabeli Knicks, musi teraz znaleźć sposób na podtrzymanie zwycięskiej passy bez swojego głównego dyrygenta. Absencja 36-latka może oznaczać, że większą odpowiedzialność za rozgrywanie będą musieli wziąć na siebie Donovan Mitchell i Darius Garland, co przy zwiększonym obciążeniu fizycznym może wpłynąć na ich efektywność w końcówkach meczów.

W Cleveland panuje jednak umiarkowany optymizm. Fakt, że złamanie jest nieprzemieszczone, daje nadzieję, że Harden będzie mógł wrócić do gry relatywnie szybko lub nawet próbować występować z usztywnieniem, jeśli ból na to pozwoli. Niemniej jednak, każda noc odpoczynku lidera będzie dla Kawalerzystów testem głębi składu.

Inna sprawa, że w przypadku, gdy kontuzja okaże się bardziej uciążliwa, zespół może stracić impet, który wypracował w ostatnich tygodniach, co w niezwykle wyrównanej Konferencji Wschodniej mogłoby skutkować spadkiem w tabeli i utratą przewagi własnego parkietu w pierwszej rundzie play-off. Fani z zapartym tchem czekają na decyzję, czy 11-krotny All-Star wybiegnie na parkiet przeciwko Bucks, czy też po raz pierwszy od czasu transferu będzie musiał oglądać kolegów z perspektywy ławki rezerwowych.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments