25 meczów zawieszenia – to kara, jaką otrzymał Paul George od NBA za złamanie ligowych reguł antydopingowych. Tym samym Philadelphia 76ers przez kolejnych kilka tygodni będą musieli sobie radzić bez swojego etatowego startera.
Informacje o zawieszeniu jako pierwszy przekazał Shams Charania:
Do ESPN wpłynęło też oświadczenie, jakie wystosował Paul George:
– W ostatnich latach wiele mówiłem o znaczeniu zdrowia mentalnego, a teraz w trakcie szukania odpowiedniego leczenia na swoje własne problemy, popełniłem błąd i przyjąłem niedawno nieodpowiedni lek. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność i przepraszam klub, moich kolegów z drużyny oraz fanów za to, że podjąłem złą decyzję w całym tym procesie. Skupię się na tym, by wykorzystać ten czas i przygotować swój umysł i ciało tak, by pomóc drużynie, gdy wrócę – przekazał 35-letni skrzydłowy.
George zacznie odbywać karę już w sobotę. Na parkiet najwcześniej wróci dopiero w drugiej połowie marca – gdy do końca sezonu zasadniczego pozostanie 76ers już tylko 10 meczów. Zawieszenie będzie go kosztować prawie 12 mln dol.
35-latek w swoim drugim sezonie w Filadelfii notuje średnio 16 punktów, 5,1 zbiórki i 3,7 asysty na mecz, trafiając 38,2 proc. trójek. W jednym z ostatnich meczów zdobył 32 punkty i trafił dziewięć trójek – być może właśnie wtedy liga postanowiła zaprosić go na badanie antynarkotykowe. Jego absencja to dla Szóstek duży cios, bo ekipa trenera Nicka Nurse’a właśnie zaczynała łapać dobry rytm, a chemia w zespole była coraz lepsza.










