Mimo narastających spekulacji i gęstniejącej atmosfery wokół Charlotte Hornets, losy największej gwiazdy zespołu wydają się na ten moment przesądzone. Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, LaMelo Ball ma dokończyć obecny sezon w barwach klubu z Karoliny Północnej. Choć pytania o jego długoterminową przyszłość w drużynie stają się coraz głośniejsze, zarząd popularnych Szerszeni zdecydował się na strategię cierpliwości, odsuwając kluczowe decyzje o co najmniej kilka miesięcy.



Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Bretta Siegela, Charlotte Hornets nie planują żadnych ruchów transferowych związanych z LaMelo Ballem, a przynajmniej nie przed zbliżającym się terminem trade deadline. Jak zauważył dziennikarz ClutchPoints, w organizacji dają sobie jeszcze trochę czasu przed podjęciem ostatecznej decyzji, która ma zapaść dopiero latem.

Organizacja zdecydowała po prostu przeznaczyć pozostałą część kampanii jako czas na obserwację, a nadchodzący po niej draft ma być potencjalnym punktem zwrotnym w temacie rozgrywającego Jak podkreślił Siegel: – Po tym czasie jego przyszłość będzie analizowana wewnętrznie i wszystko wskazuje na to, że Hornets zaczną rozglądać się za jego następcą właśnie w drafcie 2026.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że obecna decyzja o pozostawieniu zawodnika w składzie zapada w cieniu doniesień o trudnych relacjach między Ballem a głównym szkoleniowcem, Charlesem Lee. Analityk ESPN, Kendrick Perkins, w dosadny sposób opisał sytuację w podcaście „Road Trippin’”, sugerując, że brak porozumienia między panami jest faktem.

Tam się pali. Trener czuje, że LaMelo nie jest jego człowiekiem. Mówię wam prosto z mostu, to fakt, tam nie ma dobrej energii. Jeden z nich musi odejść – albo trener, albo LaMelo – zasugerował mistrz NBA z 2008 roku, powołując się na „swoje źródła”.

Problemy te mają swoje korzenie w publicznych wyzwaniach, jakie Lee rzucił swojemu podopiecznemu, domagając się od niego większej odpowiedzialności i stabilizacji formy. Sytuację dodatkowo komplikuje incydent po jednym z meczów, podczas którego na klubowym korytarzu Ball miał rzekomo wykrzykiwać wulgaryzmy pod adresem swojego pryncypała. Mimo to, najwyraźniej zespół nie chce podejmować pochopnych decyzji, które mogłyby obniżyć wartość rynkową ich lidera.

Hornets wykazują się ostrożnością także ze względów czysto sportowych i finansowych. Ball znajduje się obecnie w trzecim roku swojego pięcioletniego kontraktu wartego 203,8 miliona dolarów. Jednocześnie w drużynie dojrzewają nowi liderzy – debiutant Kon Knueppel oraz Brandon Miller, którzy zostali uznani za zawodników „nietykalnych”. Szczególnie ten pierwszy powoli wyrasta na główną opcję w formacji obwodowej, co w naturalny sposób podważa dotychczasową, absolutną dominację LaMelo w hierarchii zespołu. Nawet jeśli chyba za wcześnie mówić o tym, że to on, a nie starszy kolega po fachu, ma być w zamierzeniu twarzą organizacji.

Nie da się ukryć, że 24-latek notuje najgorszy pod względem czysto liczbowym sezon właściwie od momentu dołączenia do najlepszej koszykarskiej ligi świata. W 30 występach zapisuje na swoje konto średnio 20,1 punktu, 5,2 zbiórki, 7,7 asysty i 1,2 przechwytu przy średniej – jak na niego – skuteczności (41,5% z gry, w tym 37% z gry). Wciąż są to liczby lepsze niż większości zawodników obecnie grających w NBA, ale po zawodniku, który w zamierzeniu miał poprowadzić zespół do sukcesów, oczekuje się znacznie więcej niż tylko ekwilibrystyczne trafienia.

Tymczasem, w obliczu negatywnego bilansu 14-25, Charlotte może czekać czwarty z rzędu sezon z wynikiem poniżej 30 zwycięstw. To sprawia, że oficjele z Karoliny Północnej mogą być zmuszeni do tego, by tego lata dokonać prawdziwego rachunku sumienia. Na ten moment jednak Szerszenie najwyraźniej wybierają przeczekanie hałasu i zachowanie pozycji negocjacyjnej, licząc na to, że czas pozwoli im na podjęcie najbardziej racjonalnej decyzji dla przyszłości organizacji.

Na dzień dzisiejszy Hornets mogą pozornie zachowywać spokój, ale w rzeczywistości to tylko cisza przed burzą. Gdy zbliży się draft, będą musieli odpowiedzieć na jedno ważne, a przy tym nieco brutalne pytanie: czy LaMelo Ball wciąż jest twarzą tej organizacji — czy już tylko jej najcenniejszym aktywem do wymiany?


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments