Dla Devina Bookera był to sezon bez wątpienia przełomowy. Lider Phoenix Suns mógł się w końcu sprawdzić na dużej scenie. Czy zawiódł? Trudno jednoznacznie ocenić, ale zebrane w trakcie ostatnich play-offów doświadczenie powinno mu bardzo pomóc w kolejnych latach rywalizacji. 


W 22 meczach play-offów Devin Booker notował na swoje konto średnio 27,3 punktu, 5,6 zbiórki i 4,5 asysty trafiając 44,7 FG% oraz 32,1 3PT%. W trakcie trwania rywalizacji o mistrzostwo wiele razy z ust komentatorów słyszeliśmy o tym, jak Kobe Bryant wysłał do Bookera przekaz o treści “Be legendary”. Zawodnik Phoenix Suns wziął sobie te słowa do serca. Taki napis pojawił się nawet na jego butach. 

Nie da się ukryć, że Booker odegrał bardzo ważną rolę w dotarciu Suns do finałów NBA. Jednak zestawianie go z Bryantem może być odrobinę na wyrost. Z tego samego założenia wychodzi młody lider Słońc. – Nie myślałem o tym, ale wiem, że w ostatnim czasie rozmawia na ten temat wiele osób – odparł Booker, gdy został zapytany przez Richarda Jeffersona o kwestię jego porównań do legendy Los Angeles Lakers. 

Wiesz co, zostawię to, bo wiele dla mnie znaczył jako mentor i zostawił mi wiele cennych uwag. Po prostu staram się wyciągać coś dla siebie z jego mentalności i podejścia do gry. Ale… nigdy nie powinienem być porównywany do Kobego – dodaje. Bardzo trudno znaleźć dla Bookera i Bryanta punkt odniesienia, oprócz tego, że Devin wzoruje na Black Mambie swoją grę i również ma instynkt zabójcy.

Jednak pod kątem charakterystyki gry Kobe był fenomenem. Niemalże odtworzył styl Michaela Jordana i nigdy nie zaprzeczał, że to właśnie na 6-krotnym mistrzu NBA wzoruje swoją grę. Natomiast Booker pisze własną historię – dużo w niej motywacji zaczerpniętej od Kobego, lecz wszelkie porównania tych dwóch koszykarzy na tym etapie kariery Booka wydają się być naciągane. Poczekajmy na to, co przyniesie przyszłość.






4 KOMENTARZE

  1. Jak pamiętam Jordan nie musiał nic pisać na butach. I Shaq też nie, i Kobe chyba też.
    Na bycie legendą trzeba jeszcze Devinowi poczekać.
    Trudno oczekiwać po pierwszym Playoffie tytułu mistrza, ale apetyt rósł w miarę jedzenia, a i kozłów mięli Suns już na widelcu.
    Taka porażka (0-4 od stanu 2-0) może mieć efekty długofalowe. Trzeba to jednak wziąć na klatę. Taki los niedoszłej jak na razie legendy

  2. ale styl Bookera musi się podobać, nie ma tam tylko siłowych wjazdów pod kosz albo tylko szalonych trójek, gość umie wszystko, w dzisiejszych czasach aż miło popatrzeć jak ktoś rzuca z półdystansu ;)) a nie z 8 metrów przez ręce….Kobe był jednym z najlepszych w historii i Bookowi jeszcze mu do niego sporo brakuje ale niektóre akcje jak rzuty z odchylenia na pewno są a’la Kobe

    • Booker nie jest artystą kosza, jakim był Kobe. To typ rzemieślnika, ale nie znaczy to, że nie może być wielki, bo takimi graczami byli też Duncan i Nowitzki.

Skomentuj Olo Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here