Istniało przekonanie, że igrzyska olimpijskie w Paryżu będą ostatnią szansą dla Kevina Duranta, LeBrona Jamesa i Stephena Curry’ego. Gwiazdor Houston Rockets zdementował te doniesienia i postanowił zabrać głos. 37-latek w rozmowie ze stacją ESPN powiedział, że planuje zagrać na letnich igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Słynny skrzydłowy dodał, że nie podoba mu się narracja otaczająca amerykańską kadrę narodową.
Kevin Durant, czterokrotny złoty medalista i najlepszy strzelec reprezentacji USA w rozgrywkach olimpijskich, będzie zbliżał się do 40. roku życia, gdy odbędą się kolejne igrzyska. 37-latek poinformował o swoich zamiarach dyrektora zarządzającego kadrą USA, Granta Hilla.
-Wy, media, to wykreowaliście – powiedział Durant niedawno ESPN. -Skąd wzięła się ta narracja o ostatnim tańcu? Nie powiedziałem, że nie zagram. Ok, LeBron mówił, że nie zagra, ale nie usłyszeliście tego ode mnie ani od Stepha – dodał.
-Jasne, że chcę grać, ale muszę być w formie – kontynuuje. -Nie oczekuję niczego, poza skutecznością na parkiecie. Nie chcę by Grant i inni członkowie sztabu reprezentacji USA, włączyli mnie do drużyny ze względu na staż i zasługi. Chcę udowodnić, że potrafię pomóc drużynie wygrać – podkreśla.
Durant nie zgodził się również z twierdzeniem, że inne kraje doganiają Stany Zjednoczone, biorąc pod uwagę, że żaden amerykański zawodnik nie zdobył nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnika NBA od 2018 roku, kiedy to zdobył ją James Harden.
Od tego czasu triumfowali Giannis Antetokounmpo, Nikola Jokic, Joel Embiid i Shai Gilgeous-Alexander, a reprezentacja USA w ostatnich latach miały spore trudności w końcowych triumfach w rozgrywkach międzynarodowych, szczególnie w 2024 roku w Paryżu.
-Po prostu nie podoba mi się to całe gadanie o amerykańskim kontra europejskim stylu gry – zaznacza Durant w rozmowie z ESPN. -Wszystko, co słyszę, to: »AAU niszczy grę; Europejczycy robią to dobrze, a Amerykanie źle«
-To bzdury. Potrafię czytać między wierszami. To atak na czarnoskórych Amerykanów. Kontrolujemy ten sport. Mają dość tego, że my go kontrolujemy. „Francja po was idzie”. Naprawdę? Daliśmy im popalić – kończy.










