Francuski wysoki nie gryzł się w język i przyznał, że próby “naprowadzania go” na dyplomatyczną odpowiedź w sprawie ostatnich wydarzeń w Minnesocie przez dział PR San Antonio Spurs były nieskuteczne. Młody zawodnik stwierdził, że chce skorzystać z panującej w USA wolności słowa i wyraził swoje zaniepokojenie całą sytuacją.
Victor Wembanyama widział to samo, co wszyscy śledzący wydarzenia w Minneapolis: masowe protesty mieszkańców miasta przeciwko zwiększonej obecności agentów federalnych. Widział też śmiertelne postrzelenie 37-letniego pielęgniarza oddziału intensywnej terapii z Minneapolis, Alexa Prettiego, przez funkcjonariusza, co doprowadziło do jeszcze większych i bardziej gwałtownych protestów.
Po tej śmierci, a także po wcześniejszym, sprzed kilku tygodni, śmiertelnym postrzeleniu Renee Good przez innego oficera ICE (agencja federalna) — w mieście i w całym kraju pojawiła się fala gniewu. Zawodnicy Minnesoty Timberwolves i Golden State Warriors obserwowali to wszystko z bliska. We wtorek, podczas treningu San Antonio Spurs, Wembanyama odniósł się do tego, co zobaczył, mówiąc, że jest przerażony „mordowaniem cywilów”. Oto jego pełna wypowiedź:
– PR Spurs próbowało, ale nie zamierzam siedzieć tutaj i udzielać jakiejś politycznie poprawnej odpowiedzi. Każdego dnia budzę się, widzę wiadomości i jestem przerażony. To szalone, że niektórzy sprawiają wrażenie, jakby to było akceptowalne, jakby mordowanie cywilów było czymś do zaakceptowania — powiedział Wembanyama. – Czytam wiadomości i czasem zadaję sobie bardzo głębokie pytania dotyczące własnego życia, ale mam też świadomość, że powiedzenie wszystkiego, co mam w głowie, miałoby dla mnie teraz zbyt wysoką cenę, więc wolę nie wchodzić w zbyt wiele szczegółów – dodał.
Wembanyama przyznał również, że obawia się konsekwencji swoich słów. – Oczywiście, to straszne — powiedział. – Wiem, że jestem obcokrajowcem, ale mieszkam w tym kraju i na pewno się martwię – mówił dalej. Jeśli pojawią się jakiekolwiek reperkusje, nie będą one pochodzić ze strony Spurs, których ważnym członkiem nadal jest Gregg Popovich. Były szkoleniowiec SAS nigdy nie bał się traktować swojej pozycji jako platformy do wyrażania opinii i Wemby wziął z niego przykład.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










