W świecie zawodowej koszykówki, gdzie wiek zazwyczaj wyznacza granice możliwości, LeBron James zdaje się pisać własne zasady. Po widowiskowym zwycięstwie Los Angeles Lakers nad Atlanta Hawks, dyskusja nie dotyczyła jedynie wyniku, ale bezprecedensowej etyki pracy lidera zwycięzców. Mimo 41 lat na karku i 23. sezonu na parkietach NBA, potrafił on poprowadzić swój zespół do triumfu To, co jednak najbardziej przykuło uwagę mediów, to płomienna obrona zawodnika przez trenera JJ’a Redicka, który otwarcie skrytykował medialną nagonkę na żywą legendę sportu.



Przede wszystkim decyzja o występie LeBrona Jamesa w obu meczach rozgrywanych dzień po dniu – a był to pierwszy taki przypadek w obecnym sezonie – była dla wielu zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejsze sugestie o oszczędzaniu sił przez 41-latka. Najstarszy obecnie zawodnik NBA pokazał jednaknie po raz pierwszy, że czas się go nie ima, notując 31 punktów, 10 asyst oraz 9 zbiórek i trafiając przy tym 60% rzutów z gry. Już po zakończeniu spotkania trener JJ Redick postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości co do tego, kto podejmuje ostateczne decyzje w sprawie występu gwiazdora Los Angeles Lakers lub jego braku.

– Tu nie było żadnej decyzji z góry. Mówiłem o tym już na początku sezonu — poruszamy się po nieznanych wodach – przyznał szkoleniowiec, podkreślając przy tym, że mimo urazu mięśnia czworogłowego w czwartej kwarcie, James natychmiast udał się do kąpieli lodowej, by być gotowym na kolejne wyzwania. Jak zaznaczył trener: – Zrobi wszystko, co możliwe, by występować w swoim 23. sezonie — to coś wyjątkowego. Jego odporność psychiczna i determinacja są imponujące.

Głównym punktem wystąpienia Redicka była jednak bezpośrednia konfrontacja z krytykami LBJ’a, którzy – zdaniem trenera – celowo ignorują jego osiągnięcia w pogoni za sensacją. Analizując mechanizmy dzisiejszych mediów sportowych, szkoleniowiec Lakers nie zamierzał gryźć się w język.

– To przykre, jak bardzo on się angażuje i jak mimo to bywa oceniany. To naprawdę absurdalne. Wystarczy być blisko niego, by zobaczyć, jak ogromne ma zaangażowanie — to robi wrażenie. Ale tak działa zazdrość — pochwały nie przyciągają kliknięć, a docenianie czyjejś wielkości i ciężkiej pracy nie budzi takiego odzewu jak atak – grzmiał 41-latek, którego zdaniem wielu ekspertów telewizyjnych zwyczajnie czuje potrzebę uderzania w Jamesa, by przyciągnąć uwagę widzów.

A co na to sam zainteresowany? W pomeczowym wywiadzie dał do zrozumienia, że do wszechobecnych słów krytyki podchodzi z dystansem, który wypracował przez ponad dwie dekady obecności w świetle jupiterów.

– Nie. To po prostu moje życie i tak jest od wielu lat. Chciałbym tylko, żeby po wszystkim pozostał po mnie ślad w pamięci ludzi, którzy byli ze mną przez całą karierę – odparł, zapytany o to, czy negatywne opinie na jego temat go ranią.

Dla gwiazdora Lakers ewidentnie najważniejsza jest opinia jego wiernych fanów, którzy wspierają go od czasów licealnych, oraz rola wzoru do naśladowania dla młodszych pokoleń, w tym dla jego syna, który obserwował mecz z bliska. Jak sam zresztą zadeklarował: – Ta gra zasługuje na najwyższy szacunek. Dlatego za każdym wyjściem na parkiet wkładam w nią maksimum czasu, wysiłku i pełne zaangażowanie — od głowy po ciało i ducha.

Chociaż kariera Jamesa nieuchronnie zbliża się do końca, jego występy takie jak ten przeciwko Atlanta Hawks przypominają, że wciąż jest on zdolny do dominacji, której nie potrafi powstrzymać nawet upływający czas. Kończąc swoją wypowiedź, legendarny koszykarz przypomniał słowa rapera Jaya-Z, podkreślając, że brak szacunku dla jego poświęcenia jest wynikiem błędnej perspektywy krytyków: – Jeśli nie potraficie tego uszanować, to wasza perspektywa jest całkowicie błędna. Może pokochacie mnie dopiero, gdy zniknę w mroku. (oryginalna wersja – If you can’t respect that, your whole perspective is wack / Maybe you’ll love me when I fade to black ).


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments