Mimo upływających lat, Stephen Curry nadal jest graczem, którego występy zapierają dech w piersiach. Golden State Warriors ograli poprzedniej nocy Memphis Grizzlies, a Stephen Curry skończył noc z dorobkiem 52 punktów. Po raz kolejny w karierze zanotował noc z 10 lub więcej trafionymi rzutami za trzy punkty.
Golden State Warriors pokonali Memphis Grizzlies 134:125 i przesunęli się na 5. miejsce w tabeli Zachodniej Konferencji kosztem rywala z Tennessee, który może wypaść poza TOP 6, bowiem mocno nacierają ekipy Timberwolves i Clippers. Tymczasem w San Francisco myślą tylko o tym, by jak najszybciej zabezpieczyć swoje miejsce w czołówce i awansować do play-offów bezpośrednio. Ma im w tym pomóc Stephen Curry, który cały czas czuje na swoich barkach dużą odpowiedzialność za drużynę.
Poprzedniej nocy dał kibicom w Memphis prawdziwy pokaz swojego talentu. Rozegrał fenomenalne spotkanie, zdobywając 52 punkty, 10 zbiórek i osiem asyst. Curry trafił 16 z 31 rzutów z gry, w tym aż 12 z 20 prób zza łuku, prezentując niesamowitą skuteczność przez cały mecz. Już w pierwszej kwarcie zdobył 19 punktów, a do przerwy miał na koncie 32 oczka i osiem trafionych trójek. W trzeciej kwarcie utrzymał rytm dokładając kolejne trzy trójki i zbliżył się do rekordu 14 trójek Klaya Thompsona.
Jednak w czwartej kwarcie spuścił z tonu i przed końcem meczu trafił tylko jedną trójkę, co dało mu łącznie 12 trafień z dystansu. W efekcie mecz z Memphis Grizzlies był już 27. w karierze Curry’ego, w którym trafił co najmniej 10 trójek — to wynik absolutnie bezkonkurencyjny w historii ligi. Dla porównania, drugi w tej klasyfikacji Klay Thompson dokonał tego „zaledwie” dziewięć razy. Co więcej, Curry po raz czwarty w karierze trafił 12 lub więcej rzutów za trzy w jednym meczu, ustanawiając nowy rekord NBA i wyprzedzając Thompsona, który ma na koncie trzy takie spotkania.
To tylko podkreśla skalę jego talentu oraz wpływ na współczesną koszykówkę. Każdy kolejny rekord Curry’ego wydaje się nie do pobicia — chyba że zrobi to on sam. Rozgrywający Golden State Warriors w sezonie 2024/25 osiąga średnie statystyki na poziomie około 24 punktów, 6 asyst oraz 4,3 zbiórek na mecz. Trafia 44,4% z gry oraz 39,3% za trzy. To ciągle od niego będzie zależało najwięcej, gdy Warriors rozpoczną w walkę w fazie posezonowej. Jego mecz z Grizzlies sugeruje, że jest na to gotowy.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET