Według byłego koszykarza NBA, osiągnięcie Bama Adebayo nie powinno być traktowane poważnie. Gordon Hayward wyszedł z założenia, że wysoki Miami Heat nie jest z natury “strzelcem”, dlatego taki wyskok punktowy jest dla niego całkowicie nienaturalny. Pojawiło się wiele podobnych głosów podważających rekord Bama Adebayo. Fakty są jednak niezaprzeczalne.
Gordon Hayward spędził w NBA 14 sezonów i grał w barwach Utah Jazz, Boston Celtics, Charlotte Hornets i Oklahoma City Thunder. W ostatnim występie radiowym powiedział, że 83-punktowy występ Bama Adebayo nie jest korzystny dla ligi i sprawia wrażenie „mało wiarygodnego”. – Uważam, że Bam jest jednym z najlepszych zawodników two-way w lidze na swojej pozycji, ale nie jest typowym strzelcem — stwierdził Hayward.
– Dlatego fakt, że pobił rekord Kobego Bryanta, nie jest według mnie czymś dobrym dla ligi. Trochę pokazuje problemy, z którymi NBA już się zmaga. Oglądając to, momentami można mieć wrażenie, jakby to był mecz z podwórka. […] A gdy ktoś oddaje 43 rzuty wolne i 22 rzuty za trzy, choć normalnie tak nie gra… do tego jeszcze Washington Wizards. Przy tylu drużynach tankujących sprawia to wrażenie, jakby nie było to do końca legitne – dodał.
Wielu komentatorów krytykowało sposób, w jaki Adebayo zdobył tak ogromną liczbę punktów. Pod koniec meczu Miami Heat celowo faulowali, aby zatrzymywać zegar i dać swojemu środkowemu szansę na przekroczenie 81 punktów — wyniku Kobego Bryanta z 22 stycznia 2006 roku. Analityczka ESPN Doris Burke przyznała, że czuła się „nieswojo” z powodu liczby faktu, że Adebayo oddał rekordowe w NBA 43 rzuty wolne.
– Czy było mi trochę niezręcznie, gdy zostało około sześciu minut i pojawiło się tyle celowych fauli i rzutów wolnych? Trochę tak — powiedziała Burke w środę na antenie ESPN. – Ale absolutnie niczego nie odbieram Bamowi Adebayo – stwierdziła, próbując uciec przed krytyką. Trener Miami, Erik Spoelstra, postanowił w sposób niezaprzeczalny stanąć za swoim zawodnikiem.
– Absolutnie nikogo nie przeproszę za to, że grał do końca — powiedział szkoleniowiec. – To był wtorkowy mecz przeciwko drużynie, która tak naprawdę o nic nie gra, a klub próbuje przegrywać. […] My już przegraliśmy w podobnej sytuacji. Mamy zawodników, którzy nie grają. Rozmawiałem z Bamem o tym, czego oczekuję od naszego najlepszego zawodnika i kapitana — żeby był maksymalnie skoncentrowany. I dokładnie taki był – skończył.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










