Już od długiego czasu przedstawiciele mediów spekulują, że LeBron James będzie chciał być częścią grupy właścicieli nowego zespołu NBA w Las Vegas. Sam zainteresowany wielokrotnie potwierdził takie ambicje, ale według najnowszych informacji, na jego drodze pojawił się ogromna przeszkoda, której tym razem może już nie być w stanie pokonać.
Coraz więcej znaków wskazuje na to, że za kilka lat doczekamy się nowego zespołu NBA w Las Vegas. Do ligi mają powrócić również Seattle SuperSonics, ale to w kierunku Nevady zwrócona jest uwaga największych szych w świecie koszykówki. Wiele osób pragnie bowiem być częścią tego projektu.
Jedną z tych osób jest LeBron James, który w 2016 roku po raz pierwszy wyraził swoją chęć do bycia właścicielem jednego z zespołów ligi. Dodatkowo w czerwcu 2022 roku wskazał on Las Vegas jako swój preferowany kierunek i od tamtego momentu media stale donosiły, że to właśnie lider Los Angeles Lakers będzie jednym z głównych kandydatów do objęcia sterów w nowej organizacji.
James w dalszym ciągu pozostaje zawodnikiem, a żeby zainwestować w klub, musiałby oficjalnie zakończyć swoją karierę. To nie wydaje się jednak problemem, bo sezon 2026/27 będzie prawdopodobnie ostatnim dla 41-letniego skrzydłowego, o ile nie zdecyduje się na emeryturę już w nadchodzące lato. Klub w Las Vegas ma ruszyć już w 2028 roku, ale trzeba zaznaczyć, że LBJ nie może nawet złożyć propozycji finansowej jeszcze jako zawodnik.
To jednak inna przeszkoda stanęła na drodze Jamesa i może ostatecznie skutecznie pokrzyżować jego plany. Chodzi o spółkę Fenway Sports Group, z którą LeBron współpracuje od 2011 roku. Według doniesień zza wielkiej wody wycofała się ona z „wyścigu” o prawa właścicielskie do zespołu w LV.
— Z uwagi na to, że Fenway nie walczy już o prawa do bycia właścicielem zespołu NBA, coraz mniej prawdopodobne staje się to, że walczył będzie o to LeBron — donosi The Athletic źródło bliskie Jamesowi.
Całkowita wartość majątku osobistego LeBrona szacowana jest na 1,4 miliarda dolarów (według Forbesa), co zdecydowanie nie wystarczy, by zainwestować w klub w Las Vegas. W dalszym ciągu potrzebowałby więc ogromnego wsparcia finansowego, by myśleć w ogóle o złożeniu tego typu propozycji. Boston Celtics zostali niedawno sprzedani za 6,1 miliarda, z kolei Los Angeles Lakers za zawrotne 10 miliardów dolarów.
Jamesowi może jednak zabraknąć czasu, by wynegocjować taką kooperację. Już 25 marca przedstawiciele zespołów ligi mają formalnie rozważyć możliwość ekspansji w Las Vegas i Seattle. Jeżeli 23 z 30 właścicieli zagłosuje za, to Adam Silver może wkrótce wysłuchiwać konkretnych ofert.










