Nie takiego komunikatu z ust trenera Los Angeles Lakers spodziewali się sympatycy klubu. Podczas wczorajszej rozmowy z mediami JJ Redick przyznał wprost, że nie, co może okazać się receptą na ofensywne bolączki jego podopiecznych.



Los Angeles Lakers mają za sobą nieco problematyczny okres. Jeziorowcy wygrali tylko dwa z sześciu kolejnych spotkań, w tym przeciwko dużo niżej notowanym Sacramento Kings oraz borykającymi się ze swoimi problemami Memphis Grizzlies.

Bilans 21-11 wciąż stawia ich wysoko, bo na 5. miejscu w tabeli Zachodu, ale presja ze strony m.in. Minnesota Timberwolves (22-13), Phoenix Suns (20-14), czy Golden State Warriors (19-17) staje się coraz bardziej odczuwalna. Nie pomaga przerwa Austina Reavesa, który z uwagi na urazy od 10 grudnia wystąpił tylko w dwóch spotkaniach.

W sześciu ostatnich meczach Lakers aż zdarzały się przypadki zdobywania zaledwie 88, 108, 96 czy 106 punktów, choć ich obecna średnia na przestrzeni całego sezonu to 117,2. Trener JJ Redick zwracał już uwagę na ofensywne problemy Jeziorowców, a w sobotę po treningu opowiedział o tym dokładniej przedstawicielom mediów.

— Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić. Rozrysowuję zagrania zza linii bocznej. Wczoraj wywołałem konkretną akcję, w której zawodnicy mają wyprowadzić piłkę z lewej strony, ma w niej być to i to. To była akcja po wznowieniu, a nie w trakcie biegu podczas gry. Mimo to wyprowadzamy piłkę tą stroną, a zawodnika, którego chciałem w tej akcji, w ogóle tam nie ma — żalił się Redick.

To nie pierwszy raz, gdy trener Jeziorowców w bezpośredni sposób krytykuję postawę swoich podopiecznych. Już od pewnego czasu Redick przyznaje, że gra jego podopiecznych jest daleka od oczekiwań, po czym zapowiadał, że nadchodzące treningi będą zdecydowanie bardziej wycieńczające.

— Takie rzeczy dzieją się teraz regularnie. Zrzucam winę na święta. Czy to kwestia zapominania konkretnych zagrań? Nie wiem, nie byłem tego typu zawodnikiem — dodał szkoleniowiec.

Lakers czeka teraz drugie spotkanie z Grizzlies, po czym zmierzą się z New Orleans Pelicans. Obie potyczki należy rozpatrywać w kategoriach „must-win”, szczególnie z uwagi na nadchodzące starcie z San Antonio Spurs. Terminarz Jeziorowców w styczniu nie należy do najbardziej wymagających, więc jest to stosunkowo dobry okres na przejściowe problemy.

Należy jednak pamiętać, że Lakers zamkną miesiąc serią dziewięciu kolejnych meczów wyjazdowych, więc do problemów z grą może dojść również dyskomfort. Jeżeli problemy będą trwać, to kierownictwo klubu może rozważyć kilka drobnych ruchów przed trade deadline albo poczekać na „mentalny reset” związany z przerwą na Weekend Gwiazd.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    15 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments