Bingo z życia zespołu NBA to przynajmniej jedno zatrzymanie przez policje w sezonie za posiadanie środków powszechnie uznanych za niedozwolone. Tym razem padło na DeAndre Aytona. Wysoki Los Angeles Lakers wybrał się w trakcie przerwy na Bahamy. Okazało się, że jego postępowanie nie było do końca zgodna z obowiązującym tam prawem.
Środkowy Los Angeles Lakers, Deandre Ayton, został we wtorek na krótko zatrzymany na lotnisku na Bahamy pod zarzutem posiadania „bardzo niewielkiej ilości marihuany” — poinformował prawnik koszykarza, Devard Francis.
Ayton, pochodzący z Bahamów zawodnik i reprezentant narodowej drużyny mężczyzn, został zatrzymany na Lynden Pindling International Airport w Nassau. Francis wyjaśnił, że marihuana znajdowała się w torbie innej osoby, a po krótkim dochodzeniu koszykarz został szybko zwolniony.
– Śledczy ustalili, że ta bardzo niewielka ilość marihuany nie znajdowała się w torbie Deandre, jednak przeprowadzili standardowe czynności, po czym został niezwłocznie zwolniony — przekazał jego prawnik w oświadczeniu.
Zgodnie z najnowszą umową zbiorową ligi (CBA), koszykarze nie są już testowani pod kątem marihuany, a substancja została usunięta z listy zakazanych środków. Nadal jednak pozostaje ona nielegalna na Bahamach. 27-letni Ayton rozgrywa swój pierwszy sezon w Lakers, którzy po przerwie na Mecz Gwiazd wracają do gry w piątek, podejmując u siebie Los Angeles Clippers.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










