Kanada nadal bardzo restrykcyjnie podchodzi do kwestii związanych z koronawirusem. Pomimo rozmów na różnych szczeblach, tamtejsze władze nie zmieniły swojego podejścia, co do przyjmowania sportowców, którzy nie są zaszczepieni przeciwko COVID-19. To oznacza kolejne problemy.

Wątek pojawił się już w poprzednim sezonie. Swoje mecze w Kanadzie rozgrywają rzecz jasna Toronto Raptors i w pierwszej kolejności zespół obowiązuje przepisy ustanowione przez władze, a dopiero potem wszelkie regulacje NBA. O ile liga powoli schodzi z kolejnych obostrzeń zdając sobie sprawę, że zagrożenie nie jest tak poważne, to kanadyjskie prawo pod tym kątem nadal mocno broni się przed kolejną falą. To oznacza konkretne problemy dla zespołów, w których są niezaszczepieni gracze.

Według przepisów – każdy zawodnik NBA, który jest niezaszczepiony, nie będzie mógł przekroczyć kanadyjskiej granicy. To oznacza, że niektóre zespoły na wyjazdowe mecze do Toronto nie zabiorą graczy, którzy nie mają „paszportu covidowego”. Pal licho w sezonie regularnym, znacznie większy problem będzie to stanowić w play-offach, gdy każde osłabienie rotacji może znacząco wpłynąć na szanse danego zespołu. Niewykluczone, że do tego czasu przepisy ulegną zmianie, ale NBA sugeruje, by na to nie liczyć.

Kanadyjskie władze pozostają w tym kontekście bardzo uparte. Przepustkę otrzymają tylko ci gracze, którzy nie mogli przyjąć szczepionki z powodów medycznych i mają na to orzeczenie lekarskie. Rzekomo 97% wszystkich zawodników ligi jest zaszczepiona. Słyszeliśmy już jednak komentarze m.in. Andrew Wigginsa, który żałuje, że przyjął szczepionkę. To także konkretna przeszkoda dla samych Raptors. W zeszłym sezonie cała rotacja zespołu była zaszczepiona, ale żaden generalny menedżer nie chciałby dobierać składu pod takie kryterium.

Warto przypomnieć, że Raptors wrócili do gry w Toronto po rocznym pobycie w Tampa Bay podczas sezonu 2020/21. Zespół został zmuszony do opuszczenia Kanady na pełen rok, ponieważ każda podróż zespołu rywala do Toronto oznaczałaby kilkutygodniową kwarantannę dla wszystkich zawodników. Był to warunek absolutnie nie do przeskoczenia, więc Raptors nie mieli innego wyjścia.

Czy widziałeś już najnowszy Podcast PROBASKET Live?