Choć wydawało się, że dni Ja Moranta w Memphis są już policzone i że rozgrywający może już nie zagra dla Grizzlies, to w niedzielę 26-latek nie tylko wybiegł na parkiet w Londynie, ale też w efektownym stylu poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Po meczu wysłał zresztą jasny sygnał, że w sumie to on nie chciałby z klubu odchodzić. A przecież ledwie kilka dni temu pojawiły się informacje, że Morant kupił sobie nowy dom w… Miami i to właśnie tam chciałby kontynuować swoją karierę.



To był znakomity powrót. Ja Morant już w pierwszej połowie miał na koncie double-double z 20 punktów i 10 asyst, a Memphis Grizzlies wysoko wygrywali z Orlando Magic w ramach drugiego starcia tych drużyn w Europie. W londyńskiej odsłonie NBA Europe Games to ekipa z Memphis dominowała, a Morant – który kilka dni wcześniej w Berlinie nie zagrał (oficjalnie z powodu problemów zdrowotnych) – pokazał się ze znakomitej wręcz strony.

Finalnie zakończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów (7-13 z gry, 3-4 za trzy) oraz 13 asyst w 28 minut gry, a Grizzlies wygrali 126:109.

Po wszystkim rozgrywający zapewnił, że jest dalej lojalny wobec klubu, który wybrał go z drugim numerem draftu w 2019 roku. Pisaliśmy o tym tutaj. W międzyczasie ligowe źródła donoszą, że można w zasadzie skreślić Miami Heat jako zespół, który jest zainteresowany Morantem, choć wcześniej sam Morant miał wskazać właśnie Miami jako miejsce, gdzie chciałby kontynuować karierę. Co więcej, miał on nawet kilka tygodni temu kupić na Florydzie dom o wartości ponad 3 mln dol. oddalony od hali Heat o zaledwie 20 minut drogi.

Można skreślić Heat z listy klubów zainteresowanych Morantem w przypadku, jeśli taki ruch narazi ich możliwości transferu po Giannis Antetokounmpo w przyszłości, nawet jeżeli warunki sięgnięcia po Moranta byłyby korzystne – przekazał Marc Stein.

Władze Heat mają bowiem mocno wierzyć, że będą w grze po Giannisa Antetokounmpo. Ten przynajmniej na razie cały czas jest graczem Milwaukee Bucks, ale w lidze panuje przekonanie, że jeśli nie teraz – czyli przed końcem okienka transferowego (przypada na 5 lutego) – to latem po zakończeniu sezonu będzie on dostępny.

Zach Lowe twierdzi zresztą, że nie tylko Heat chcą trzymać swój kapitał transferowy, aby móc włączyć się do ewentualnego wyścigu po Giannisa. To samo tyczy się takich zespołów jak Los Angeles Lakers, New York Knicks czy Atlanta Hawks. A to może oznaczać, że tegoroczny okres przed zamknięciem okienka transferowego będzie… raczej spokojny.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments