Przed nami ostatnia prosta sezonu regularnego. New York Knicks są w miarę bezpieczni na 3. miejscu tabeli Wschodniej Konferencji. Wszystko wskazuje na to, że przygodę w play-offach rozpoczną od walki z Detroit Pistons lub Milwaukee Bucks. Bardzo istotny w tym kontekście będzie powrót do gry Jalena Brunsona, który od jakiegoś czasu jest poza grą.
Jalen Brunson ciągle potrzebuje czterech meczów, by dobić do granicy 65 meczów i liczyć się we wszelkich wyróżnieniach indywidualnych za bieżące rozgrywki. Wydaje się, że ma duże szanse na All-NBA, więc to może być dla zawodnika istotna kwestia. Brunson nie gra od 7 marca z powodu skręcenia prawej kostki. Wygląda na to, że wróci już w sobotę, co dałoby mu wystarczającą liczbę spotkań, by osiągnąć próg 65 rozegranych meczów.
New York Knicks mają jeszcze sześć spotkań do końca sezonu. W środę trener Tom Thibodeau poinformował, że Brunson dostał od sztabu medycznego zielone światło do wznowienia treningów z zespołem. Oczekuje się, że Brunson weźmie udział w piątkowym treningu Knicks i może zagrać w sobotnim meczu z Atlantą Hawks, choć Knicks grają również w niedzielę z Phoenix Suns. Najprawdopodobniej wystąpi przynajmniej w jednym z tych spotkań.
Brunson notuje w tym sezonie średnio 26,3 punktu i 7,4 asysty na mecz, przy imponującym wskaźniku true shooting na poziomie 60,6%. Co istotne w kontekście progu 65 meczów, Brunson musi zagrać co najmniej 20 minut w jeszcze czterech meczach, aby kwalifikować się do nagród posezonowych (jak dotąd przekroczył wymagany próg 20 minut w każdym z 61 rozegranych spotkań).
Przed zespołem z Big Apple wyjazdowe spotkanie z Hawks i domowe starcia z Suns oraz Boston Celtics. Sezon zasadniczy zakończą wyjazdowym meczem z Brooklyn Nets.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET