Russell Westbrook znów narozrabiał i dał tym samym pożywkę swoim krytykom. Tym razem rozgrywający spudłował kluczowy rzut w końcówce, a po chwili sprokurował trzy rzuty osobiste na równi z końcową syreną, które przesądziły o porażce Denver Nuggets. Wszystko to miało miejsce tuż po tym, jak nowy rekord kariery w postaci 61 punktów ustanowił Nikola Jokić. Co poszło nie tak?
Ten mecz to mocny kandydat do najlepszego spotkania bieżącego sezonu. Do wyłonienia zwycięzcy w starciu Denver Nuggets z Minnesota Timberwolves potrzebne były aż dwie dogrywki, a na sam koniec nie zabrakło kontrowersji i szalonych okoliczności. Na nieco bardziej szczegółową relację zapraszamy do artykułu z codziennymi wynikami, ale tu skupmy się na ostatniej — i najważniejszej — sekwencji tego pojedynku.
Przy wyniku 139:138 dla gospodarzy grę zza linii bocznej wznawiali podopieczni Chrisa Fincha. Piłka trafiła w ręce Anthony’ego Edwardsa, ale ten popełnił błąd, który wykorzystał Russell Westbrook. Rozgrywający Nuggets przechwycił piłkę i ruszył z kontratakiem, a po wymianie podań z Christianem Braunem miał otwartą drogę do kosza.
Westbrook spudłował jednak swoją próbę i nie wykorzystał tym samym doskonałej sytuacji na podwyższenie prowadzenia. Timberwolves nie skorzystali z przerwy na żądanie i natychmiast ruszyli ze swoją akcją. Znów w świetle reflektorów znalazł się Edwards, który ruszył na kosz, ale otoczony przez czterech rywali zdecydował się na podanie do Nickeila Alexander-Walkera. Ten spudłował zza łuku, ale przy swojej próbie był faulowany przez… Russella Westbrooka.
Sędziowie przyjrzeli się całej sytuacji i potwierdzili, że przewinienie rozgrywającego miało miejsce przed upływem czasu, a konkretnie przy 0,1 sekundy na zegarze. Obrońca Timberwolves wykorzystał dwie pierwsze próby z linii i przypieczętował tym samym zwycięstwo swojego zespołu.
Nikola Jokić zakończył mecz z dorobkiem 61 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst (18/29 z gry, 6/11 zza łuku, 19/24 z linii). W drugiej połowie i w obu dogrywkach środkowy ani na moment nie usiadł na ławce rezerwowych. Co ciekawe, oprócz ustanowienia nowego rekordu kariery Serb stał się pierwszym zawodnikiem w historii NBA, który zakończył mecz z dorobkiem 60+ oczek, 10+ zbiórek, 10+ asyst i co najmniej sześcioma trafieniami za trzy.
Mecz ten miał kluczowe znaczenie dla układu sił w Konferencji Zachodniej. Porażka sprawiła, że Denver Nuggets (47-29) i Los Angeles Lakers (46-29) dzieli już zaledwie jedno zwycięstwo. Timberwolves zrównali się z kolei bilansem z zajmującymi szóstą pozycję Memphis Grizzlies (44-32).
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!