Jeszcze pięć lat temu był jedną z najważniejszych postaci Milwaukee Bucks, którzy sięgali po mistrzowski. Teraz już dawno ma za sobą najlepsze lata. Nie oznacza to jednak, że wciąż nie mógłby pomóc niektórym drużynom walczącym o mistrzostwo NBA. Jak donosi dziennikarz Marc Stein, władze Dallas Mavericks dały Khrisowi Middletonowi wolną rękę odnośnie do tego, co będzie chciał robić do końca tego sezonu.
Nie jest to wymarzony sezon dla władz i kibiców Dallas Mavericks. Niemal od samego początku drużyna nie prezentowała się dobrze, a wokół drużyny pojawiały się liczne plotki transferowe. W końcu klub pożegnał się z Anthonym Davisem na początku lutego przy okazji zamknięcia okienka transferowego. Podkoszowy trafił ostatecznie do Washington Wizards, a w drugą stronę powędrował m.in. Khris Middleton.
Aktualnie Mavericks z bilansem 20-36 zajmują dopiero 12. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej i nawet do miejsca gwarantującego udział w turnieju play-in mają sporą stratę. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że ekipa z Teksasu w tym sezonie nie powalczy już o nic, co interesowałoby 34-letniego Middletona. Weteran z pewnością chciałby jeszcze w końcówce swojej kariery mieć szansę na grę o mistrzostwo.
Dziennikarz Marc Stein donosi, że władze Mavericks dały zawodnikowi wolną rękę — może on zostać w klubie do końca sezonu lub poszukać nowego zespołu. Stein zauważa, że Middleton wcale nie musi być zdeterminowany, by szukać buyoutu. 34-latek miał usłyszeć, że w kolejnym sezonie Mavericks „z pewnością będą potrzebowali” graczy rzucających w przyszłym sezonie. To może sprawić, że zechcą zatrzymać Middletona na dłużej.
W tym sezonie Middleton zagrał w 38 spotkaniach, w których notował średnio 10,9 punktu, cztery zbiórki i 3,2 asysty. W ostatnim spotkaniu z Indiana Pacers zdobył 25 punktów, siedem zbiórek i siedem asyst, prowadząc Mavericks do wygranej.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










