Po przeszło dwóch miesiącach oczekiwań Alex Len będący zastrzeżonym wolnym agentem nie otrzymał żadnej sensownej oferty nowego kontraktu. Zawodnik postanowił więc przyjąć ofertę kwalifikacyjną swojego dotychczasowego pracodawcy- Pheonix Suns. 

Tegoroczny rynek wolnych agentów nie był zbyt hojny dla Alexa Alena oraz innych zastrzeżonych wolnych agentów, którzy do końca liczyli na podpisanie pokaźnego kontraktu. Przykładem jest chociażby Nerlens Noel, który początkowo żądał od Mavericks umowy wartej 17 milionów za sezon, lecz ostatecznie przyjął propozycję wartą zaledwie 4.2 mln$. Podobnie było z Alexem Lenem. Jak donosi jednak Adrian Wojnarowski tuż przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego Słońc ukraiński środkowy zaakceptował ofertę kwalifikacyjną Phoenix Suns równą 4.2 miliony dolarów. Oznacza to, że w przyszłym roku Len ponownie pojawi się na rynku tym razem jako niezastrzeżony wolny agent.

Alex Len został wybrany cztery lata temu z 5. pickiem w drafcie właśnie przez Phoenix Suns. Ukrainiec był uznawany za najbardziej utalentowanego podkoszowego całej ceremonii dlatego na początku wiązano z nim wielkie nadzieje zachwalając jego warunki fizyczne oraz umiejętną grę po obu stronach parkietu. Niestety mała ilość minut spowodowana natłokiem podkoszowych oraz walka z kontuzjami uniemożliwiła mu regularne występy i co za tym idzie hamowała rozwój zawodnika. Podczas poprzednich rozgrywek Len spędzał na boisku mniej minut (20.3 MPG) niż w trakcie drugiego (22 MPG) czy trzeciego sezonu (23.3 MPG). Środkowy notował średnio 8.0 punktów, 6.6 zbiórek, 1.3 bloku i 49.7 FG% rozgrywając 77 spotkań z czego 34 rozpoczynając jako starter.

Przed Lenem kolejna walka o minuty ( Chandler, Chriss) oraz o przyszłoroczny kontrakt, bowiem tegoroczna dyspozycja zawodnika Suns będzie miała ogromny wpływ na ilość zainteresowanych za kilka miesięcy.