Duże nadzieje wobec tego gracza mieli fani Philadelphia 76ers. Nic jednak dziwnego. Jared McCain w swoim debiutanckim sezonie pokazał się naprawdę z dobrej strony. I aż żal było, że musiał przedwcześnie zakończyć rozgrywki z powodu kontuzji kolana. Po długiej przerwie McCain wrócił w tym sezonie do gry, ale niestety już tak nie ekscytuje. 76ers zdecydowali się nawet odesłać go na jakiś czas do G League.
W ubiegłym sezonie Jared McCain przebojem wbił się do grona najlepszych debiutantów w lidze. Przez pewien czas wydawało się nawet, że zawodnik wybrany z 16. numerem draftu 2024 może powalczyć o nagrodę dla najlepszego pierwszoroczniaka. To on został zresztą wybrany najlepszym debiutantem października i listopada w Konferencji Wschodniej.
Jego świetny debiutancki sezon przerwała jednak kontuzja kolana. McCain miał wrócić do gry na start obecnych rozgrywek, ale na początku października doznał kolejnego urazu – tym razem musiał przejść operację nadgarstka.
Sezon zaczął więc z opóźnieniem, a powrót do gry nie był dla niego łatwy. McCain w swoim drugim sezonie już tak nie ekscytuje. Wręcz przeciwnie – gra na tyle źle, że ma problem z miejscem w rotacji w zespole trenera Nicka Nurse’a. Jest nieefektywny i ma duże kłopoty przede wszystkim w ataku. Philadelphia 76ers zdecydowali więc, że na jakiś czas odeślą go do drużyny Delaware Blue Coats, czyli swojego klubu partnerskiego w G League.
21-latek w niedzielę zaliczył pierwszy występ po „zesłaniu”. Niezbyt udany. Na konto zapisał 15 punktów, trafiając tylko pięć z 18 rzutów. Miał też sześć strat i ani jednej asysty.
76ers mają jednak nadzieję, że McCain w G League złapie z czasem większy komfort gry. Do tego potrzebne są minuty, a tych przynajmniej na razie w Filadelfii dla niego nie ma. Dlatego też w tym przypadku jedyną opcją jest gra dla Blue Coats.
McCain w trwającym sezonie wystąpił jak dotychczas w 30 spotkaniach, w których notował średnio 6,3 punktu na skuteczności 35,4 proc. z gry. Dla porównania: w 23 meczach debiutanckiego sezonu zdobywał średnio 15,3 punktu, trafiając 46 proc. rzutów.










