Półfinałowa seria z Indianą Pacers układa się dla podopiecznych Toma Thibodeau relatywnie dobrze. Wykorzystali przewagę własnego parkietu i odesłali rywala do domu bez jakiejkolwiek zdobyczy. Do Indianapolis pojadą, by spróbować zamknąć rywalizację sweepem. To jednak nie będzie takie łatwe, gdy okaże się, że wypadnie im kolejny gracz.
W pierwszej połowie parkiet opuścił Jalen Brunson, ale lider składu zacisnął zęby i wrócił do gry na drugą część, pomagając New York Knicks odrobić dwucyfrową stratę i ostatecznie wygrać mecz. Niestety w trzeciej kwarcie kontuzji doznał świetnie spisujący się w tym meczu OG Anunoby. Zawodnik skończył jedną z akcji lay-upem i poczuł ból w tylnej części nogi. Natychmiast zbiegł do szatni, sugerując poważny problem.
Lekarze wstępnie zdiagnozowali u Anunoby’ego uraz ścięgna podkolanowego. To rodzaj kontuzji, która wymaga bardzo dokładnego procesu leczenia, bowiem jeśli uczucie dyskomfortu nie zniknie, to podjęcie ryzyka związanego z grą może skończyć się znacznie poważniejszym urazem. Gdybyśmy byli w trakcie sezonu regularnego, Anunoby zapewne odpoczywałby około dwóch, trzech tygodni. Mamy jednak play-offy.
Trener Tom Thibodeau jest dobrze znany z tego, że w najważniejszym momencie sezonu znacząco zawęża swoją rotację, co sprawia, że niektórzy grają nawet po 48 minut! Taka intensywność musi odkładać się na organizmach zawodników. Wcześniej w tym sezonie NYK z powodu kontuzji stracili Juliusa Randle’a, Bojana Bogdanovicia oraz Mitchella Robinsona. Żaden z tych graczy nie wróci do końca fazy posezonowej.
Wkrótce Knicks powinni powiedzieć więcej na temat Anunoby’ego, ale nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli młody gracz nie będzie w stanie zagrać w żadnym z dwóch meczów w Indianie. Co natomiast z Brunsonem? Opuścił parkiet w pierwszej połowie z powodu bólu prawej stopy. Uraz na szczęście okazał się na tyle niegroźny, że lider składu mógł wrócić do gry. To był czynnik, który w drugiej połowie odwrócił losy tego meczu.
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET
Nowy podcast PROBASKET w czwartek 9 maja o godz. 21:00!