Jayson Tatum po 10 miesiącach ma wrócić do gry w ten piątek – poinformował Shams Charania. Tym samym skrzydłowy wzmocni Boston Celtics na kilka tygodni przed startem fazy play-off. Dla Tatuma będzie to pierwszy mecz od maja 2025 roku, kiedy to w starciu drugiej rundy przeciwko New York Knicks zerwał Achillesa.
Długo nie było wiadomo, czy wróci, a jeśli tak, to kiedy. Jayson Tatum od samego początku powtarzał, że niczego nie wyklucza, ale decyzję o powrocie do gry dla Boston Celtics – po zerwanym Achillesie – podejmie tylko wtedy, jeśli będzie w 100% gotowy fizycznie i mentalnie. Pod względem fizycznym Tatum był gotowy już od jakiegoś czasu. Wrócił do treningów i odhaczył wszystkie wymagane przez bostoński sztab medyczny warunki. Teraz okazuje się, że także mentalnie jest gotowy.
28-latek ma wrócić do gry na piątkowe starcie z Dallas Mavericks:
Tym samym skrzydłowy wróci na parkiety NBA na 20 meczów przed końcem fazy zasadniczej. Będzie miał więc sporo czasu, aby popracować nad formą i wejść z powrotem do „maszyny” Celtics, która w trwających rozgrywkach – pomimo wielkich zmian latem ubiegłego roku oraz długiej absencji Tatuma – nadal jest jedną z najbardziej efektywnych w całej lidze.
Celtowie z bilansem 41 zwycięstw i 21 porażek zajmują w tej chwili drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, a w całej NBA więcej wygranych mają od nich tylko Thunder (49), Pistons (45) i Spurs (44). Można jednak założyć, że wdrożenie Tatuma na nowo trochę potrwa i pewnie będzie trochę komplikacji, natomiast ogółem jest to dla Celtics świetna wiadomość.
JT to od lat jeden z najlepszych graczy w lidze. Przed kontuzją regularnie grał w All-Star Game i był wybierany do najlepszej piątki All-NBA. W ubiegłym sezonie wystąpił w 72 spotkaniach, w których notował średnio 26,8 punktu, 8,7 zbiórki i 6 asyst na mecz. Zajął czwarte miejsce w głosowaniu na MVP. Pytanie jednak, czy po poważnym urazie nadal będzie potrafił tak samo dominować.










