Minionej nocy Brooklyn Nets zmierzyli się z Denver Nuggets. Był to pierwszy mecz Michaela Portera Jr. przeciwko zespołowi z Kolorado, po tym, jak latem został on wytransferowany do Nowego Jorku. 27-latek opowiada o wrażeniach towarzyszących spotkaniu przeciwko byłym kolegom, podkreśla jednocześnie motywację, która towarzyszyła mu w tym starciu.
Latem Denver Nuggets podjęli decyzję o transferze Michaela Portera Jr. Skrzydłowy, który w Kolorado spędził siedem lat, trafił do Brooklyn Nets. 27-latek dobrze odnalazł się w nowym środowisku, stał się liderem zespołu z Nowego Jorku. W ostatnim czasie jego nazwisko jest jednym z najczęściej pojawiających się w kontekście pogłosek transferowych.
Minionej nocy Porter Jr. po raz pierwszy stanął do walki przeciwko byłym kolegom. Nets pokonali osłabionych Nuggets 127-115. Skrzydłowy zagrał kolejne dobre spotkanie, notując 27 punktów, 11 zbiórek i 5 asyst. Po zakończeniu meczu podzielił się wrażeniami towarzyszącymi mu tego wieczoru.
– Wspominałem latem, że nie mogę doczekać się pierwszego meczu przeciwko nim. Podczas meczu byłem pewnie trochę bardziej zdenerwowany niż zazwyczaj, ale i tak było bardzo dobrze. To było dziwne doświadczenie, spędziłem tam wiele lat, to moi bracia. Spędzałem z nimi więcej czasu niż z moją rodziną. Razem zdobyliśmy mistrzostwo, a kilku z nich to moi najlepsi przyjaciele. Rywalizacja przeciwko sobie to zdecydowanie inne doświadczenie, ale taka jest natura tego sportu. Cieszę się, że mogliśmy ponownie spotkać się na parkiecie, bo to w dalszym ciągu są moi dobrzy koledzy – wylicza Porter Jr.
Brooklyn Nets nie walczą w tym sezonie o nic konkretnego. Zespół z bilansem 11-22 zajmuje obecnie 13. miejsce w Konferencji Wschodniej i wiele wskazuje na to, że po raz kolejny zakończy sezon w dolnych rejonach tabeli, który umożliwi im wysoki wybór w drafcie i kontynuowanie procesu przebudowy drużyny.
Nie da się ukryć, że Porter Jr. w barwach Nets gra obecnie najlepszą koszykówkę w swoim życiu. Patrząc na jego poczynania na parkiecie, wydaje się, że decyzja o zmianie zespołu może wyjść mu na dobre, bowiem jego wartość transferowa systematycznie rośnie i niewykluczone, że za jakiś czas o jego usługi będą zabiegać poważne zespoły, co może być kolejnym punktem zwrotnym w karierze 27-latka.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










