Na temat Los Angeles Lakers znów mówi się ostatnimi czasy całkiem sporo, szczególnie w perspektywie potencjalnego transferu skrzydłowego i współpracy Luki Doncicia z LeBronem Jamesem. Minionej nocy duet ten pokazał się z kapitalnej strony, a w rozmowie z mediami obaj powiedzieli nieco więcej na temat wspólnej gry.
Minionej nocy Los Angeles Lakers pokonali New Orlenas Pelicans 111:103 pomimo nieobecności Austina Reavesa. Grę faworyzowanych Jeziorowców napędzali oczywiście LeBron James (30 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst; 10/19 z gry) oraz Luka Doncić (30 punktów, 10 asyst, 11/22 z gry), którzy ponownie stworzyli wyśmienity duet.
Po zakończonej rywalizacji nie mogło więc zabraknąć pytań na temat współpracy obu panów. W ostatnich tygodniach w amerykańskich mediach sportowych sporo mówiło się o potencjalnej niechęci tej dwójki co do wspólnej gry. LBJ próbuje przekonywać jednak dziennikarzy, że Lakers są teraz zespołem Doncicia i to cała reszta musi dostosować się do jego rytmu.
— Luka nie musi dostosowywać swojej gry. Luka jest głównym zawodnikiem tej organizacji [franchise player – przyp. red.], nie musi robić niczego takiego. To do nas należy dostosowanie swojej gry wokół niego i znalezienie odpowiedzi na problemy — powiedział James.
Już pierwszego dnia po transferze Słoweńca do Miasta Aniołów media spekulowały na temat tego, czy dwie gwiazdy, które lubią mieć w rękach piłkę tak często, jak to tylko możliwe, będą w stanie dogadać się ze sobą na parkiecie. — Mam wrażenie, że ludzie nie oglądają koszykówki — skwitował to LeBron.
W ciepłych słowach współpracę z Jamesem komentuje również Doncić. Słoweniec ma z pewnością świadomość, że to na jego barkach spoczywa obecnie odpowiedzialność za zespół, a jego kooperacja z 41-latkiem może trwać zaledwie do końca bieżących rozgrywek.
— Ja rozumiem, czego on chce. On rozumie, czego ja chcę […] Jest absolutnie świetny. Pomaga mi, pomaga innym, jest bardzo efektywny w swoich rzutach. To po prostu Bron. Potrafi zrobić wszystko, a my po prostu to doceniamy. Kiedy jesteśmy na parkiecie, obaj gramy ze sobą coraz lepiej, mecz po meczu. Z czasem będzie to wyglądało jeszcze lepiej — podkreśla Luka.
Lakers wygrali cztery z pięciu ostatnich spotkań, ale ich rywale z tego okresu z pewnością nie należą do ligowej czołówki. Dziś w nocy czeka ich jednak starcie z San Antonio Spurs, które może dać nam odpowiedź na wiele pytań.
— Uwielbiam to, co dzieje się obecnie z Luką i LeBronem. Jest pomiędzy nimi prawdziwe połączenie i dobrze się to ogląda — podsumował trener JJ Redick.










