Anfernee Simons trafił tego lata do Boston Celtics z Portland Trail Blazers. Ostatnie doniesienia wskazują, że władze niedawnych mistrzów NBA próbują aktywnie wytransferować go dalej. Do tej pory nie znaleźli się jednak chętni. Jeden z menedżerów klubów NBA przewiduje, że przed Simonsem znakomity sezon, w którym będzie najlepiej punktującym graczem Celtics. – Nawet przy Jaylenie Brownie – powiedział w rozmowie z serwisem Heavy.
Od dłuższego czasu mówi się, że Anfernee Simons nie zostanie w Bostonie na zbyt długo. Choć do obrońca trafił do Celtics latem z Portland Trail Blazers, władze klubu szukają sposobu, by wytransferować go dalej. Spore zmiany, które obserwujemy w ostatnich miesiącach w Celtics to pokłosie kontuzji ścięgna Achillesa Jaysona Tatuma.
W związku z kontuzją Tatuma Celtics chcą zejść poniżej drugiego progu podatkowego. Ewentualne oddanie Simonsa może w tym pomóc – rozgrywający zarobi w przyszłym sezonie 27,7 mln dol. Do tej pory nie znaleźli się chętni, choć pojawiły się doniesienia, że Simonsa w swoim składzie widziałyby władze Philadelphia 76ers i Denver Nuggets.
Menedżer jednego z klubów NBA przewiduje, że przed Simonsem znakomity sezon w barwach Celtics. – Stawiam, że będzie ich najlepiej punktującym. Nawet przy Jaylenie [Brownie]. Będzie miał piłkę przez długi czas, a on naprawdę potrafi rzucać. Ofensywa będzie musiała się zmienić, by go wkomponować, ponadto jest w ostatnim roku kontraktu, więc będzie rzucał. Tak jak mówił, jest strzelcem. Pamietajmy, że rzucał średnio ok. 20 punktów na Zachodzie. Co będzie w stanie zrobić na Wschodzie? Jak ma nie rzucać dużo? – powiedział w rozmowie z serwisem Heavy.
W ubiegłym sezonie Simons wystąpił w 70 spotkaniach, w których notował średnio 19,3 punktu i 4,8 asysty na mecz. I choć jest on jednym z lepszych strzelców w NBA, to sporo wątpliwości pozostawia jego gra w obronie. Po zakończeniu przyszłego sezonu stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem i będzie mógł podpisać nową umowę z dowolnym klubem.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!