Nieustannie docierają do nas nowe informacje o potencjalnych planach na przyszłość Giannisa Antetokounmpo. Jeszcze wczoraj transfer – zrealizowany jeszcze przed trade deadline – wydawał się nieunikniony. Dziś możemy jednak przeczytać, że Bucks mogą wstrzymać się z tego typu decyzją aż do lata.
Zarówno Milwaukee Bucks, jak i Giannis Antetokounmpo mieli w ostatnich dniach zmienić swoje nastawienie co do wspólnej przyszłości. Klub zdaje się być zdecydowanie bardziej otwarty na wysłuchanie ofert transferowych, z kolei Grek – pomimo dumnych zapowiedzi o lojalności wobec klubu – również jest gotowy na zmianę otoczenia.
Chętni, którzy od miesięcy obserwowali sytuację 31-latka, zaczęli ustawiać się w kolejce i tworzyć scenariusze wymiany, która potencjalnie pozwoliłaby im na sprowadzenie zawodnika. Pytali m.in. Golden State Warriors, ale inne zespoły również czyhają na okazję, by wyciągnąć Antetokounmpo z Wisconsin.
Wygląda na to, że Bucks nie będą mieć jednak litości, a cena wywoławcza za skrzydłowego będzie piekielnie wysoka. Potwierdza to jeden z anonimowych generalnych menadżerów na łamach „The Stein Line”. — Chcą wszystkich twoich młodych zawodników i wszystkie twoje wybory w drafcie — zaznaczył.
Wygląda jednak na to, że obecnie w grę wchodzi również inny scenariusz. Bucks mogą wykorzystać najbliższe dni, by przygotować zespół na resztę sezonu i jednocześnie pozyskać zawodnika, który będzie mógł zostać uwzględniony w transferze Giannisa, ale dopiero w nadchodzącym lecie.
Jeżeli w grę wejdzie wymiana z udziałem trzech ekip, to Bucks mogą wysłać ostatecznie dwóch, trzech, a nawet czterech zawodników, pozyskując w zamian młode talenty, a to wszystko z dopięciem wymagań finansowych związanych z wartościami kontraktów.
Jeżeli przedstawiciele Kozłów zaczekają do czerwca, to sposób realizacji tego typu wymiany również staje się stosunkowo łatwiejszy dla każdej ze stron. Dodatkowo, co podkreśla Stein, klub będzie mógł przeanalizować swoje możliwości już na podstawie wyników loterii draftu.
Giannisowi pozostanie wówczas tylko rok na kontrakcie, więc potencjalny zainteresowany będzie chciał otrzymać potwierdzenie, że Grek przedłuży z nimi umowę na kolejne lata. Początkowo może mówić jedno, ale katastrofalne wyniki nowego zespołu równie dobrze mogłyby sprawić, że rozważy on status wolnego agenta. Podobnie zrobił Kawhi Leonard po przygodzie z Toronto Raptors, choć ta zakończyła się mistrzostwem.










