Wydawało się, że kontuzja dłoni, jakiej doznał niedawno Anthony Davis, wymagać będzie operacji i praktycznie przekreśli szanse na transfer środkowego Dallas Mavericks przed zamykającym się 5 lutego okienkiem wymian w NBA. Jak się jednak okazuje, Davis operacji nie przejdzie i zamiast miesięcy straci tygodnie, a to oznacza, że zaraz może znaleźć się w nowym klubie.
We wtorek Shams Charania informował, że Anthony Davis najprawdopodobniej przejdzie operację dłoni, która może zakończyć jego sezon. Środkowy miał jeszcze skonsultować tę decyzję z jednym specjalistą i ledwie kilka godzin po informacjach przekazanych przez Charanię okazało się, że… zabieg nie będzie konieczny. Druga opinia w tym przypadku zmieniła finalną decyzję. Davis operacji nie przejdzie i zamiast miesięcy przerwy czeka go około sześć tygodni absencji.
Gdyby do operacji doszło, to Davis najpewniej w tym sezonie już by nie zagrał, a to mocno utrudniłoby jego transfer do innej drużyny. Teraz jednak, gdy środkowy ma jeszcze wrócić do gry w trwających rozgrywkach, zainteresowane jego usługami kluby mogą wrócić do tematu. Dallas Mavericks mieli zresztą wznowić rozmowy transferowe z kilkoma drużynami. Czas na negocjacje zainteresowane strony mają aż do 5 lutego, kiedy to zamyka się okienko wymian w NBA.
Davis mimo wszystko pozostaje ryzykownym dodatkiem do drużyny. Dość powiedzieć, że od początku swojej przygody w Dallas – gdzie trafił w lutym ubiegłego roku w wymianie za Lukę Doncicia – rozegrał jak dotychczas tylko 29 meczów, z czego 20 w tym sezonie. Fani zwracają uwagę na fakt, że więcej spotkań w koszulce Mavs ma już… Cooper Flagg. Ciągłe problemy zdrowotne Davisa to zresztą jeden z głównych powodów tego, że teksańska ekipa chce się 32-latka pozbyć.
Wśród zainteresowanych usługami AD zespołów wymienia się m.in. Atlanta Hawks czy Toronto Raptors. Środkowy chciałby trafić do klubu, z którym latem będzie mógł negocjować maksymalne przedłużenie kontraktu. W obecnym sezonie wystąpił on w 20 spotkaniach, w których średnio notował 20,4 punktu oraz 11,1 zbiórki przy 50,6 proc. skuteczności z gry.










