Żarty się skończyły. Jeśli ktoś nie dowierzał doniesieniom na temat zbliżającego się transferu Bena Simmonsa, zawodnik postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. Według przedstawionych informacji, Australijczyk sam poprosił Philadelphię 76ers o transfer jeszcze przed startem sezonu. 

Prośba miała zostać wystosowana podczas spotkania w Los Angeles, gdzie Ben Simmons miał okazję porozmawiać z właścicielem Philadelphii 76ers – Joe Harrisem, trenerem Docem Riversem oraz duetem Daryl Morey – Elton Brand, czyli tym, którzy są w bezpośredni sposób odpowiedzialni za transfery. Australijczyk rzekomo podkreślił, że nie chce być częścią drużyny na rozgrywki 2021/21. To oznacza, że formalnie poprosił o transfer. 

Zespół z Philly od dłuższego czasu stara się znaleźć partnera do rozmów. Problem polega na tym, że nie najlepsze play-offy w wykonaniu Simmonsa obniżyły jego wartość i generalni menadżerowie nie chcą poświęcić za All-Stara swoich najlepszych nazwisk. Takich z kolei domagają się Morey i Brand, którzy cierpliwie szukają optymalnego rozwiązania. Za cztery tygodnie Sixers rozpoczynają obóz przygotowawczy. Czy w tym czasie uda się spełnić prośbę zawodnika? 

Jeśli nie, to istnieje prawdopodobieństwo, że Simmons do Philly nawet nie przyjedzie. Podczas ostatniego spotkania miał także poinformować trenera Riversa, iż nie stawi się na początek obozu. Za to 25-latek może zostać formalnie przez Sixers ukarany. W jego umowie są jeszcze cztery lata, za które zarobi 147 milionów dolarów. To kolejny twardy orzech do zgryzienia, bowiem w opinii wielu są to pieniądze, które przekraczają wartość Simmonsa. 

Na temat Simmonsa Sixers rozmawiają m.in. z Timberwolves, Raptors, Cavaliers, Pacers, Kings, Spurs oraz Warriors. Prędzej czy później będą jednak musieli obniżyć nieco swoje oczekiwania. Inne źródło sugeruje, że Ben chciałby grać w którejś z ekip Kalifornii – nie mówi się o Clippers i Lakers, więc w grę wchodzą Warriors oraz Kings. Rzekomo relacje między zawodnikiem i zespołem są na tym etapie bardzo napięte. Czy Sixers spełnią żądanie Simmonsa? 






8 KOMENTARZE

  1. Co tu dużo gadać, wrzucili go pod autobus za tegoroczne niepowodzenia. Dodatkowo gość jest słaby i przepłacony, jedyna szansa to go upchnąć w jakiejś drużynie która się przebudowuje, albo niezagrożonej playoffami.

  2. Największą żenadą jest to, że Doc Riverse, który co rok się kompromituje w play off nadal jest trenerem w NBA.

  3. Siedem wpisów ,same matoły nie mające pojęcia o koszykówce .Co opinia to głupsza i typowo populistyczna ,nie mająca NIC wspólnego z rzeczywistością.Simmons jest mega wartościowym zawodnikiem i jeszcze udowodni swoją wartość a wy kundle oczywiście będziecie siedzieć cicho albo będziecie udawać ,że nie było tematu .

Skomentuj Szymon Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj