Po długich miesiącach niepewności i przedłużających się negocjacji Jonathan Kuminga podpisał nowy kontrakt z Golden State Warriors. I choć młody skrzydłowy aktualnie leczy kontuzje, to wciąż wzbudza zainteresowanie pozostałych klubów NBA. Dziennikarz serwisu Clutch Points Brett Siegel donosi, że Warriors mogą negocjować transfer Kumingi z zespołami z dolnych rejonów obu konferencji — jednym z nich jest Indiana Pacers.
Bardzo długo wydawało się, że Jonathan Kuminga nie wróci na kolejny sezon do Golden State Warriors. Zespół i zawodnik nie byli w stanie przez długie miesiące dogadać się w sprawie nowego kontraktu. Ostatecznie dopiero na początku października Shams Charania z ESPN poinformował, że strony doszły do porozumienia w sprawie nowej dwuletniej umowy. Skrzydłowy na jej mocy może zarobić 48,5 mln dol.
I choć Kuminga ostatecznie zgodził się zostać w San Francisco na kolejny sezon, to spekulacje dotyczące jego przyszłości wciąż nie ustają. Latem zainteresowani jego sprowadzeniem najmocniej byli Sacramento Kings, którzy ostatecznie postawili na inne rozwiązania. Plotki transferowe sugerują, że zespół z Kalifornii wciąż ma Kumingę na celowniku. Okazuje się jednak, że nie tylko tam chcieliby Kumingę.
Dziennikarz serwisu Clutch Points Brett Siegel poinformował, że Warriors mogą rozmawiać na temat transferu Kumingi z dwoma zespołami z dolnych rejonów obu konferencji. — Razem z Indiana Pacers innym zespołem, z którym Warriors chcieliby rozmawiać w sprawie Kumingi są New Orleans Pelicans. Zarówno Trey Murphy III, jak i Herb Jones są graczami wzbudzającymi zainteresowanie Golden State. To wszechstronni skrzydłowi, których Warriors poszukują w zamian za Kumingę — napisał.
Kuminga zmaga się aktualnie z zapaleniem ścięgna w kolanie. W tym sezonie wystąpił w 13 spotkaniach, w których notował średnio 13,8 punktu, 6,6 zbiórki i 2,8 asysty. W zeszłym sezonie skrzydłowy także zmagał się z problemami zdrowotnymi, które ograniczyły go do 47 występów.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










