Tyrese Maxey bezpośrednio decyduje o zwycięstwach Philadelphii 76ers, więc jego ewentualna utrata może być dla zespołu bardzo kosztowna. Poprzedniej nocy Sixers przegrali z Atlantą Hawks, a Maxey nie dokończył meczu z powodu kontuzji ręki. Trener Nick Nurse nie miał po meczu konkretnych informacji do przekazania, ale w Philly nerwowo czekają na diagnozę.
Philadelphia 76ers w sobotni wieczór w Atlancie musiała sobie radzić bez trzech ważnych zawodników: Joela Embiida, VJ Edgecombe’a oraz Paula George’a. Problemy zespołu pogłębiły się pod koniec meczu przegranego 116:125 z Atlanta Hawks, gdy urazu ręki doznał Tyrese Maxey. Trener Nick Nurse poinformował, że konieczne było wykonanie zdjęcia rentgenowskiego.
Na niespełna 30 sekund przed końcem spotkania Maxey próbował przechwycić piłkę i wpadł w „trumnie” na swojego kolegę z drużyny Adema Bonę. Rozgrywający natychmiast złapał się za prawą dłoń z wyraźnym grymasem bólu. Dwukrotny uczestnik Meczu Gwiazd opuścił parkiet na 16,2 sekundy przed końcową syreną, chowając rękę pod koszulkę w drodze do szatni.
Wkrótce Maxey przejdzie dodatkowe badania prawego palca. Przed tym meczem był liderem Sixers i czwartym najlepszym strzelcem NBA ze średnią 28,9 punktu na mecz — najwyższą w jego karierze. W Atlancie zdobył 31 punktów, trafiając 12 z 22 rzutów z gry. Z bilansem 34-29 zajmują 8. miejsce w tabeli Wschodu, lecz cały czas toczą zaciętą walkę o miejsce w top 6.
W międzyczasie Embiid opuścił już 30 spotkań w tym sezonie, w tym cztery ostatnie z rzędu. Tym razem zmaga się z naciągnięciem mięśnia skośnego brzucha. Nieobecny był również Edgecombe. Debiutant doznał stłuczenia odcinka lędźwiowego kręgosłupa podczas wtorkowej porażki z San Antonio Spurs. Z kolei George wciąż odbywa zawieszenie — do końca pozostało mu jeszcze dziewięć z 25 meczów kary nałożonej 31 stycznia przez ligę za naruszenie programu antynarkotykowego NBA.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










