Już tylko godziny pozostały do zakończenia okienka transferowego w NBA. Wprawdzie na rozstrzygnięcia niektórych kwestii jeszcze czekamy, już teraz można powiedzieć, że jedną z najbardziej zastanawiających wymian jest ta z udziałem Memphis Grizzlies i Utah Jazz, której głównym przedmiotem był Jaren Jackson Jr, All-Star oddany w środku sezonu przez drużynę, która jeszcze niedawno miała walczyć o coś więcej. Wbrew pozorom ta transakcja ma jednak ręce i nogi.



Zacznijmy od przypomnienia wymiany, o której pisaliśmy już w tym miejscu:

  • Utah Jazz otrzymują: Jaren Jackson Jr., John Konchar, Jock Landale (już odszedł do Atlanta Hawks), Vince Williams Jr.
  • Memphis Grizzlies otrzymują: Walter Clayton Jr., Kyle Anderson, Taylor Hendricks, Georges Niang, wybór w pierwszej rundzie draftu 2027 (najlepszy spośród Cavaliers, Timberwolves i Jazz), wybór w pierwszej rundzie draftu 2027 (od Lakers), wybór w pierwszej rundzie draftu 2031 (od Suns)


Z punktu widzenia Utah Jazz jest to wyraźny sygnał zmiany filozofii działania. Klub najwyraźniej odchodzi od strategii biernego „czekania na okazję” i przechodzi do aktywnej budowy rdzenia zespołu. W analizach „Hoop Collective” taki model określany jest mianem pre-agency — podejścia charakterystycznego dla drużyn z mniejszych rynków, które zamiast liczyć na zainteresowanie ze strony dostępnych akurat zawodników formatu All-Star, wykorzystują transfery i kapitał draftowy, by samemu takiego gracza pozyskać.

Jaren Jackson Jr. ma swoje ograniczenia, ale to wciąż były obrońca roku w NBA, dwukrotny uczestnik Meczu Gwiazd, trzykrotny członek All-Defensive Team i jeden z najbardziej wszechstronnych obrońców w lidze, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysokich zawodników. W bieżących rozgrywkach notował średnio 19,2 punktu, 5,8 zbiórki oraz 1,5 bloku na mecz. Trudno nie przyznać, że pod względem sportowym może dostarczyć organizacji z Salt Lake City dokładnie tych elementów, których jej najbardziej brakowało.

Na papierze jego współpraca z Laurim Markkanenem – a w przyszłym sezonie także zdrowym Walkerem Kesslerem, jeśli zostanie w Jazz – zapowiada się wyjątkowo interesująco. Jackson nie powinien zaburzać ofensywnej struktury zespołu, a jego profil defensywny może wręcz znacząco odciążyć całą konstrukcję. To właśnie ten kierunek — budowa nowej tożsamości opartej na obronie i atletyzmie — najmocniej wybrzmiewał w analizach ekspertów, które zwracały uwagę na zmianę filozofii klubu z Utah.

Nie zmienia to jednak faktu, że cena takiego ruchu jest dość wygórowana. Jak informuje ESPN, w pakiecie oddanych wyborów znalazły się między innymi pick Los Angeles Lakers z 2027 roku, najlepszy wybór z puli 2027 (Utah/Cleveland Cavaliers/Minnesota Timberwolves) oraz wybór Phoenix Suns z 2031 roku. To realne uszczuplenie draftowego „zaplecza” Jazz i jednocześnie wyraźny sygnał, że klub zakłada obecność JJJ’a w roli jednego z filarów projektu na wiele kolejnych sezonów.

Z perspektywy Memphis Grizzlies rzeczona wymiana także wpisuje się w szerszy proces przebudowy. Po wcześniejszych ruchach kadrowych klub zgromadził kolejne aktywa draftowe, a wokół organizacji coraz częściej pojawiają się sygnały otwartości na dalsze, potencjalnie fundamentalne decyzje — włącznie z rozmowami dotyczącymi przyszłości Ja Moranta. Innymi słowy, W Tennessee doszli do wniosku, że obecny sezon jest już nie do uratowania, więc równie dobrze można się skupić na przyszłości. Źródła mówią o chęci budowy trzonu zespołu wokół Cedrica Cowarda i Zacha Edeya.

Wracając jednak do meritum, nie bez znaczenia pozostaje również sytuacja kontraktowa Jacksona. Jak podaje Reuters, jego umowa opiewa na 205 milionów dolarów i zawiera opcję zawodnika na sezon 2029-30. To dodatkowo wzmacnia tezę, że Jazz nie sięgają po krótkoterminowe wzmocnienie, lecz inwestują w gracza, którego można stabilnie wpisać w długofalową wizję zespołu.

Na dziś ta wymiana wygląda jak klasyczny przykład dwóch organizacji poruszających się w przeciwnych kierunkach. Podczas gdy Memphis wyraźnie hamuje, gromadząc zasoby na przyszłość, Utah ewidentnie przyspiesza proces przebudowy. Jeśli Jazz dołożą do tego zdrowie kluczowych zawodników, harmonijny rozwój młodzieży i spójny system prowadzony przez trenera Willa Hardy’ego, ten ruch może okazać się momentem przełomowym. Jeśli nie — zostanie zapamiętany jako kosztowny skrót, który nie przyniósł oczekiwanego rezultatu.


Chcesz mieć PROBASKET w telefonie w formie aplikacji? Da się to zrobić zarówno na telefonach z Androidem, jak i na iPhone’ach.

Na telefonach z Androidem:

  • Otwórz probasket.pl w Chrome.
  • Kliknij trzy kropki przy pasku adresu.
  • Wybierz „dodaj do ekranu głównego”.
  • Pojawi się opcja „Zainstaluj”, wybierz ją. Gotowe!

Na iPhonach:

  • Otwórz probasket.pl w Safari.
  • W prawym dolnym rogu wybierz trzy małe kropeczki, a następnie „udostępnij”.
  • Przewiń trochę w dół i wybierz „do ekranu głównego”.

W ten sposób będziecie mieli stronę PROBASKET w formie aplikacji w telefonie.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments