W ostatnich tygodniach problem „tankowania” – celowego przegrywania, by poprawić swoje szanse na wysoki wybór w drafcie – wrócił w NBA ze zdwojoną siłą. Teraz liga zamierza działać, o czym informuje Shams Charania. Według jego informacji NBA już w przyszłym sezonie chce wprowadzić nowe zasady, które mają przeciwdziałać „tankowaniu”.
Komisarz Adam Silver znów spróbuje rozwiązać problem „tankowania”. Miał on już zapowiedzieć menadżerom wszystkich 30 zespołów, że od przyszłego sezonu wprowadzone zostaną nowe zasady. Rozmowy w tej sprawie miały ostatnio przyspieszyć i można się spodziewać, że w kolejnych tygodniach będą intensywne. Shams Charania z ESPN dotarł do kilku propozycji, o których NBA dyskutuje z klubami:
- Wybory w pierwszej rundzie mogą być chronione tylko w top4 lub top14.
- Zamrożenie szans w loterii w momencie zamknięcia okienka transferowego.
- Drużyny nie mogą wybierać w top4 w dwóch kolejnych naborach.
- Drużyny nie mogą wybierać w top4 po awansie do finałów konferencji.
- Szanse w loterii ustalane na podstawie bilansu z dwóch sezonów.
- Loteria rozszerzona o więcej zespołów (wszystkie z miejsc play-in).
- Takie same szanse w loterii dla wszystkich drużyn biorących w niej udział.
NBA nie zamierza oczywiście wprowadzić wszystkich tych zasad. Na razie trwają dyskusje, a liga najprawdopodobniej wybierze kilka pomysłów i wprowadzi je w życie. NBA ma nadzieję, że zmiany pomogą ograniczyć tankowanie, choć pojawia się coraz więcej głosów, że problem przetrwa, dopóki nie rozwiąże się jego sedna. Liga musiałaby więc sprawić, że przegrywanie meczów nie będzie się opłacać.
NBA zastanawia się nad zmianami w sezonie, w którym widzimy sporo przykładów „tankowania”. Drużyny jak Utah Jazz czy Indiana Pacers zostały już ukarane finansowo za swoje praktyki, choć nikt się nie łudzi, że takie kary coś zmienią. Jednocześnie wśród właścicieli drużyn na pewno nie ma konsensusu w sprawie „tankowania”. Dla części zespołów to czasem jedyna droga ku temu, by mieć szansę na gwiazdę.
CZYTAJ WIĘCEJ O „TANKOWANIU”:










