W Portland cały czas starają się ocenić, co będzie im służyć. Zespół ma w składzie kilku utalentowanych graczy młodego pokolenia, ale wydaje się, że ich rozwój może nie wystarczyć, by włączyć się do walki z czołówką Zachodniej Konferencji. Na horyzoncie jest przecież powrót Damiana Lillarda, lecz według ostatnich słów zawodnika – nastąpi dopiero w przyszłym sezonie.
Wszystko wskazuje na to, że Damian Lillard w tym sezonie nie zagra, wracając do zdrowia po zerwaniu ścięgna Achillesa. Nie można jednak o nim zapominać. Koszykarz poświęca dużo czasu powrotowi do pełni sił i jednocześnie pełni rolę mentora dla młodego, coraz bardziej obiecującego zespołu Portland Trail Blazers. Lillard niedawno pojawił się w programie Road Trippin’ Show u Allie Clifton i tak opisał przebieg swojego powrotu do zdrowia.
– Idzie bardzo dobrze. To jest jeden z tych urazów, przy których trzeba dać sobie czas — to trwa tyle, ile musi trwać. Pierwsze kilka tygodni, a nawet dwa–trzy miesiące, są frustrujące, bo jesteś bardzo ograniczony. Ale dzięki cierpliwości, wyrozumiałości wobec samego siebie i robieniu wszystkiego, co potrzebne, żeby iść do przodu, w pewnym momencie zaczynasz widzieć światło w tunelu – przyznał.
35-letni Lillard zdecydował się zrobić sobie cały rok przerwy i nie forsować powrotu w tym sezonie. Podkreślił, że jest zadowolony z tej decyzji i z perspektyw na przyszłość. – Czuję się z tym świetnie. Nawet lepiej teraz niż w momencie, gdy podejmowałem tę decyzję. Widzę, że wszystko wraca na właściwe tory… Danie sobie czasu było słuszną decyzją. Do tego, patrząc na nasz zespół i rozwój, jaki zaliczyliśmy, wiem, że jeśli wrócę w pełni gotowy, będziemy mieli w przyszłym sezonie naprawdę duże szanse – dodaje.
Deni Avdija gra w Portland na poziomie All-Star w tym sezonie, więc ciekawie będzie zobaczyć, jak Trail Blazers mogą wyglądać w kolejnym roku z nim, Lillardem, Shaedonem Sharpe’em, Donovanem Clinganem, Scootem Hendersonem (jeszcze nie zagrał w tym sezonie z powodu kontuzji) oraz być może Jrue Holidayem i Jeramim Grantem. Wokół tej dwójki zapewne znów pojawią się głosy dotyczący transferu. Jednak w Portland budują coś solidnego, a Lillard chce być częścią tego projektu.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET










