Golden State Warriors walczą o przetrwanie. Nie są w tym momencie zespołem gotowym do walki z czołówką Zachodniej Konferencji, ale aspirują do tego, by w play-offach dysponować konkretnymi argumentami. Nie będzie o to łatwo, gdy koszykarze będą sabotować pracę całego zespołu. Właśnie to robi Draymond Green, który po raz kolejny nie wytrzymał.
Skrzydłowy Golden State Warriors został wyrzucony z parkietu pod koniec drugiej kwarty sobotniego meczu z Utah Jazz. Draymond Green otrzymał dwa przewinienia techniczne jedno po drugim po dyskusji z sędziami na temat braku gwizdka. Green skutecznie odciął pod koszem środkowego Jazz Kyle’a Filipowskiego i wyraźnie domagał się odgwizdania trzech sekund w pomalowanym. Arbitrzy nie przyznali mu racji, po czym Green przestał bronić.
W trakcie gdy kłócił się z sędzią, Lauri Markkanen minął go bez przeszkód i zdobył punkty spod kosza. Green nadal kwestionował decyzję, co skłoniło sędzię Simone Jelks do ukarania go przewinieniem technicznym. Lider defensywy Warriors nie uspokoił się i dalej krzyczał w stronę arbitrów. Jeden z nich przyznał mu drugiego “dacha”, kończąc występ Greena jeszcze przed przerwą.
Było to drugie wyrzucenie Greena w ostatnich ośmiu meczach. Ta sytuacja mocno przypominała poprzedni taki incydent, gdy Green szybko zebrał dwa przewinienia techniczne w wygranym przez Warriors meczu z Phoenix Suns. Wówczas również wdał się w sprzeczkę z sędziami po starciu z obrońcą Suns Collinem Gillespie’em i naciskał na arbitrów aż do szybkiego usunięcia z parkietu.
– Oczywiście, że potrzebujemy Draymonda i chcę, żeby był na parkiecie – powiedział trener Steve Kerr. – Wydaje mi się, że ma już około dziewięciu przewinień technicznych… a nawet nie jesteśmy jeszcze w połowie sezonu, więc długa droga przed nami i bardzo go potrzebujemy – dodał. Green faktycznie ma już dziewięć przewinień technicznych w tym sezonie. Po uzbieraniu 16 zawodnik automatycznie otrzymuje jednomeczowe zawieszenie.
O wyrzucenie swojego kolegi zapytany został również Stephen Curry podczas pomeczowej konferencji prasowej i jasno dał do zrozumienia, że zawodnicy uznali decyzję za niesprawiedliwą. – Nie wiem, co dokładnie powiedział sędziemu, ale w szatni panowało przekonanie, że to nie był powód, by wyrzucać go z meczu – przyznał Steph. Było to 25. wyrzucenie Greena z parkietu w jego karierze. W historii NBA więcej takich przypadków ma tylko Rasheed Wallace — 29.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










