Biorąc pod uwagę obecny sezon, kontuzje w mniejszym lub większym stopniu dotknęły chyba już wszystkich drużyn NBA. W samym tylko minionym tygodniu doniesienia o potencjalnie groźnych urazach Nikoli Jokicia i Victora Wembanyamy nie schodziły z czołówek serwisów sportowych. Teraz powody do obaw pojawiają się też w Los Angeles. Luka Doncic w trakcie obecnej kampanii dźwiga na barkach ogromne obciążenie w barwach Lakers, jednak niepokojąca aktualizacja dotycząca jego zdrowia rodzi pytania o to, na ile takie tempo jest do utrzymania, gdy kalendarz wkracza w styczeń.



Czyżby miało miejsce swoiste deja vu z fazy play-off z roku 2024? Wówczas to Luka Doncić, będący jeszcze liderem Dallas Mavericks, mimo tego, że ewidentnie nie był nawet blisko pełni sił, zdołał doprowadzić drużynę do ostatecznie przegranych Finałów NBA. Tymczasem, jak poinformował w sobotę Ashish Mathur, obecny gwiazdor Los Angeles Lakers – tak jak wówczas – wychodzi na parkiet mimo „ogromnego bólu”.

Doncić gra obecnie mimo tego, że odczuwa ogromny ból. Była gwiazda Dallas Mavericks zmaga się z urazem lewego łokcia oraz ciągłymi dolegliwościami w obu nogach – napisał dziennikarz „Lakers Daily”, w ten sposób potwierdzając tezę, jakoby stan zdrowia reprezentanta Słowenii w dużej mierze stał za nierówną formą drużyny w ostatnim czasie.

Jak wynika z raportu, „ostry” dyskomfort, jaki Luka odczuwa w obu nogach, ma w znacznym stopniu ograniczać jego eksplozywność przy atakach na kosz. Problem w tym, że mimo „całodobowego leczenia”, gwiazdor Lakers ma odmawiać przerwy w grze, zdeterminowany, by pozostawać do dyspozycji trenera i zespołu w momencie, gdy zdrowotne perypetie innych zawodników sprawiły, że rotacja i tak jest już zawężona.

Nie da się ukryć, że nieobecność Gabe’a Vincenta, Rui Hachimury czy – przede wszystkim – Austina Reavesa zaburza ciągłość gry i wymusza ciągłe zmiany w składzie. Ta niestabilność napędza powracające problemy ze zgraniem, przez co drużynie trudno wypracować stały rytm. Być może dlatego JJ Redick stwierdził, że w chwili obecnej nie wie, jak naprawić grę zespołu. W takim kontekście dostępność Doncicia przestała być luksusem, a stała się koniecznością.

Inna sprawa, że sam zawodnik – przynajmniej na pierwszy rzut oka – nie wygląda na ograniczonego przez problemy zdrowotne. Notuje średnio najlepsze w całej NBA 33,6 punktu na mecz, dokładając do tego 8,1 zbiórki, 8,7 asysty i 1,6 przechwytu. Najwidoczniej jednak same cyfry jeszcze o niczym nie świadczą.

Z drugiej strony o pewnych niedoborach może świadczyć fakt, że w przypadku 26-latka skuteczność rzutów za trzy punkty spadła do 32,2% — to drugi najsłabszy wynik zza łuku w całej jego karierze. Jak zauważył Mathur: – Większość jego rzutów z dystansu jest zbyt krótka, ponieważ w tej chwili brakuje mu siły w nogach.

Decyzję samego zawodnika, by mimo wszystko grać, można jednak starać się wytłumaczyć tym, że w trwających rozgrywkach opuścił już kilka spotkań z powodu urazów łydki, pachwiny i palca, występując dotychczas tylko w 25 z możliwych 32 meczów Lakers. Biorąc pod uwagę, że z powodu problemów z łydką Reaves może pauzować jeszcze przez około miesiąc, a LeBron James — mający już 41 lat — niedawno uporał się z urazem rwy kulszowej, są to informacje, których z pewnością nikt w Mieście Aniołów z pewnością nie chciałby usłyszeć zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu rozgrywek.

– Cóż, mamy bilans 20–11 (obecnie już 21-11 – przyp. aut.), więc to wszystko nie wygląda jeszcze najgorzej. Mamy raptem dwa-trzy mecze straty do drugiego miejsca. Mogło być lepiej, chociaż bywało też gorzej. Zdecydowanie jednak istnieje tu pole do poprawy – powiedział w jednym z ostatnich wywiadów sam zainteresowany.

Inna sprawa, że najbliższa przyszłość niekoniecznie wygląda kolorowo. Lakers mają w tym miesiącu do rozegrania jeszcze 15 spotkań, w tym trzy serie back-to-back, a do tego tylko jedną przerwę dwudniową. Mimo że nieustępliwość Doncicia budzi podziw, konsekwencje zdrowotne w dalszej perspektywie mogą być trudne do zignorowania.

Pięciokrotny uczestnik Meczów Gwiazd znany jest z tego, że potrafi grać na elitarnym poziomie mimo kontuzji, co pokazywał we wspomnianych we wstępie play-offach w roku 2024. Jego wątpliwej jakości stan fizyczny może jednak obecnie objawiać się w inny sposób — chociażby w postaci niskiego zaangażowania w defensywie, za co Luka w ostatnim czasie spotkał się z ostrą krytyką. Najwidoczniej jednak gwiazdor Lakers uważa, że gra jest warta świeczki.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments