Reprezentacja Polski pokonała Kosowo 103:70 w ostatnim spotkaniu pierwszej fazy kwalifikacji do Mistrzostw Świata. Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie C i zagrają w kolejnej rundzie.
Początek spotkania był bardzo dobry dla naszej drużyny – dzięki świetnej skuteczności Adama Waczyńskiego było już 12:6. Rywale odpowiadali niesamowitymi trójkami, dzięki czemu doprowadzili nawet do remisu. Aktywny był też Maciej Lampe, a rzuty z dystansu Karola Gruszeckiego dawały kadrze trochę spokoju. Po ofensywnych 10 minutach prowadziła 30:23.
W drugiej kwarcie zespół trenera Mike’a Taylora skupił się na poprawie defensywy, a to przyniosło również powiększenie przewagi – nawet do 18 punktów po indywidualnej akcji Mateusza Ponitki. Dardan Berisha już nie sprawiał tak wielu kłopotów, a Polacy bez większych problemów mogli kontrolować sytuację na parkiecie. Po efektownych punktach Dominika Olejniczaka reprezentacja wygrywała po pierwszej połowie 57:34.
Po 15-minutowej przerwie Kosowo postanowiło jeszcze powalczyć o lepszy wynik. Kolejna akcja Berishy zbliżyła naszych rywali nawet na 14 punktów. Dość szybko odpowiadali na to jednak Tomasz Gielo i Adam Waczyński, a przewaga kadry nie była zagrożona. Po 30 minutach meczu było 80:59.
Trener Mike Taylor dawał szanse na pokazanie się całej dwunastce – wszyscy też zdobywali punkty. Biało-Czerwoni spokojnie kontrolowali wydarzenia i mogli testować różne ustawienia i zagrywki. Dzięki trafieniu Marcela Ponitki przekroczyli granicę 100 punktów! Ostatecznie nasza kadra zwyciężyła aż 103:70.
Powiedzieli po meczu:
Mike Taylor (trener reprezentacji Polski): Zanim zaczniemy mówić o meczu, chciałbym złożyć kondolencje koszykarskiej społeczności w Kosowie. Ta drużyna w ostatnich latach opowiedziała wszystkim bardzo pozytywną historię, ale niedawna sytuacja jest bardzo smutna. Mimo tego Kosowo grało bardzo twardo. Jestem zadowolony z tego jak się zaprezentowaliśmy – byliśmy skoncentrowani i odnieśliśmy dobre, zespołowe zwycięstwo.
Karol Gruszecki (reprezentant Polski): Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz. Niedawne wydarzenia z pewnością nie były łatwe dla naszych przeciwników, wielki szacunek dla nich. Walczyli, mają kilku świetnych zawodników, trudno było ich zatrzymać. Ostatecznie jednak zwyciężyliśmy i będziemy przygotowywać się do kolejnej rundy kwalifikacji.
Brad Greenberg (trener reprezentacji Kosowa): Gratulacje dla Polski, mieli bardzo dobrą skuteczność. To doświadczona drużyna, znają się, świetnie grają razem ze sobą. Mieliśmy problemy z obroną. Z emocjonalnego punktu widzenia – to niesamowite, co w ostatnich dniach zrobili moi zawodnicy. Te mecze to było coś więcej niż koszykówka. Wszyscy próbowali poradzić sobie z tą sytuacją i mieli poszkodowanych w sercach.
Dardan Berisha (reprezentant Kosowa): Byliśmy w trudnej sytuacji przed tym spotkaniem. Myślami byliśmy z rodzinami poszkodowanych. Nasze przygotowanie do ostatnich spotkań nie było więc pełne. Daliśmy z siebie jednak wszystko to, co mogliśmy. Rywale wygrali zasłużenie. Jesteśmy dumni z miejsca, w którym jesteśmy i z tego, że możemy grać przeciwko takim drużynom.
Kosowo – Polska 70:103 (23:30, 11:27, 25:23, 11:23)
Kosowo: Kastrati 21, Berisha 17, Grosha 10, Tmusic 7, Bunjaku 5, Kapiti 4, Mekaj 3, Zekiqi 3, Janjeva 0, Memeti 0, Peci 0,
Polska: Gruszecki 21, Lampe 17, Waczyński 16, Gielo 12, Marcel Ponitka 9, Mateusz Ponitka 9, Cel 5, Olejniczak 4, Hrycaniuk 3, Koszarek 3, Sokołowski 2, Łączyński 2
Statystki meczu poniżej oraz na stronie FIBA Basketball
Co dalej?
Polacy zajęli drugie miejsce w grupie C i awansowali do kolejnej rundy kwalifikacji do Mistrzostw Świata. W kolejnej fazie grupowej Biało-Czerwoni zmierzą się z Włochami, Holandią i Chorwacją – wszystkie poprzednie wyniki zostają zachowane.
Spotkania zostaną rozegrane we wrześniu, listopadzie i grudniu 2018 roku (mecze w Polsce ponownie odbędą się w ERGO ARENIE w Gdańsku) oraz w lutym 2019 roku. Do Mistrzostw Świata w Chinach zakwalifikują się po trzy najlepsze drużyny w grupie (łącznie 12 zespołów z Europy).
W takiej sytuacji zaczynamy 2. rundę eliminacji M
1.Litwa 6–0 12 512:352
2.Włochy 4–2 10 474:405
3.POLSKA 3–3 9 436:410
4.Holandia 3–3 9 434:416
5.Chorwacja 3–3 9 431:419
6.Węgry 3–3 9 414:421
Pierwszy mecz we Włoszech (14.9), potem Chorwacja (17.9)— Rafał Tymiński (@TyminVip) July 1, 2018