Podczas gdy Houston Rockets cieszą się jednym ze swoich najlepszych sezonów w ostatnich latach, zajmując czwarte miejsce w Konferencji Zachodniej, nad drużyną zawisły czarne chmury. Kevin Durant, lider zespołu i jeden z najwybitniejszych strzelców w historii NBA, ponownie znalazł się w centrum skandalu związanego z tzw. „burner accounts” – anonimowymi kontami na platformie X, służącymi do wchodzenia w polemikę z fanami i krytykowania innych zawodników. Chociaż 37-latek od lat słynie z dużej aktywności w sieci, najnowsze przecieki uderzają bezpośrednio w fundamenty jego obecnej drużyny.



Spekulacje nabrały tempa podczas zakończonego niedawno Weekendu Gwiazd, kiedy w sieci zaczęły krążyć zrzuty ekranu z kont o nazwie @gethigher77 i @getoffmydickerson. Anonimowy użytkownik, którego styl wypowiedzi i wiedza o kulisach ligi zdaniem fanów jednoznacznie wskazywały na Kevina Duranta, nie szczędził ostrych słów pod adresem zarówno byłych, jak i obecnych kolegów z parkietu. Na celowniku znalazły się takie gwiazdy jak Stephen Curry, Russell Westbrook czy Devin Booker, ale najbardziej niepokojące dla kibiców z Teksasu były wpisy dotyczące młodych talentów Houston RocketsAlperena Senguna i Jabariego Smitha Jr’a. O całej sprawie pisaliśmy już zresztą w tym miejscu.

Chyba nikogo nie dziwi, że po powrocie do treningów KD został zasypany pytaniami o autentyczność wspomnianych wpisów. Zawodnik, choć nie zaprzeczył wprost, że konto należy do niego, wyraźnie starał się zbagatelizować sprawę, nazywając ją odwracaniem uwagi od celów sportowych.

– Wiem, że musicie zadawać te pytania, ale nie przyszedłem tu, by zagłębiać się w te twitterowe bzdury. Moi koledzy z drużyny wiedzą, jak jest. Byliśmy skoncentrowani przez cały sezon – uciął krótko podczas konferencji prasowej. Gdy dziennikarze dopytywali, czy rozmawiał o tej sytuacji bezpośrednio z zawodnikami, których rzekomo krytykował, gwiazdor powtórzył – Moi koledzy dobrze wiedzą, o co chodzi. Wszyscy cieszyliśmy się przerwą, dziś zaliczyliśmy świetny trening i z niecierpliwością czekamy na mecze wyjazdowe.

Skala kontrowersji rozrosła się do tego stopnia, że doprowadziła do… powstania strony internetowej KDFiles.com, która funkcjonuje jako publiczne archiwum wszystkich wpisów przypisywanych Durantowi. Twórcy witryny zapowiadają katalogowanie każdego potwierdzonego i domniemanego przypadku użycia przez zawodnika tajnego konta, oferując filtry według nazwisk wymienionych sportowców czy kontekstu wypowiedzi. To nowe zjawisko w kulturze NBA pokazuje, jak głęboko media społecznościowe przeniknęły do świata profesjonalnego sportu, zmieniając relacje na linii zawodnik-kibic.

– Zakładam, że w tym przypadku coś jednak jest na rzeczy. Jeśli to wszystko prawda i rzeczywiście tak wypowiada się o zawodnikach, z którymi teraz gra, to nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek byli w podobnej sytuacji – skomentował zaistniałą sytuację w swoim podcaście Bill Simmons. Autor „Wielkiej Księgi Koszykówki” podkreślił również, że skandal, w którym ujawnione wiadomości uderzają w aktualnych kolegów z szatni, może być poważnym testem dla chemii wewnątrz zespołu.

Mimo pozasportowego zgiełku, formie KD nie da się zbyt wiele zarzucić. Ligowy weteran notuje średnio 25,8 punktu, 5,3 zbiórki i 4,4 asysty na mecz, ocierając się o mityczną granicę skuteczności 50/40/90. Z kolei Rockets, legitymujący się bilansem 33-20, mają realną szansę na sukces w play-offach, jednak warunkiem koniecznym jest zachowanie jedności, a to – w zaistniałej sytuacji – może wcale nie być takie proste.

Historia Duranta i jego tajnych kont sięga 2017 roku, kiedy to przez pomyłkę odpowiedział krytykowi z własnego, zweryfikowanego profilu, pisząc o sobie w trzeciej osobie. Wówczas koszykarz oficjalnie przeprosił, nazywając swoje zachowanie dziecinnym. Obecna sytuacja jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ uderza w relacje z Sengunem czy Smithem Jr’em, na których opiera się przyszłość klubu z Houston.

Czy „twitterowe bzdury”, jak określił to sam zainteresowany, zdołają storpedować obiecujący sezon w wykonaniu Rockets? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie dopiero w ogniu walki o mistrzostwo, gdzie zaufanie do kolegi z drużyny jest równie ważne, co celny rzut za trzy punkty.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments