Niewykluczone, że w Nowym Jorku skończyły się pomysły na optymalne wykorzystanie Karla-Anthony’ego Townsa. Coraz częściej mówi się o tym, że Knicks spróbują wysokiego przed zamknięciem okienka przehandlować. Czy to swego rodzaju przyznanie się do błędu, jakim mogła być wymiana z udziałem Juliusa Randle’a?
New York Knicks po raz drugi w ciągu czterech dni zamknęli mecz bez Karla-Anthony’ego Townsa. W sobotnim spotkaniu z Philadelphią 76ers stało się tak z powodu fauli, natomiast we wtorkowym zwycięstwie nad Sacramento Kings trener Mike Brown świadomie posadził Townsa na ławce na ostatnie 6:51 i pozwolił dokończyć mecz Mitchellowi Robinsonowi na pozycji centra. Ta decyzja się opłaciła, bo Nowy Jork po zejściu Townsa z parkietu powiększył czteropunktowe prowadzenie do wygranej różnicą 16 punktów.
Wokół Townsa zaczęły pojawiać się plotki transferowe, głównie ze względu na wyraźny spadek jego ofensywnej produktywności w pierwszym sezonie pod wodzą Browna. W ostatnim meczu zdobył 17 punktów w 27 minut, trafiając 5 z 15 rzutów z gry, a jego wskaźnik plus/minus wyniósł -3, najgorzej w zespole. Po pozyskaniu go z Minnesoty Timberwolves tuż przed startem poprzedniego sezonu, Towns wraz z Jalenem Brunsonem stanowił oś ofensywy Knicks, którzy dotarli aż do finałów Konferencji Wschodniej. Środkowy notował wtedy średnio 24,4 punktu i 12,8 zbiórki, co dało mu miejsce w trzeciej piątce All-NBA.
Zmiana trenera z Toma Thibodeau na Mike’a Browna wydaje się mieć największy wpływ właśnie na Townsa. Jego średnie spadły do 20,5 punktu i 11,4 zbiórki, a skuteczność rzutów z gry (46,6%) i za trzy (36,5%) jest najniższa w całej jego karierze. – Na końcówkę mieliśmy na parkiecie grupę, która grała dobrze – tłumaczył Brown. – To był wyrównany mecz, więc po prostu zaufałem temu ustawieniu do samego końca. Mieliśmy tam Deuce’a (Milesa McBride’a), który nie jest starterem, Mitcha, który też nim nie jest. Potrzebowaliśmy zwycięstwa – dodał.
Coraz lepsza gra Robinsona również wpływa na mniejszą rolę Townsa. Przeciwko Kings Robinson zanotował on wskaźnik +25 w 27 minut. W Nowym Jorku bardzo dbają o zdrowie Robinsona przed play-offami, a problemy z lewą kostką sprawiają, że jego dostępność często stoi pod znakiem zapytania. Pojawiają się doniesienia, że Knicks faktycznie rozważają transfer Townsa, ale wszystko wskazuje na to, że ewentualne ruchy zostaną wstrzymane do momentu wyjaśnienia przyszłości Giannisa Antetokounmpo. Przy pensji 53,1 mln dolarów w tym sezonie, rosnącej do 57 mln w rozgrywkach 2026/27, Towns mógłby być istotnym elementem potencjalnej oferty za gwiazdę Milwaukee Bucks.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










