Minionej nocy Zach Collins wyleciał z parkietu po dwóch przewinieniach technicznych na przestrzeni zaledwie kilkunastu sekund, ale na poważnie namieszał dopiero w drodze do szatni. Środkowy chciał dać do zrozumienia sędziemu, że nie zgadza się z jego decyzją, więc pokazał w jego kierunku środkowy palec. Liga z pewnością dokładniej przyjrzy się tej sprawie.
W nocy z piątku na sobotę San Antonio Spurs musieli uznać wyższość Sacramento Kings i przegrali tym samym swój trzeci mecz z rzędu. Ostrogi musiały radzić sobie bez Victora Wembanyamy, którego stan zdrowia oceniany jest z dnia na dzień, a data powrotu stoi pod znakiem zapytania. Zabrakło również Devina Vassella, a dodatkowo od drugiej kwarty podopieczni Mitcha Johnsona grali bez Zacha Collinsa.
Środkowy pojawił się w wyjściowej piątce Spurs, ale po zaledwie dziewięciu minutach musiał skierować się do szatni. Po jednym z ataków zespół sędziowski dopatrzył się faulu 27-latka na Domantasie Sabonisie, który stanął następnie na linii rzutów wolnych. Collins wyraźnie nie był zadowolony z gwizdka i co chwilę kierował w stronę arbitrów swoje przemyślenia.
Kiedy opuszczał parkiet, bo w jego miejsce zameldować miał się Charles Bassey, sędzia ukarał środkowego za odzywki przewinieniem technicznym. To nie zamknęło jego ust, na co rozjemca pojedynku zareagował drugim „technikiem” i wyrzucił tym samym Collinsa z gry. Zanim jednak skierował się do szatni, to raz jeszcze wymierzył wzrokiem Michaela Smitha i pokazał w jego kierunku środkowy palec.
Liga stanowczo potępia tego typu zachowania i możemy spodziewać się dodatkowej interwencji w tej sprawie. Collins otrzyma zapewne karę grzywny, ale w grę wchodzi również krótkoterminowe zawieszenie zawodnika. To może oznaczać, że ponownie na pozycji środkowego — wzorem niedawnego starcia z Chicago Bulls — w pierwszej piątce pojawi się Jeremy Sochan.
Internautów rozbawiła m.in. reakcja jednego z komentatorów stacji NBC Sports California, który gest środkowego palca opisał w wyjątkowo niecodzienny sposób. — Kiedy czytałem ogłoszenie reklamowe, mieliśmy lawinę gwizdków. Zach Collins mówi sędziemu, że jest numerem jeden — powiedział dziennikarz.
AKTUALIZACJA: Zach Collins został ukarany przez NBA grzywną w wysokości 35 tysięcy dolarów. Na szczęście dla Spurs nie został dodatkowo zawieszony. Skończyło się na karze finansowej.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!