Miami Heat po raz pierwszy w tegorocznej fazie play-off znaleźli się nad przepaścią. Jeszcze jedno zwycięstwo Lakers i piękna przygoda drużyny z Florydy skończy się bez happy endu. Mimo tego, Jimmy Butler nie zamierza tracić pewności siebie i wiary w sukces.
Czy Miami Heat stać jeszcze na odrobienie strat do Los Angeles Lakers w tegorocznych finałach? Denver Nuggets dwa razy pokazali w bańce, że da się wyjść ze stanu 1-3, ale potem zatrzymali ich właśnie Lakers. Szanse nie są więc wielkie, ale Heat nie zamierzą się poddawać bez walki. Wręcz przeciwnie, Jimmy Butler zapowiada, że on i jego koledzy cały czas wierzą w sukces, a ich pewność siebie nadal zostaje na wysokim poziomie. – Dlaczego miałoby być inaczej? – pyta dziennikarzy.
Zdaniem lidera Heat, drużyna musi pozostać pewna siebie, jeśli chce w tej serii jeszcze powalczyć. – Musimy skupić się na tych rzeczach, które możemy kontrolować, ale jednocześnie nasz poziom pewności musi zostać wysoki – tłumaczy Butler. Takie podejście definiowało zresztą Heat przez niemal cały sezon i wygląda na to, że drużyna Erika Spoelstry jest gotowa na kolejne wyzwanie. – Nikt nie myślał, że to będzie łatwe zadanie – stwierdził po G4 szkoleniowiec Heat.
Kolejny mecz zaplanowany jest na piątek, dlatego też Heat będą mieli dodatkowy dzień na odpoczynek i przygotowanie zarówno mentalne, jak i fizyczne do następnego starcia. Drużyna z Miami wciąż ma nadzieję, że do gry w tych finałach zdąży jeszcze wrócić Goran Dragić. Dodatkowy dzień przerwy to także dobra wiadomość dla Bama Adebayo, który to z kolei powrócił na parkiet po dwóch meczach absencji, ale po G4 przyznał, że nie czuje się jeszcze w 100 procentach zdrowy.
Wspieraj PROBASKET
- Gwiazdy na koszykarskim parkiecie w wyjątkowej rywalizacji! Wielki Mecz Gortat Team vs NATO Team
- NBA: Celtics zapisali się w historii, a to jeszcze nie koniec sezonu
- NBA: Bradley Beal przecenia szanse Suns? Zapowiada walkę w play-offach
- NBA: LeBron porównał historię Luki do swojej. Ciekawe spostrzeżenie
- Wyniki NBA: Curry zatrzymał Jokicia, Rockets lepsi od Thunder, Suns coraz dalej od play-offów