Choć Chris Paul wciąż teoretycznie jest zawodnikiem Los Angeles Clippers, to w praktyce od początku grudnia jest odsunięty od drużyny, która miała z nim współpracować w sprawie dalszej kariery. Doświadczony rozgrywający nie chce, by w ten sposób skończyła się jego długa i pełna sukcesów relacja z koszykówką. Rzeczywistość jest jednak taka, że jest początek lutego, a Paul wciąż nie ma nowego pracodawcy. Ramona Shelburne z ESPN twierdzi, że może on wylądować w Dallas Mavericks.
Nie tak to miało wyglądać. Kiedy latem Chris Paul podpisywał roczny kontrakt z Los Angeles Clippers, wśród kibiców panowało przekonanie, że doświadczony rozgrywający wraca do miejsca, w którym spędził najlepsze lata kariery, by w spokoju zakończyć karierę. Wszystko zmieniło się diametralnie na początku grudnia, gdy zespół poinformował, że CP3 został odsunięty od zespołu i już więcej w nim nie zagra. Nie tak miał wyglądać romantyczny powrót.
Jak pisaliśmy w grudniu, „Paul miał nie dogadywać się z najważniejszymi osobami w klubie. Według informacji przekazanych przez ESPN od tygodni nie rozmawiał z nim trener Tyronn Lue. Szkoleniowiec zespołu nie chciał rozmawiać z Paulem, nawet gdy ten kilka tygodni temu poprosił o spotkanie, by wyjaśnić zarzuty, jakoby miał negatywny wpływ na drużynę”.
Ostatecznie rozgrywający nie został zwolniony i wciąż, przynajmniej w teorii, jest graczem Clippers. Ostatni raz na parkiecie pojawił się jednak 1 grudnia. Od tego czasu pozostaje w zawieszeniu i z pewnością nie chce, by jego kariera skończyła się w ten sposób. Po dwóch miesiącach Paul nie znalazł jednak dla siebie nowego miejsca. Ramona Shelbourne informowała kilka dni temu, że nie ma zbyt wielu chętnych, o ile jacykolwiek są, by ściągnąć CP3 w ramach wymiany. Dziennikarka ESPN dodała w najnowszym raporcie, że zainteresowani ściągnięciem Paula mogą być Dallas Mavericks.
Mavericks wciąż mają szansę na miejsce w turnieju play-in. Musieliby jednak zacząć częściej wygrywać — aktualnie z bilansem 19-31 zajmują 12. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Paul nie byłby ich zbawicielem — w tym sezonie w 16 spotkaniach notował średnio 2,9 punktu, 1,8 zbiórki i 3,3 asysty. Mógłby jednak wnieść do drużyny cenne doświadczenie.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Czy słuchałeś już nowego odcinka podcastu PROBASKET?










