Nowa karta w historii NBA może zapisać się już w całkiem niedługim czasie. Asystentka trenera San Antonio Spurs – Becky Hammon – może stać się pierwszą kobietą w historii NBA, która zasiądzie na stanowisku pierwszego trenera. Swoje poparcie dla jej kandydatury wyraził Pau Gasol.
– Grałem z najlepszymi zawodnikami naszej generacji. Grałem pod okiem dwóch najlepszych trenerów w historii w postaciach Phila Jacksona i Gregga Popocicha – napisał Gasol w liście otwartym dla The PLayers’ Tribune. – Mogę wam powiedzieć jedno: Becky Hammon potrafi trenować. Nie mówię, że jest to najwyższy poziom w lidze, ale z pewnościę poradzi sobie na tym stanowisku – kontynuował.
Gasol dodał również, że Hammon z pewnością wyniosła wiele z nauk Popovicha: – Sądzicie, że trener Pop uczy swój sztab trenerski w inny sposób niż to czyni z zawodnikami? Oczywiście, że nie. Standardy Popa pomagają nam w odpowiedni sposób – pomimo, że nie ma to dobrego odbioru w mediach, zapewnia nam to zwycięstwa.
Hammon dołączyła do Spurs w 2014 roku. Aktualnie jej nazwisko wymienia się w gronie kandydatów do przejęcia sterów w Milwaukee Bucks. Jak podaje Adrian Wojnarowski z ESPN, Hammon, wraz z byłym trenerem Cleveland Cavaliers – Davidem Blattem, mają być na rozmowie kwalifikacyjnej w przyszłym tygodniu.
Miesiąc temu Popovich powiedział, że Hammon zatrudni ktoś, kto będzie miał jaja, trochę wyobraźni i w nosie utarte schematy i standardy. Okazuje się, że kimś takim może być zarząd Bucks.