Każdy kolejny dzień zbliża nas do powrotu Stephena Curry’ego. Rozgrywający opuścił już pięć ostatnich tygodni i według informacji Shamsa Charanii wciąż ma jeszcze przed sobą nieco pracy do wykonania. Czy jego powrót zmieni jednak sytuację, w której znaleźli się GSW?



W obecnej postaci Golden State Warriors nie stanowią żadnego zagrożenia dla czołowych ekip Konferencji Zachodniej i wiele wskazuje na to, że może zabraknąć ich nawet w tegorocznych play-offach.

Kontuzje Jimmy’ego Butlera i Stephena Curry’ego, problemy zdrowotne Kristapsa Porzingisa, a także brak gry i ostateczny transfer Jonathana Kumingi przyczyniły się do takowego stanu rzeczy. Wojownicy z San Francisco zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli z przeciętnym bilansem 32-33.

Strata do zespołów, które plasują się obecnie na miejscach 2. – 6. wynosi aż osiem zwycięstw. Piszemy o zespołach, bo każdy z nich ma na swoim koncie obecnie dokładnie 40 wygranych. Dla GSW nie ma to jednak większego znaczenia. Na ten moment ich pierwszych rywalem w turnieju play-in byliby Portland Trail Blazers. Następnie o miejsce w czołowej ósemce walczyliby z przegranym rywalizacji Phoenix SunsLos Angeles Clippers.

Od momentu absencji kluczowych zawodników nieco lepiej prezentuje się m.in. Brandin Podziemski, który – z wyłączeniem ostatniego, nie do końca udanego występu przeciwko Chicago Bulls – w 12 kolejnych spotkaniach notował średnio 16,5 punktu, 8,1 zbiórki, 4,6 asysty oraz 1,1 przechwytu na mecz.

Nie ulega wątpliwości, że nikt nie będzie w stanie zastąpić Stephena Curry’ego, który z uwagi na uraz kolana pozostaje poza grą od końcówki stycznia. Według najnowszych informacji Shamsa Charanii z The Athletic rozgrywający będzie pozostawał poza grą jeszcze przez co najmniej 10 dni, co wcale nie oznacza jego powrotu do gry w okolicach 22 marca.

Curry wrócił już do ćwiczeń na parkiecie i stopniowo próbuje zwiększać ich intensywność, by przygotować w ten sposób swoje ciało do ponownej walki w NBA. W 39 dotychczasowych występach był on niekwestionowanym liderem Warriors, notując średnio 27,2 punktu, 4,8 asysty, 3,5 zbiórki oraz 1,1 przechwytu na mecz, trafiając przy tym 46,8% wszystkich rzutów z gry, w tym 39,1% zza łuku.

Jeżeli po 10 kolejnych dniach rehabilitacji Curry rzeczywiście byłby już zdolny do gry, to jego powrót możemy oglądać w starciu z Dallas Mavericks, które zaplanowano na 23 marca. Dwa dni później GSW zmierzą się z Brooklyn Nets.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments