Transferową ciszę w NBA przerwała wymiana, w ramach której Trae Young odszedł z Atlanta Hawks do Washington Wizards w zamian za CJ’a McColluma i Coreya Kisperta. Zawodnik, który miał poprowadzić ekipę z Georgii do sukcesów, zamiast tego po siedmiu i pół roku zmienił otoczenie. Kiedy będzie miał możliwość debiutu w nowych barwach? Niewykluczone, że… dopiero w przyszłym sezonie.
Transfer Trae Younga z Atlanta Hawks do Washington Wizards otwiera nowy rozdział w karierze popularnego rozgrywającego. Rozgrywający w swoich najlepszych czasach potrafił udowodnić, że jest graczem kalibru All-Star, jednak z różnych przyczyn w pierwszej z wymienionych drużyn ewidentnie uznano, że najlepszą drogą rozwoju zespołu będzie dalsza gra bez niego. Do decyzji o wymianie przyczynił się duży postęp Jalena Johnsona, który już zaczyna być porównywany do legend NBA.
Nie jest jednak jasne, czy — i kiedy — Young w ogóle zagra w tym sezonie. Drużyna z Waszyngtonu ma jeden z najgorszych bilansów w lidze i zmierza po wysoki wybór w loterii draftu. Jak poinformowało The Athletic, aktualny uraz byłego gracza Hawks może opóźnić jego debiut dla nowego pracodawcy.
– Young wrócił do gry po skręceniu kolana 18. grudnia i rozegrał pięć meczów (Atlanta przegrała wszystkie), a ostatni raz pojawił się na parkiecie 27 grudnia, zanim doznał stłuczenia prawego uda. Skręcenie kolana jednak wciąż nie jest w pełni wyleczone, a Waszyngton da Youngowi tyle czasu, ile będzie potrzebował, aby wrócić do pełni zdrowia – mogliśmy przeczytać w raporcie.
Czy jednak naprawdę chodzi tutaj tylko i wyłącznie o zdrowie nowego zawodnika? Z raportu wynika, że Wizards nie mają powodu, by się spieszyć, i mogą trzymać byłego już gracza Atlanty poza grą przez dłuższy czas. To przyszły sezon ma być momentem, w którym klub liczy na wyraźny krok naprzód, a kolejne porażki w obecnych rozgrywkach mogą pomóc w zdobyciu kolejnego czołowego talentu w drafcie NBA 2026.
27-latek obecnie pozostaje poza grą z powodu urazu mięśnia czworogłowego uda, a według informacji podanych przez Robbinsa, także jego kolano nie jest jeszcze w pełni wyleczone. Będąc zdrowym, Trae mógłby wyraźnie podnieść poziom gry drużyny, jednak na tym etapie i tak może to niewiele pomóc Wizards, którzy zajmują przedostatnie miejsce na Wschodzie (bilans 10-26). Przy co najmniej czterech elitarnych talentach prognozowanych na szczycie tegorocznego draftu (Darryn Peterson, AJ Dybantsa, Cameron Boozer i Caleb Wilson) motywacja, by po prostu „odpuścić” sezon, jest wyjątkowo silna.
Z drugiej strony – przetrzymywanie go poza boiskiem dłużej, niż wynika to z kwestii zdrowotnych, mogłoby stanowić problem dla ligi. Kontuzja Younga nie jest przewidywana jako kończąca sezon ani taka, która miałaby wykluczyć go z gry na dłużej niż do przerwy na Mecz Gwiazd — o ile w trakcie rehabilitacji nie pojawią się komplikacje. Gdyby władze ekipy ze stolicy chciałby przedłużyć absencję swojego nowego rozgrywającego, nie można wykluczyć reakcji ze strony NBA. Najnowsze doniesienia potwierdzają, że komisarz Adam Silver jest sfrustrowany zjawiskiem tankowania w lidze i rozważa wprowadzenie poważnych zmian w przyszłości, by je ograniczyć.
Jeśli jednak Wizards postawią na swoim, nie będzie to żaden precedens. Przykładowo Toronto Raptors w zeszłorocznym oknie transferowym w trakcie sezonu sprowadzili Brandona Ingrama z New Orleans Pelicans, lecz w tamtych rozgrywkach nie wystąpił on w ich barwach ani razu. W efekcie zespół z Kanady zakończył sezon z bilansem 30–52, ale dzięki temu zdobył wybór w pierwszej dziesiątce kolejnego draftu (wybierając Collina Murray-Boylesa). Obecnie, już z jednokrotnym All-Starem w składzie, Dinozaury legitymują się bilansem 23–15, co daje im czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej.
Niezależnie jednak od tego, czy Trae zadebiutuje w barwach Wizards w tym sezonie, czy dopiero w kolejnym, jakie są szanse na podobny scenariusz? Nie da się ukryć, że nagrodą, o której myślą w Waszyngtonie, jest większa szansa na awans do play-offów w przyszłym sezonie. Kilku młodych zawodników może wykonać wyraźny krok naprzód, mając takiego specjalistę od asyst jak Young kierującego ofensywą. W dodatku niewykluczona zdaje się możliwość wybrania kolejnego wysokiego numeru w drafcie lub dokonania wymiany po zawodnika, który potencjalnie może realnie zmienić oblicze drużyny.
W tym kontekście sięgnięcie po 27-latka może być ważnym kamieniem milowym w kontekście trwającej od lat przebudowy drużyny. Young ma talent i umiejętności, by poprowadzić ofensywę drużyny i zapewnić więcej zwycięstw, niż Wizards doświadczali w ostatnich latach. Jednak wejście do play-offów i realne zbliżenie się do walki o czołówkę Wschodu pozostaje znacznie trudniejszym wyzwaniem. Sztab szkoleniowy musi zrobić wszystko, by w pełni wykorzystać potencjał nowego zawodnika i sprawić, by kolejne ruchy kadrowe były trafione.
Young w tym sezonie zarobi 46 milionów dolarów, a jego kontrakt na kolejny rok zawiera wartą 49 milionów opcję gracza. Oznacza to, że teoretycznie mógłby opuścić Waszyngton już tego lata, jednak Wizards najpewniej z optymizmem patrzą na swoje szanse na przedłużenie kontraktu, biorąc pod uwagę również pozytywne nastawienie samego zainteresowanego wobec klubu.








![NBA: Anthony Davis znowu kontuzjowany! Może stracić miesiące [AKTUALIZACJA]](https://probasket.pl/wp-content/uploads/2025/12/anthony-davis-218x150.jpg)

